Blog > Komentarze do wpisu

Zaginiona

   Czasem zdarza mi się wybrać książkę wyjątkowo bezmyślnie. Ostatnio pobiłam jednak samą siebie. Wiedziałam, że "Zaginiona" Karen Alvtegen jest uważana za jeden z bardziej wciągających szwedzkich thrillerów, ale mimo to zaczęłam ją czytać kilka godzin przed trzytygodniowym wyjazdem, wiedząc, że ze sobą jej na pewno nie zabiorę. W efekcie musiałam przerwać w połowie, żeby się spakować, a ostatecznie zabrałam ją do samochodu i przeczytałam w drodze do Berlina.

"Zaginiona" bowiem, chociaż dość płytka i mało skomplikowana, solidnie wciąga. Bohaterką jest 32-letnia Sybilla, która w wieku lat 18-tu uciekła z domu i od tego czasu żyje na ulicy. Świetnie przystosowana, ma swoje sposoby, aby przeżyć. Jednym z nich jest nabieranie bogatych mężczyzn w średnim wieku tak, aby zafundowali jej noc w hotelu. Niestety, gdy pewnego wieczoru spragniona odrobiny luksusu Sybilla postanawia wykorzystać swoją metodą, wybrany przez nią mężczyzna zostaje zamordowany, a ona staje się główną podejrzaną. Z dnia na dzień staje się najbardziej poszukiwaną osobą w całej Szwecji i coraz trudniej jest jej znaleźć sobie jakieś bezpieczne miejsce. W dodatku gazety wyciągają na światło dzienne sekrety z jej przeszłości, o których bardzo chciała zapomnieć.

Cioteczną babką Karen Alvtegen była Astrid Lindgren, można więc powiedzieć, że pisanie ma w genach, zaś sama powieść dostała nagrodę Glass Key Award, przyznawaną za najlepszą powieść kryminalną z krajów nordyckich. Miałam więc wysokie oczekiwania względem tej książki, być może za wysokie. "Zaginiona" nie jest bowiem wyjątkowa, ot, poprawny, zręcznie napisany thriller. Wszystkie wątki jednak są sprawnie splecione, zakończenie niezbyt przewidywalne, parę zaskoczeń pod drodze się zdarza, a całość baaardzo wciąga. Można przeczytać, zwłaszcza, gdy ma się ochotę zapomnieć o wszystkim przez jedno popołudnie.

Moja ocena: 4/6 

niedziela, 20 września 2009, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: insider, *.metrolink.pl
2009/09/20 22:22:01
Czasem się zastanawiam, skąd się w Skandynawii bierze tylu dobrych pisarzy?
Co chwilę pojawia się nowe "objawienie", wciągający i zmyślnie konstruujący intrygę autor... może to kwestia klimatu?
Jakby nie było - zazdroszczę im.
-
2009/09/20 23:00:04
Dokładnie, jeszcze chyba nie słyszalam o skandynawskim gniocie;) Dodaję "Zaginioną" do swojej listy:)
-
2009/09/21 09:32:05
No i kolejna pozycja do wish listy... Ale jeśli talent pisarski odziedziczony po Astrid to jestem usprawiedliwiona. Widzę też, że zmieniła się czytana obecnie książka, czekam już więc niecierpliwie na nową recenzję :)

P.S.: Dziękuję za przywiązanie mnie do linek ;)
-
2009/09/21 10:38:36
Kończę Kolorowe wyzwanie - mam jeszcze tylko do napisania recenzję z ostatniej przeczytanej książki. Stąd prośba o dopisanie mnie do kolejnego, tym razem peryferyjnego wyzwania.
-
2009/09/21 11:16:40
ninga - proszę bardzo, zaproszenie poszło:)

ninetaj - recenzji już kilka w kolejce czeka:) ale wygląda na to, że obecnie czytany, a właściwie już przeczytany "Flush" wyprzedzi wszystkie, bo mnie wyjątkowo urzekł!

anaman - a mi zdarzyło się, że skandynawski kryminał mi wyjątkowo nie podszedł, ale to faktycznie wyjątek był chyba;)

insider - też mnie to intryguje. Na pewno klimat, puste przestrzenie, ale też dobrobyt materialny są istotne, w takiej na przykład Kambodży pisarzy prawie nie ma, bo tam ludzie muszą walczyć o przetrwanie, a poza tym spora część nie umie pisać i czytać. W Skandynawii podstawowe potrzeby mają raczej zaspokojone, wiec mogą się kluturze i sztuce oddawać?
-
2009/09/21 16:25:21
no patrz, a ja nawet nie wiedziałam, że ta jej książka jest, za to właśnie czytam jej "Cień", która to ksiązka mi się podoba a sięgnełam po nią po "Zdradzie", która mi się podobała. A nie wiedziałam o jej powinowactwie z AL.
-
2009/09/21 18:13:41
Dobrze wiedzieć, bo "Zdradę" mam, aczkolwiek pożyczyłam ją koleżance na całe wakacje. Na pewno jednak przeczytam, zwłaszcza jeśli Ci się podobała.
-
2009/09/22 10:40:32
padmo, właśnie u siebie na blogu zamieściłam swoją opinię po "Cieniu" i zalinkowałam swoją recenzję "Zdrady", więc możesz zerknąć. Pozdrawiam, odpowiedziałam na email.
-
Gość: Adriana, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 08:29:24
Właśnie czytam "Zaginioną". Ja bym ją oceniła wyżej niż "Utraconą" (tam dałaś 5, tu 4), choć to thriller, a tatmo kryminał. Wciąga od pierwszej strony, nie mogę się oderwać. Pozdrawiam



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...