Blog > Komentarze do wpisu

Blogi o książkach to zło

Blogi o książkach to zło.

Surfuje sobie człowiek niewinnie w necie, zagląda na zaprzyjaźnione blogi, zapamiętuje tytuły, czuje się kulturalny i w ogóle. Aż tu nagle, bez uprzedzenia, niejaka Germini pisze o pewnej książce tak: "...rewelacyjna. Może powtórzę dla lepszego efektu: rewelacyjna! Jestem absolutnie zakochana w świecie, który stworzył Martin, w intrygach, które uknuł na kartach powieści i w karuzeli emocji, jaką mi zafundował."  W komentarzach kolejne rzesze złych ludzi zachwalają i kuszą. Broniłam się dzielnie, jako że jeden rzut oka na stos nieprzeczytanych książek wybijał mi skutecznie z głowy pomysły zagłębienia się w wielotomową sagę, która powoduje, że nie ma się ochoty na czytanie nic innego. I wtedy pojawiła się naprawdę_zła_kobieta - Inblanco, która postanowiła skruszyć mój opór i zaoferowała pożyczenie dwóch pierwszych tomów. Sami widzicie więc, że fakt, że jestem nieobecna na blogu ostatnio, że zalegam ze sprawdzaniem testów, a na moich półkach zalega dla odmiany kilkudniowy kurz to absolutnie nie moja wina. Jeśli macie mniej wyrozumiałą rodzinę, niż ja, nie czytajcie dalej tej notki. Wyrzućcie ją z pamięci.

Ostrzegałam. Teraz jesteście zgubieni. Bo ja będę Was kusić, jak i mnie kuszono. A jak już weźmiecie w ręce pierwszy tom "Pieśni Lodu i Ognia" George'a R. R. Martina, przepadniecie dla świata na dłużej. Bo Martin nie oszczędza czytelnika. Tomy mają po 800 lub 900 stron i są nieznośnie wciągające, a w dodatku nieprzyzwoicie dobrze napisane.

Muszę przyznać, że początki były trudne. Dostałam książki już dawno, ale odkładałam ich lekturę wiedząc, że mnie pochłonie. Gdy w końcu wzięłam do ręki "Grę o tron", przeczytałam kilkanaście stron, coś mnie oderwało, i ciężko było mi wrócić. Nie wiedziałam, o co chodzi, klimat mnie nie urzekł. Po tylu zachwytach nie mogłam jednak odpuścić tak łatwo, dwa grube tomu mrugały do mnie z półki wytrwale i wreszcie postanowiłam dać im drugą szansę. Tym razem nie odłożyłam książki aż do późnej nocy.

Nie ma sensu streszczanie, ani nawet ogólne rysowanie fabuły. Jestem przekonana, że nawet osoby, które nie przepadają za fantasy, dałyby się wciągnąć w tę powieść. Jest to bowiem historia o namiętnościach, polityce i władzy, o ludziach wciągniętych w wir historii, którzy muszą sobie radzić z rolami im narzuconymi, w sytuacjach pozornie bez wyjścia. Świat Martina jest kompletny i wiarygodny, magii w nim niewiele, za to ludzkich słabostek, intryg i zbrodni wiele. Historie się przeplatają, a każdy bohater potrafi stać się nam bliski, nawet taki, który początkowo budzi naszą niechęć.  

Mogę więc jedynie powtórzyć za Germini - rewelacyjna powieść! Cieszę się bardzo, że przede mną jeszcze kilka nieprzeczytanych tomów. Moja rodzina z pewnością mniej się z tego cieszy;) Germini, Inblanco - dziękuję Wam bardzo! Jak mnie wyrzucą z domu, przyjadę do Was;)

 

 

 

 

 

 

