|
Blog > Komentarze do wpisu
Booker 2009 - nominacjeZupełnie zapomniałam, że to już! Co roku czekam na nominacje do Bookera bardzo niecierpliwie, to jedna z moich ulubionych nagród i zawdzięczam jej poznanie wielu świetnych książek. Dzisiaj z lekkim zaskoczeniem zauważyłam dyskusje na angielskich blogach, szybciutko sprawdziłam i faktycznie, są! Oto tegoroczny Booker Dozen, czyli trzynastka;)
Kojarzycie niektóre tytuły? Dla mnie ta lista to miłe zaskoczenie, ponieważ dwie książki już mam (A Little Stranger i Wolf Hall), a kolejne trzy mam od dawna na liście życzeń (Brooklyn, The Children's Book i Love and Summer). Rzadko mi się zdarza kojarzyć tyle tytułów, gdy lista jest ogłaszana. Poza tym widać tu sporo znajomych nazwisk. A.S. Byatt dostała już Bookera za "Opętanie", a Coetzee za "Hańbę". Mam Noblistę (też Coetzee), mamy też czterech dawnych finalistów (Sarah Waters, Colm Toibin, Sarah Hall i William Trevor). Czuję, że nie konkurencja będzie duża, a to przecież tym lepiej dla nas, czytelników! Na pewno nie porwę się na czytanie całej trzynastki, ale będę śledzić recenzje tych, którzy to wyzwanie podejmą (przede wszystkim Dovegreyreader). Niestety, gdy ogłoszą finałową szóstkę (8 września), mogę nie mieć dostępu do komputera, więc jeśli chciałabym ją przeczytać przed ogłoszeniem zwycięzcy (6 października), nie będę miała dużo czasu. Ale na pewno nie poddam się z góry! Które tytuły mnie zainteresowały? Oczywiście Sarah Waters. Tym razem stworzyła historię o duchach osadzoną w realiach edwardiańskiej Anglii. Duszne, gorące lato na prowincji, doktor zostaje wezwany do pacjenta w Hundreds Hall, starej posiadłości, niegdyś imponującej, dziś chylącej się ku upadkowi. Właściciele, matka, córka i syn, z trudem radzą sobie nie tylko ze zmianami zachodzącymi w społeczeństwie, ale także z konfliktami wewnątrz swojej rodziny. Lecz czy nawiedzają ich tylko własne problemy, czy może coś więcej? Doktor nie przeczuwa, jak ich historia splecie się z jego własną. Zupełnie inna, ale także bardzo pokaźna objętościowo jest powieść Hilary Mantel. Wolf Hall to kolejna opowieść o czasach Henryka VIII, tym razem jednak nakreślona z punktu widzenia kogoś, kto zwykle jest traktowany jako bohater poboczny - Tomasza Cromwella. Powieść zbiera fantastyczne recenzje i podoba się nawet tym, którzy nie lubią książek historycznych. Dla mnie, miłośniczki epoki Tudorów, to lektura obowiązkowa. Brooklyn Toibina przenosi nas w jeszcze inne czasy - lata pięćdziesiąte minionego stulecia, środowisko irlandzkich emigrantów na Brooklynie, a bohaterka, młoda dziewczyna, która właściwie wbrew swej woli musiała wyjechać do Ameryki. Dobre recenzje znajdziecie tu i tu. Zapewne wkrótce i u nas ukaże się nowy Coetzee. Autor znowu uczynił siebie jednym z bohaterów - Summertime opowiada o angielskim pisarzu, który pisze biografię nieżyjącego już Johna Coetzee. Od dawna chciałam też przeczytać coś Williama Trevora. Love and Summer brzmi bardzo intrygująco. Lato, nic się nie dzieje w prowincjonalnym Rathmoye. Wszyscy zauważają więc, gdy nieznajomy zaczyna robić zdjęcia żałobnikom na pogrzebie pani Connulty. Florian nie wie, że rodzina Connultych to podobno właściciele połowy miasteczka. Panna Connulty postanawia mieć oko na młodzieńca i dzięki temu staje się świadkiem niezwykłych wydarzeń. Powieść o sekretach, poczuciu winy, zakazanej miłości. Zaciekawiło mnie także The Quickening Maze, jako że jest oparte na intrygującym fakcie. Praktycznie nieznany poeta wiktoriański był pacjentem szpitala psychiatrycznego w Essex w latach 1837 - 1842. W tym samym czasie Alfred Tennyson, najbardziej znany poeta wiktoriański, bywał w tym samym szpitalu w odwiedzinach u swojego brata Septimusa. Opierając się na faktach, Foulds tworzy poetycką opowieść o Johnie Clare, jego szaleństwie i jego związku z Alfredem Tennysonem. Adam Foulds to bardzo oryginalny autor, napisał poemat epicki o ciemnej karcie z kolonialnej historii Kenii, The Broken Word, za który dostał nagrodę Costa. Wśród faworytów