Blog > Komentarze do wpisu

Pierwszy inwestygator królewski

   Takim szumnym tytułem sam się obdarzył niejaki Kacper Ryx, nie grzeszący skromnością pierwszy detektyw krakowski, a przy tym rezolutny student Akademii Krakowskiej, niestrudzony poszukiwacz prawdy i przygód. W jego uroczym towarzystwie spędziłam kilka dni, zaś znajomość tę zawdzięczam Agnieszce_azj, która mi przygody Kacpra poleciła.

"Kacper Ryx" to pierwszorzędna powieść historyczna, utrzymana w konwencji powieści łotrzykowsko-detektywistycznej. Akcja toczy się w Krakowie za panowania Zygmunta Augusta, w tle mamy całą masę historycznych wydarzeń i postaci, o których owszem, w szkole się uczyłam, ale wstyd przyznać, jak niewiele pamiętam. Dopiero teraz, po lekturze powieści Mariusza Wollnego, zaczynam przypominać sobie, czym była choćby unia lubelska.

Najlepszym przyjacielem Kacpra jest niejaki Sęp, w którym szybko rozpoznajemy Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, zaś ich pierwsze próby poetyckie ocenia nie kto inny, jak mistrz Jan Kochanowski. Pojawia się także Mikołaj Rej oraz kilku innych znanych literatów. Oprócz autentycznych postaci, autor wplata całkiem sporo ciekawostek, takich jak choćby to, że studenci uniwersytetu aż do siedemnastego wieku siadywali na wykładach na słomie. Zresztą z powieści Wollnego można dowiedzieć się prawie wszystkiego - jaką bronią posługiwali się żacy, jak wybierano kurkowego króla, jak zdejmowano z oka kataraktę, jak podróżowało się między Krakowem a Lublinem i wiele innych. Wszystko to mnie bardzo interesuje, jako że lubię czytać o życiu codziennym w dawnych wiekach, nie do pogardzenia jest jednak przede wszystkim fakt, że cała ta wiedza historyczna podana jest przy okazji wciągającej i wartkiej intrygi. Kacper jest uroczy i trudno nie kibicować mu w jego detektywistycznej pracy. Aby rozwiązać kilka kolejnych zagadek, walczy on ze zbójcami w puszczy, przedziera się przez tajemnicze piwnice położone pod Rynkiem Krakowskim, poznaje Króla Złodziei i króla Polski. I jak tu się nie wciągnąć?

Nie przeszkodził mi nawet miejscami zbyt dydaktyczny ton powieści. Nie zastanawiam się, czy jest przeznaczona dla młodzieży, czy dla dorosłych - mnie czytało się ja świetnie, i to pomimo, że początkowo byłam nastawiona raczej niechętnie i sądziłam, że dalej niż 50 stron nie zabrnę. Najlepszą zaś cechą "Kacpra Ryxa" jest to, że w zamierzeniu ma to być pierwszy tom czterotomowego cyklu - już cieszę się na kolejne przygody!

środa, 28 stycznia 2009, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/01/28 22:44:56
Czuję się zachęcona. Tym bardziej, że na mojej półce stoi "Kacper Ryx i król przeklęty" :)
-
2009/01/28 23:02:39
Brzmi zachęcająco, niewiele osób ma jednocześnie wystarczającą wiedzę i umiejętnośc pisania, żeby pokazać życie codzienne w minionych epokach. Jednym z nielicznych jest Andrzej Pilipiuk, pod warunkiem oczywiście, że nie jest to upiornie tandetny Wędrowycz, wtedy potrafi pokazać dawne wieki okiem współczesnego bohatera: my.opera.com/Jurgi/blog/2008/09/14/brzemienne-skutki-nazbyt-wojowniczego-prezydenta
Ciekawym, czy moja biblioteka sprowadzi, będę musiał zalobbować.
-
Gość: Marple, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/31 13:35:45
Bardzo chętnie przeczytam
-
2009/01/31 20:39:53
Po przeczytaniu tej recenzji miałam ochotę pobiec do księgarni i poszukać tej pozycji. Ale przypomniałam sobie, że jest sobotni wieczór, więc będę musiała poczekać do poniedziałku :( Ale ten klimat kojarzy mi się z książkami Pawła Rochali, którego uwielbiam. Również w bradzo pociągający sposób łączy ze sobą wydarzenia faktyczne z polskimi legendami.
-
2009/02/02 11:01:43
Jurgi Filodendryta - Pilipiuka nie czytałam, jakoś od lat nie czytam fantasy, a Pilipuka mam wrzuconego w tę szufladkę. Miewam jednak takie okresy, kiedy wracam do fantasy i fantastyki, może i Pilipuk mnie skusi, zwłaszcza taka książka z historycznym zacięciem, dziękuję więc za podpowiedź.