Moja ocena: 6/6

czwartek, 06 maja 2010, padma
Tagi: fantasy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/05/06 21:23:20
Hehe, następna uzależniona. :) Witaj w klubie. ;)
-
2010/05/06 21:26:33
Hehe, padmo taką recenzją rozsiewasz "wirusa" wśród innych ;) Dopisuję sobie do listy do przeczytania :D
-
2010/05/06 21:34:56
Ależ się cieszę, że i Ciebie pochłonął Martin! Ja jestem zamartinowana od grudnia 2005 i tak się to wciąż utzymuje... Pochłania raz i nie wypuszcza, choć czekanie na kolejne tomy jest straszne (ja i tak czekam dopiero od "Uczty", a już mam dosyć... co tu mówić o osobach, które czekały już na tom trzeci... takie emocje, a Martinowi się nie spieszy...). Miłego czytania "Nawałnicy" (bo jak rozumiem jeszcze czytałaś?), to chyba moja ulubiona część, ma najwięcej fragmentów zapierających dech :D
Pozdrawiam ciepło!
-
2010/05/06 21:35:44
kupiłam mężowi pod choinkę i straciłam go na dobre kilka dni, jadł tylko i popijał, zeby się nie odwodnić, a że miał wolne, to czytał non stop. Potem kilka tygodni przerwy i znowu kilka dni stracony dla otoczenia, bo Nawałnica mieczy przyleciała z Merlina i go pochłonęła. Ja się bronię jeszcze, ale chyba juz niedługo. Czekam na nowe okulary, bo te, które mam nie wystarczają, moje czytelnictwo na tym cierpi
-
2010/05/06 21:36:38
HA HA Ha ;)) Takie zło jest piękne. Akurat tego nie czytałam, ale ogólnie można powiedzieć, że czytanie to zło! :))))) Piękne zło! :)))
-
2010/05/06 21:48:23
A morał z tego taki, że trzeba się dziesięć razy zastanowić przed publicznym zachwytem, bo można z domu zrobić sobie przytulisko dla wszystkich wyrzuconych z domu za czytanie.:D
-
2010/05/06 22:02:36
Wszystkie dostępne tomy stoją na mojej półeczce (zdjęcia na blogu)... tom pierwszy przeczytany... słabo u mnie z czasem więc nie biorę się za kolejny bo wiem jak to się może skończyć, a teraz naprawdę nie mogę dać się porwać ;) Cieszę się, że tak dobra wieść się niesie.
-
2010/05/06 22:10:06
Jak tak się boję zacząć G.G. Kaya :D
-
2010/05/06 22:36:17
haha dobre - i prawdziwe! gdyby nie blogi .... za moją komodą nie stałaby aż taka ...... gromada do*!:)


* do przeczytania
-
2010/05/06 22:38:28
Bo internet to samo zło.
-
2010/05/06 22:56:59
Brodacz - bo tak nazywają Martina wielbiciele - jest genialny. Ja specjalnie nie wzięłam się za czytanie "Uczty dla wron", bo śledząc wpisy w blogu na jego stronie, widzę jak mu opornie idzie pisanie kolejnej części - "Dance with Dragons". Więc wolę sobie dawkować, choć zaczynam tęsknić za ulubionymi bohaterami. Moje uzależnienie od jego książek jest widoczne nawet na tapecie w komputerze, gdzie stoi na murze Nocny Strażnik, bo jak mawiali Starkowie - "Winter is coming", trzeba być czujnym:)
-
2010/05/07 00:10:36
O nie, przeczytałam i nie mogę się oprzeć zanotowaiu tytułu......
-
2010/05/07 08:28:32
Ha! Czyż mogło być inaczej?

Ciocia Samo Zło
;)
-
2010/05/07 11:43:49
Hehe, przewrotna recenzja :) Oj, ile ja się nasłuchałam o tym Martinie, ileż zachwytów, ochów i achów, i wiem, wiem, że mam to przeczytać, ale ciągle sobie mówię, nie jeszcze nie teraz ;) Nastawiam się na zimę coby mi czas zajęło w ciemne dni.
-
2010/05/08 00:29:49
Mam na półce dwa pierwsze tomy już od jakiegoś czasu. Przyjaciółka poleciła, trzeba było się zainteresować. Ale jakoś tak wyszło, że ciągle mam co innego do przeczytania, chociażby do wyzwań. Także nadal czekają na swoja kolej.

