Blog > Komentarze do wpisu

Zepsuta przyjemność

   Seria kryminałów Mari Jungstedt przyciąga moją uwagę ze względu na miejsce akcji - mam słabość do książek, które dzieją się na wyspach. Pierwsza część tego osadzonego na Gottlandii cyklu okazała się lekturą może mało oryginalną, ale ze wszech miar przyjemną, niestety, o części drugiej nie mogę powiedzieć tego samego. I to nie dlatego, żeby była dużo słabsza od pierwszej, ale dlatego, że wydawnictwo zepsuło mi całą przyjemność z lektury, umieszczając na okładce streszczenie praktycznie całej akcji. Nie przesadzam - na tylnej stronie okładki są informacje o tym, co się dzieje aż do 313 strony, a książka ma w sumie 365 stron... W zasadzie można było równie dobrze napisać, kto jest mordercą, zaoszczędziłabym może trochę czasu i pieniędzy...

W związku z tym trudno mi ocenić tę książkę. Nudziłam się, czytając ją, ale być może, gdybym nie wiedziała, co będzie dalej, wciągnęłaby mnie bardziej. Mamy tu przecież całkiem sympatycznego i wcale nie nieurotycznego inspektora, mamy kilkoro interesujących postaci w tle, zasypaną śniegiem, melancholijną Gotlandię i kilka problemów społecznych poruszonych nienachalnie. Brakuje wprawdzie dobrego zakończenia, nieco mniej przewidywalnego, brakuje jakiejkolwiek oryginalności, ale generalnie książka ma trochę atutów. Tym bardziej żałuję, że nie dane mi było się nimi cieszyć. Jeśli więc chcecie przekonać się, co znowu wydarzy się na pozornie spokojnej Gotlandii, spróbujcie nie zaglądać na tylną stronę okładki...

Moja ocena: 3/6

niedziela, 16 stycznia 2011, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/16 22:31:19
oj no to szkoda. A czy tu tez jest inspektor Knutas? :D
-
2011/01/16 22:38:28
Jest:) Są też Johan Berg i Emma Winarve, i dla ich romansu pewnie sięgnę po część trzecią;)
-
2011/01/16 22:42:23
Nie, no nieładnie się Wydawnictwo zachowało... Może ich jakoś oprotestujemy?
-
2011/01/16 22:42:42
Czytanie okladek i niektorych recenzji moze sie zle skonczyc jak widac;)
Przypomnial mi sie stary kawal przy tej okazji:
Sedzia pyta oskarzonego, ktory zabil swoja zone, co ma na swoja obrone. "Wysoki sadzie! Kazdy kryminal czytala pierwsza i na pierwszej stronie pisala nazwisko mordercy!"
Milego wieczoru:)
-
2011/01/16 22:43:17
Raczej nie dla mnie ta książka..pozdrawiam z Irlandii:)
-
2011/01/16 22:49:18
grendella - nie ono jedno niestety, zdarza się... Ja jestem za tym, żeby pisać o takich wpadkach zawsze, może to uczuli redaktorów trochę...

bookfa - dobre:) Rozumiem taki motyw zbrodni doskonale;)

lotta-n-s - to jest chyba książka dla zatwardziałych miłośników kryminałów przede wszystkim:)
-
2011/01/16 22:51:07
:) pierwsza częśc nawet mi się w miarę podobała, choć w większosci zbierala negatywne recenzje.
Ale chyba jakoś nie mam ochoty na druga.
-
2011/01/16 23:39:49
Ja być może przeczytam, aczkolwiek dzięki Twojej recenzji będę się wystrzegała opisu z okładki. :)

Ciekawa jestem, czy tym razem korekta lepiej się wykazała niż przy pierwszej części?
-
2011/01/17 00:31:10
No to do chrzanu! Ja tu proponuję nową autorkę, a same z jej powieściami problemy!!! :D
-
2011/01/17 08:27:51
Wydawcy czasem przechodzą samych siebie z tymi blurbami:).
Pozdrawiam.
-
2011/01/17 09:19:43
Jako, że ja do fanek kryminału nie należę z czystym sumieniem odpuszczę sobie tą pozycję :)
-
2011/01/17 10:33:34
Mam w domu obie części, na szczęście nie czytałam jeszcze opisu na okładce - teraz wiem, by tego nie robić. Dzięki wielkie.
-
2011/01/17 18:51:45
Cóż, tak czaem bywa, że niektóre ksiązki nam się podobają, a inne nie...
Musze przyznać, że od dłuższego czasu czytam Twojego bloga i naprawdę, podziwiam Cię za to w jaki sposób go prowadzisz.
Ja także całkiem niedawno założyłam własnego bloga o książkach, na którego serdecznie zapraszam:
ksiazki-annie.blogspot.com/
Bardzo proszę Cię o opinię bardziej doświadczonej koleżanki (teraz po fachu :p)



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...