Blog > Komentarze do wpisu

Jesienna zaduma

   Sięgnęłam po "Czerwoną sofę" Michèle Lesbre, ponieważ staram się sięgać po literaturę francuską, jako że prawie jej nie znam. Rekomendacją była tak zwana polska nagroda Goncourtów, czyli nagroda przyznawana przez polskich studentów romanistyki, jednak tak naprawdę tym, co przyciągnęło mnie do tej książki był temat. Podróż koleją transsyberyjską ma dla mnie tym większą magię, odkąd przebyłam jej część. Spodziewałam się melancholii i zadumy i dokładnie to dostałam, w formie wydestylowanej.

"Czerwona sofa" to urocza, ciepła opowieść. Anna jedzie do Irkucka, aby odnaleźć swojego chłopaka, który wyjechał tam w poszukiwaniu utopii jakiś czas wcześniej. Gdy dociera do celu, nic nie jest takie, jak oczekiwała, ale, o dziwo, przestało to być dla niej istotne. Powolne przemieszczanie się w towarzystwie milczących, tajemniczych ludzi wywołuje w niej wspomnienia i sprawia, że wiele spraw traci na znaczeniu. Gdy powraca do Paryża, kolejne wydarzenia zmuszają ją do przewartościowania swojego życia, ale tu także odbywa się to naturalnie i z prostotą. A my wraz z Anną zaczynamy postrzegać świat w zwolnionym tempie, pochylać się nad uroczym detalem, zamyślać na długie chwile... Przenika nas jej melancholia, jednak nie jest to uczucie przykre. Zamiast pogrążać się w jesiennym smutku, zachwycamy się pieknem przemijania, a historia Anny wywołuje w nas uczucie spokoju, wyciszenia i pogodzenia ze światem.

Spokojna, jesienna książka, nieuchwytna jak mgła nad Sekwaną.

wtorek, 25 listopada 2008, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/25 11:47:27
U Zosika dzisiaj film, którego akcja rozgrywa się w kolei transsyberyjskiej, a u Ciebie książka. Temat mnie jak najbardziej interesuje, sama chciałabym spędzić kilka dni na podróży tym pociągiem :)

A recenzja książki bardzo, bardzo zachęcająca, i ta kolej transsyberyjska, i atmosfera melancholii, zadumy, i spokój związany z pogodzeniem ze światem. Chyba po nią sięgnę :)
-
2008/11/25 14:59:17
Juz Peek-a-boo zachecila mnie swoja recenzje, a Ty jeszcze zwiekszylas moja chec siegniecia po te powiesc. Teraz chyba najlepsza pora, to zdaje sie nie by ksiazka na lato...
-
Gość: elwirajulita, *.fbx.proxad.net
2008/11/25 16:29:35
Zawsze bardzo sie ciesze, gdy pojawia sie post o literaturze francuskiej :-) Tej ksiazki jeszcze nie czytalam, ale wlasnie nabylam, wiec szybko zabieram sie za nadrabianie zaleglosci!



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...