I tak dodam, że HBO więło się za realizajcę serialu, może wyść całkiem niezła ekranizacja ;)
-
2010/05/08 01:51:08
Ha! Świetna notka! :D
Winę biorę mężnie na klatę i już szykuję dla Ciebie kanapę (trochę trzeszczy, gdy się ją rozłoży, ale całkiem wygodna ;)), bo "Nawałnica..." trzyma poziom :))
-
Gość: , 78.9.28.*
2010/05/08 13:03:43
a więc jednak- Padma się przekonała do fantasy;) ja póki co Martina nie czytałam, chociaż już ze dwa razy trzymałam w łapce w księgarni ale do tej pory rozsądek zwyciężał:D jeszcze się będę opierać, chociaż nie wiem jak długo zdołam, bo jeżeli chodzi o fantasy to jestem łatwa, niestety;)
-
Gość: monia, 78.9.28.*
2010/05/08 13:05:01
ten poprzedni był mój oczywiście;)
-
2010/05/08 22:41:14
E, mnie do fantasy nie trzeba przekonywać, czytuję od lat, ale tak trochę falami, czasem przez rok nic, a potem kilka od razu:) Zresztą "Grobowce Atuanu" a przykład na pewno miałyby miejsce na liście moich najważniejszych książek:) Monia - rozsądek rzuć w kąt:)))
-
2010/05/08 23:20:23
No to ja dopisuję na listę - zła kobieto! A kysz!!!
-
2010/05/09 08:53:39
Aż się boję sięgnąć. Jeśli to tak wciąga...
-
Gość: mojasciezka, *.icpnet.pl
2010/05/22 16:31:01
Padmo a da się to gdzies jeszcze zdobyć np. w bibliotece na Oświecenia:-) naszej ulubionej jak sądzę:-)?????

Tez chcę się uzależnić:-)
Izabela
www.przestrzenkultury.blogspot.com
-
2010/05/23 22:14:46
Nie lubię fantasy, ale jak tylko będę miała okazję to się skuszę mimo wszystko :).

PS. Wróciłam do prowadzenia bloga po półrocznej przerwie, więc zapraszam ;).
-
2010/05/26 02:50:26
Niektórzy, dawno temu, w akcie desperacji, przeczytali nawet dostępne tomy po angielsku, chociaż znajomością owego języka nie powinni się chwalić... Żałuję, że przeczytałam tak dawno temu i że nadal nie ma reszty.
Nie czytajcie tego, te książki naprawdę są złe...
-
2011/02/16 14:07:38
oj tak. świetna książka,

PS - naprawde fajny blog, do zobaczenia w Warszawie na gali Blog Roku :-)
-
Gość: zaczytana, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/31 18:15:52
Jest to chyba najzdrowsze, ze wszystkich uzależnień:)

pozolklekartki.blogspot.com/
-
2011/12/12 09:07:40
Przekonałaś mnie, choć nie przepadam za fantastyką to książkę zakupiłam i zaczynam czytać i już porzuciłam sprzątanie i inne obowiązki domowe (bo jednak do pracy chodzić trzeba). Jednak blogi o książkach to samo zło ;)
-
2012/02/12 16:49:24
to nic złego polecać książki innym, choć przyznaję, niektórzy recenzenci tworz opisy, po któych przeczytaniu nie ma potrzeby sięgać juz po książkę...
-
Gość: http: w-co-sie-gapic.blogspot.com , *.cdma.centertel.pl
2012/06/18 15:35:21
Dobry jedyny. Idę do empiku TERAZ
-
Gość: ewe, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/02/08 14:41:29
A ja nie znoszę czytać byle czego, bo akurat modne czy świeżo wydane. Ble.... Żadne sagi lodu czy gry o tron mnie nie wciągną. Nie moja bajka. Mam swoich ulubieńców wśród autorów oraz gatunkach czy jeszcze innych rzeczach. Nie potrafię rzucić się na książkę, bo jest na topie.
-
Gość: padmini, *.perr.cable.virginmedia.com
2013/04/26 22:38:59
Bardzo fajna, zabawna notka:) Ja właśnie zaczęłam czytać...
-
2014/01/12 19:22:26
Bardzo ciekawie napisana opinia o książce (serii). Nie czytałam jeszcze, lecz brzmi zachęcająco. Komentarze pod tym wpisem również kuszą. Czytanie uzależnia i wie to każdy, kto przeczytał choć raz dobrą książkę, a nie trudno o taką. Serie są najbardziej wciągające i uzależniają też od sposobu pisania autora. Jeśli taki ma wielki talent to trudno się oderwać. Mnie się bardzo podoba sposób, w jaki pisze Harlan Coben. Nigdy czytelnik nie domyśla się zakończenia, wydaje się, że już się je zna, lecz on na ostatnich paru stronach odkrywa nieznaną nikomu ścieżkę idzie nią i znajduje zakończenie jakiego się żaden z jego czytelników nie spodziewał. Sprawdźcie mojego bloga o książkach, lecz ja dopiero zaczynam go pisać. chetnieczytam.blogspot.com



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...