często wymieniana była Sarah Hall. How to paint a dead man ma czterech narratorów - trzech artystów oraz niewidomą dziewczynę. Susan to fotograficzka, która właśnie dowiedziała się o śmierci swojego brata bliźniaka. Jej ojciec, malarz mieszkający w Cumbrii, wędruje po polach, gdy nagle stopa mu grzęźnie i zostaje w ten sposób uwięziony. Kolejny narrator to żyjący trzydzieści lat wcześnie włoski malarz, którego uczennica, ostatnia narratorka, stopniowo traci wzrok. Nie rozpacza, lecz próbuje wykorzystać jak najlepiej każdy dzień, w którym jeszcze widzi. Heliopolis Johna Scudoamore jest dla odmiany osadzone w Sao Paolo w Brazylii. Bohater, niejaki Ludo de Santos przechodzi długą drogę od faveli do najwyższych sfer brazylijskiego społeczeństwa. Trudno pogodzić takie pochodzenie z lepszym losem, co przejawia się zwłaszcza w relacjach Ludo z matką, rodzicami adopcyjnymi, przyrodnią siostrą i szefem. Powieść pulsująca życiem jak samo Sao Paolo. Najwięcej kontrowersji budzi Me Cheeta, zabawna i poruszająca "prawdziwa" historia szympansicy, która grała w filmach o Tarzanie, a teraz, w wieku lat 75, jest najstarszym szympansem świata. Jest w czym wybierać, a przecież i tak kilka tytułów pominęłam. Nawet wakacje mi nie pomogą wygrzebać się spod stosu nieprzeczytanych książek, jeśli będę ciągle dopisywać sobie kolejne do mojej tajnej listy w notesie;) wtorek, 28 lipca 2009, padma
Tagi:
Booker Prize
TrackBack
Komentarze
2009/07/29 01:51:38
Aż wstyd się przyznać, że dopiero teraz trafiłem na Twojego bloga - i już na pewno zostanę. :) I jaka niespodzianka - od razu na początek wyczerpujący post o mojej ulubionej nagrodzie Bookera. Wielkie dzięki za te informacje! Dodam może tylko, że "Summertime" Coetzee'go to ostatnia część autobiograficznej trylogii (dwie poprzednie to "Chłopięce lata" i "Młodość"). Tylko czekać, jak wydana zostanie w Znaku. Póki co wydawnictwo to zapowiada na wrzesień "Białe pisarstwo. O literackiej kulturze Afryki Południowej" tegoż autora, czyli eseje poświęcone zagadnieniom Afryki Południowej i jej literatury.
2009/07/29 09:52:14
Bardzo zachęcasz Bookerem. Jak dotąd w ogóle nie interesowałam się tą nagrodą ale chyba zacznę:)
Gość: matkazbud, rev242.221.79.77.bartpl.com
2009/07/29 10:24:19
A.S. Byatt The Children's Book- o czym? Jej "Opętanie" to moja ulubiona książka.
2009/07/29 12:02:03
maga-mara - Dzięki:) zazdroszczę Ci tylu okazji do spotkań z pisarzami:) Relacjonuj je jak najczęściej!:)
snoopy-muminek - witam serdecznie na moim blogu:) Świetna wiadomość o tych esejach, będę na nie czekać niecierpliwie! abiela - Booker jest naprawdę wart uwagi! W przeciwieństwie do Nobla, dość rzadko zdarzają im się kompletnie nietrafieni zwycięzcy. Zresztą wystarczy spojrzeć na listę nagrodzonych: Adiga "Biały tygrys", Enright "Tajemnice rodu Hegartych", Kiran Desai "Brzemię rzeczy utraconych", Banville "Morze", Yann Martel "Życie Pi", Atwood "Ślep zabójca", Coetzee "Hańba", Arundhati Roy "Bóg rzeczy małych" - to są wszystko dobre, czasem świetne, zawsze warte przeczytania i dyskusji książki. 2009/07/29 12:10:11
matkazbud - Ja też uwielbiam "Opętanie", to jedna z moich ulubionych książek. Jak dotąd jednak żadna inna książka Byatt nie zrobiłą na mnie takiego wrażenia, jednak kto wie, może włąśnie ta nowa? "Children's Book" to opowieść o schyłku epoki edwardiańskiej, czyli beztroskiego okresu, który brutalnie zakończyła I wojna światowa. Bohaterką jest Olive Wellwood, autorka baśni, i krąg jej znajomych. Powieść opowiada o ich życiu i o życiu ich dzieci, które muszą dokonywać trudnych wyborów. Na przykładzie losów dzieci Olive, Byatt opowiada o początkach feminizmu, o narodzinach socjalizmu i o innych kwestiach politycznych i społęcznych tego okresu. DLa każdego z dzieci Olive pisze specjalną baśń, pięknie ją ozdabia i stawia na półce, podczas gdy jej dzieci są właśnie wciągane w wir Wielkiej Wojny. Książka Byatt to opowieść o byciu rodzicem, o dzieciństwie, o zmaganiach z losem na tle fascynujących wydarzeń historycznych.
