Blog > Komentarze do wpisu

Powrót na Cmentarz Zapomnianych Książek

   Rzadko czytam powieści gotyckie, ale od czasu lubię po taką sięgnąć. Literatura angielska w nie obfituje, u nas to chyba mniej popularny gatunek i mniej też takich książek się tłumaczy. "Gra anioła" Ruiza Zafona została jednak wydana w ekspresowym tempie, szybciej niż jej tłumaczenie angielskie - wielkie brawa za to dla Muzy, bo na tę książkę czekało spore grono wielbicieli "Cienia wiatru".

Napisać druga książkę, gdy pierwsza stała się międzynarodowym bestsellerem, na pewno nie jest łatwo. Rezultat często rozczarowuje, wiedząc to, nie nastawiałam sie na nic wybitnego. Chciałam po prostu sprawdzić na własnej skórze, jak akurat Zafon sobie z tą próbą poradził, i dzięki temu, że oczekiwań specjalnych nie miałam, nie rozczarowałam się, a wręcz spędziłam kilka bardzo przyjemnych godzin w towarzystwie opasłego tomiska.

"Gra anioła" to bowiem dobrze się czytająca powieść grozy. Niby jest trochę rozwleczona, niektóre sceny mogłyby spokojnie zniknąć, inne wydają się mocno naciągane. Cóż z tego jednak, skoro podczas lektury czuć momentami zimny dreszcz wzdłuż kręgosłupa, a powietrze w zwykłym, suchym, blokowym mieszkaniu zaczyna pachnieć zgnilizną.

Bohaterem jest niejaki David Martin, pisarz, który od tajemniczego pryncypała dostaje zlecenie na napisanie niezwykłej książki. Od chwili, gdy przyjął zlecenie, zaczynają się wokół niego dziać dziwne rzeczy, zaś sam David odkrywa mroczne sekrety z przeszłości. Wraz z liczbą przeczytanych stron mnoży się liczba tajemniczych zbiegów okoliczności, trup pada coraz gęściej, zaś książkę odłożyć jest coraz trudniej.

Rozpadające się domostwo z wieżyczką, cuchnące skrzynie, mroczne uliczki - sugestywne opisy miejsc tworzą klimat tej powieści i pozwalają przymknąć oko na chwilowe niedoskonałości fabuły. I nawet jeśli "Cień wiatru" był nieco lepszy, to w "Grze anioła" odnajdziemy ten sam czar i wdzięk, który sprawił, że tak wielu czytelników z całego świata zakochało się w Barcelonie.

niedziela, 07 grudnia 2008, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/12/07 20:57:31
widzę Padmo, że i Tobie się podobała;) pozdrawiam.
-
2008/12/07 21:29:49
Zachęciłaś mnie, lubię mroczne, gotyckie klimaty.
-
2008/12/08 08:50:33
No proszę, z Twojego opisu wynika, że warto po książkę sięgnąć, a słyszałam wcześniej, że słaba. Chyba sama się będę musiała przekonać;)
-
2008/12/08 14:23:17
Ja tam gotyckie powieści uwielbiam (zwłaszcza "Mnicha" - klasyka nad klasykami), ale "Gra anioła" nie za bardzo mnie pociąga i raczej sobie podaruję jej lekturę.
-
2008/12/08 20:05:39
Zosik - ja często tak mam, że coś mnie nie pociąga i już:) A gotyckich powieści wybór spory jest. Ja właśnie upolowałam na Bookmooch klasykę - Shirley Jackson "The Haunting of Hill House" - bardzo się na nią cieszę!

Atram - jeśli podobał Ci się "Cień wiatru", to "Gra anioła" powinna Ci tez przypaść do gustu, zwłaszcza, jesli ją zostawisz na leniwy dzień;)

awita22 - cieszę się bardzo i witam na moim blogu:) A przy okazji odkryłam Twój i było to miłe odkrycie!:)

chiara - wreszcie pozwoliłam sobie przeczytać Twoją recenzję uważnie, wcześniej się bałam;) Pozdrawiam serdecznie:)
-
2008/12/10 16:51:25
No proszę, a jednak się podoba :) Miałam obawy co do "Gry anioła", ale kolejna recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że taki prezent pod choinką mnie ucieszy :)
-
2010/01/31 18:06:49
A mnie ta książka nie bardzo przypadła do gustu. Sięgnęłam po nią oczywiście z powodu zauroczenia "Cieniem wiatru", a nawet poleciłam ją koleżance jeszcze przed jej przeczytaniem. No i dowiedziałam się, że aby przeczytać i polubić "Grę anioła" trzeba wcześniej zauroczyć się "Cieniem wiatru". W przeciwnym przypadku książka ta może być całkowicie niezrozumiana a jej autor skreślony z listy ulubionych pisarzy :(



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...