Blog > Komentarze do wpisu

Powrót do Perdido Beach

   Nie byłam całkiem przekonana co do powrotu do Perdido Beach, miasteczka, z którego w tajemniczy sposób zniknęli wszyscy dorośli. Dwie pierwsze części podobały mi się, ale byłam pełna obaw co do części trzeciej. W końcu jednak ciekawość przeważyła, ale niestety, szybko okazało się, że moja ostrożność była w pełni uzasadniona.

Trzeci tom serii Gone nie jest jeszcze bynajmniej ostatnim - cykl zawierać ma 6 części. W dwóch pierwszych dzieje się bardzo dużo, akcja gna na złamanie karku i nie sposób się nudzić. Jednak, po bardzo dobrym początku, tajemniczych zdarzeń, udziwnień i przeszkód pojawia się jakby odrobinę za dużo, tak jakby autor nie potrafił utrzymać napięcia prostszymi środkami. A szkoda, bo materiał wyjściowy jest całkiem niezły, a w tomie trzecim udowadnia, że potrafi odrobinę zagłębić się w psychikę bohaterów.

W "Kłamstwach" pomysłów fabularnych tak jakby zabrakło. Nie dzieje się właściwie nic konkretnego, akcja przyspiesza dopiero pod sam koniec. Atmosfera jest oczywiście nadal gęsta - narasta nienawiść, dzieciaki zaczynają się okłamywać, co doprowadza do bynajmniej niedziecięcych konfliktów i dylematów. Brakuje jednak pomysłu, brakuje spójności, postaci kręcą się chaotycznie w kółko, tak jakby czekając, aż autor wymyśli kolejne przedziwne zagrożenie, któremu będą musiały stawić czoło.

Być może tom ten miał na celu danie czytelnikowi trochę oddechu przed kolejnymi emocjonującymi zdarzeniami w tomie czwartym. Widać, że autor próbuje rozbudowywać wizerunki bohaterów, ale to chyba trochę za mało na powieść. Kilku wydarzeniom znowu brakuje logiki, kilka innych sprawia wrażenie mocno udziwnionych. Polubiłam już mieszkańców Perdido Beach, podobają mi się też pojawiające się w tym tomie nowe postaci, moja lojalność czytelnicza została jednak przy tym tomie wystawiona na poważną próbę i nie wiem jeszcze, czy ją przejdzie.

Moja ocena: 3-/6

czwartek, 02 grudnia 2010, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/12/02 20:37:14
Ja dopiero mijam pierwszą setkę, ale ... :)
-
2010/12/02 21:16:04
Przyznam, że odpadłam mniej więcej w 2/3 drugiego tomu i po trzeci raczej nie sięgnę. Akcja powędrowała w stronę Kinga, podczas gdy ja (po lekturze pierwszej części) liczyłam raczej na Goldinga ;-)
-
2010/12/02 21:18:56
ja raczej nie przeczytam, ale możesz mi powiedzieć, czy ta powieść nadaje się dla młodzieży, takiej bardziej rozwiniętej chociaż 14 letniej? Poleciłabym ją synowi, może nawet kupiła pod choinkę. On czyta tylko powieści, które go porwą, a jest wymagający cholerka. Chciałabym go jakoś zachęcić, żeby wreszcie zatrybił czytanie
-
2010/12/02 22:07:06
kasia.eire - myślę, że dla 14-latka jak najbardziej się nadaje, a pierwszy tom naprawdę nieźle wciąga, więc może niezbyt czytającego jakoś przykuje!

agnieszka_azj - ja też liczyłam na Goldinga, a nawet Kinga bym zniosła, ale to jeszcze w jakąś inną stronę ewoluuje... Szkoda, miałam nadzieję, że jednak ten aspekt psychologiczny będzie bardziej uwypuklony. Niby jeszcze są na to szanse, ale z drugiej strony mam wrażenie, że autor nie miał pomysłu na ten tom, a przecież ma w planach jeszcze trzy...

Bazyl - ale pierwszą setkę trzeciego tomu?;) I jak Ci się podoba?;) Ja zaczęłam się mocno zniechęcać gdzieś koło 140 strony;)
-
2010/12/03 08:01:20
Tak, trzeciego. Ale nie zdradzę co mi się w łebku roi. Napiszę. Zawsze to jedno wejście więcej w statystykach :D
-
2010/12/03 09:48:21
Już kupiłam tę część. Dwie pierwsze pochłonęłam - chociaż nie ukrywam, że brutalność na takim wysokim szczeblu nie przekonuje mnie, żeby polecać tę książkę zbyt młodym ludziom. Ale mnie się podoba, pomysł jest niezly.
Trzecia część jeszcze przede mną.
-
2010/12/03 13:26:59
Szkoda, bardzo lubię powieści wielotomowe. Jestem po pierwszym tomie i liczyłam, że cała seria okaże się dobra. Chociaż już te kojoty to dla mnie było nieco za dużo... Pewnie i tak przeczytam kolejne. Może się jeszcze odbije i czwórka będzie lepsza.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...