Tyle ze strony wydawcy. Recenzje są bardzo różne - od entuzjastycznych po negatywne. We mnie budzi to zainteresowanie:) 2009/07/29 12:17:01
Dziekuje za te liste. Mam na swojej liscie do przeczytania zarowno "The Children's Book" jak i "Brooklyn", inne powiesci raczej nie bardzo mnie interesuja, ale te przeczytam z ciekawoscia.
2009/07/30 08:47:43
Już same nominacje do tej nagrody są bardzo interesujące. I - mam nadzieję - nasi wydawcy wezmą to pod uwagę. Sądzę, że Coetzee i Waters pewnie zostaną wkrótce wydani, ale ciekawe czy coś jeszcze :-) Dobrze, że Sarah Waters wraca do tematów, w których jest mistrzynią (zniechęciłam się jakoś po słabszej "Pod osłoną nocy"). Ciekawe jaka jest nowa książka Byatt ("Opętanie" - fantastyczne). Czy słyszałaś coś o książce Mawera? Jego "Karzeł Mendla" jest świetny, zrobił furorę w gronie moich czytających koleżanek. Pozdrawiam!
2009/07/30 10:23:54
chihiro2 - ciekawa jestem Twoich opinii o tych powieściach:) Jak zwykle;)
awita22 - a mnie się "Pod osłoną nocy" akurat bardzo podobało! Na szczęście sporo książek nominowanych do Bookera jest prędzej czy później i u nas wydawana. "Karłą Mendla" nie znam, ale skoro polecasz, to rzucę okiem przy okazji. "The Glass Room" dzieje się w latach trzydziestych w Czechosłowacji. W recenzjach piszą, że to powieść o kulturze, która od dekadencji przechodzi do upadku, o sztuce, architekturze, o małżeństwie, seksie, zdradzie, samotności. The Landauer House to nowoczesna budowla zbudowana specjalnie dla młodego małżeństwa, Viktora i Liesel Landauer. Victor jest Żydem i gdy zbliża się wojna, musi uciekać, wraz z żoną, kochanką i dzieckiem kochanki. Ale historia domu się na tym nie kończy - przechodzi on z rąk do rąk, od Czechów do Rosjan, będąc tym samym uosobieniem historii tego kawałka Europy. Polecam dwie recenzje: dovegreyreader.typepad.com/dovegreyreader_scribbles/2009/05/the-glass-room-by-simon-mawer-2.html kevinfromcanada.wordpress.com/2009/05/11/the-glass-room-by-simon-mawer/ Dom, który jest bohaterem powieści, istnieje naprawdę, zdjęcia są zamieszczone w powyższych recenzjach. 2009/07/30 15:43:29
Opis "The Glass Room" brzmi bardzo interesująco - lata 30-te, Czechosłowacja, czasy dekadencji, historia jednego domu... - to wszystko działa na moją wyobraźnię :-). Nawiasem mówiąc w "Karle Mendla" Mawer umieszcza akcję również w tamtym rejonie, gdy pisze o - mieszkającym w Brnie - Grzegorzu Mendlu.
2009/08/04 14:43:32
jak się cieszę, że widzę na blogu moją ulubioną listę nominacyjną, uwielbiam "bookerowskie" książki! dziękuję Padmo za przybliżenie ich treści :-)
|
Miasto Książek on Facebook
|
Cieszy mnie tez Coetzee. Z checia przeczytam jego ksiazke.
Dziekuje za tak szybka relacje Padmo! Jak zawsze jestes nieoceniona.