aandromacha - dzisiaj poniedziałek, już możesz;) Pawła Rochali nie znam, ale zapisałam i sprawdzę w bibliotece!
-
2009/02/02 17:16:52
"Kacpra Ryxa i króla przeklętego" przeczytali w naszym domu już wszyscy troje jego miłośnicy - czyli moja Ania, mój mąż i ja ;-)
IMO jest to mniej młodzieżowa książka niż pierwszy tom cyklu - od strony obyczajowej, szczególnie dworu francuskiego. Jak to mówią - ruja i poróbstwo (przez jakie "u" ?). Ale czyta się znakomicie, znów masa szczegółów i szczególików. No i zakończenie, które otwiera drogę do nader pasjonującej kolejnej częśći.

Mariusz Wollny napisał też "Krew Inków" - rzecz dzieje się w Nidzicy, tuż po rozbiorach (albo pomiedzy nimi - dobrze nie pamietam, w każdym razie koniec XVIII w.) i jest osnuta wokół historii skarbu Inków, ukrytego tamże.
-
Gość: Thilien, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/02/12 13:26:45
Kiedyś zajrzałam do "Kacpra Ryxa" (dobrze odmieniam?;) w księgarni, ale początek wydawał mi się ciężki. Nie potrafiłam się skoncentrować na długich czy też skomplikowanych zdaniach, którymi autor się bawił. Jeszcze ten historyczny język. Może to nie na mój intelekt...;) Albo nie miałam cierpliwości czytać aż akcja się rozwinie. Postanawiam spróbować jeszcze raz :)
-
2009/02/12 14:18:06
Ja też się na początku nie mogłam wciągnąć i przez co najmniej kilkanaście stron nie byłam pewna, czy chcę czytać dalej, ale potem wciągnęło mnie:) Więc daj jeszcze Kacprowi szansę:)
-
2009/02/15 22:20:44
To coś jak "Imię Róży", Eco celowo zrobił początek książki nieprzystępny (ponoć całe sto stron, tak sam twierdzi w posłowiu), żeby ciągiem dalszym nagrodzić wytrwałych czytelników. Po prawdzie, to ja tego utrudnienia nie zauważyłem, ale ja się wychowałem na Lemie. :P
-
2009/02/22 13:16:56
Właśnie to jedna z tych książek, które za mną chodzą jak widmo. Z jednej strony chętnie bym przeczytał, bo pomysł i okładka bardzo interesujące... z drugiej strony boję się zmarnować czasu, jeżeli całość miałaby być mierna....
-
2009/02/27 13:57:00
Zależy, czego oczekujesz - jako przygodowo-historyczna powieść "Kacper Ryx" jest naprawdę niezły. Ja też byłam nieufna, ale warto było spróbować. Teraz się zastanawiam nad kolejną częścią cyklu, i też się trochę boję, że będzie gorsza, ale na pewno spróbuję.
-
Gość: jadzka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/30 22:57:04
Zachęcam, zachęcam!!! Idealna książka zwłaszcza dla krakowian:) Ja już mam 2 tomy za sobą i czekam na trzeci ;) Szkoda, że dzisiejszych czasach już nie ma takich Ryxów!



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...