Blog > Komentarze do wpisu

Morderca z importu

   Kto czyta skandynawskie kryminały, ten wie, że czego jak czego, ale przestępców w Szwecji nie brakuje. Przynajmniej nie tych fikcyjnych. Arne Dahl postanawia jednak zaimportować przestępcę z USA, i to nie byle jakiego, ale najsłynniejszego seryjnego mordercę ostatnich lat. Nie wiadomo, po co przyjeżdża on do Szwecji, mordując najpierw na nowojorskim lotnisku szwedzkiego krytyka literackiego. Wiadomo jednak, że jest tylko jedna grupa, która może sobie z nim poradzić - nieco już znudzona bezczynnością drużyna A, specjalna jednostka policji szwedzkiej do spraw międzynarodowych, powołana przy okazji sprawy "łowcy rekinów", opisanej w "Misterioso", pierwszej części cyklu Arne Dahla.

O ile pierwszą część przeczytałam po prostu z przyjemnością, to druga, "Zła krew", wciągnęła mnie bez reszty od pierwszych już stron. Musiałam szybko przypomnieć sobie, kim byli członkowie drużyny A, jako że już dość dużo czasu minęło od wydania pierwszego tomu. Okazało się, że pamiętam więcej, niż mi się wydawało, a zresztą tym razem autor bardziej skoncentrował się na zagadce kryminalnej, a mniej na rozterkach rozwiązujących ją policjantów. Nie ma tu też jednego głównego bohatera, którym w pierwszej części był Paul Hjelm. Tym razem równie ważni są inni bohaterowie, może nie wszyscy, ale kilkoro. Akcja jest też zdecydowanie bardziej zagmatwana, więcej jest nagłych zwrotów i niespodzianek. Nie brakuje też komentarza społecznego i kilku refleksji na temat stanu szwedzkiego społeczeństwa. Słowem, pełnokrwisty kryminał, który znakomicie pomógł mi otrząsnąć się z amoku, w jaki wpadłam pracując bez dnia przerwy przez całe już miesiące. Jedyne zastrzeżenie do bardzo afektowany miejscami język, gdyby fragmenty takie jak: "usiadł nabity na rożen palącego wzroku starszej damy" zdarzały się częściej, książka byłaby częściowo niestrawna. Nie wiem, czy to wina tłumacza, czy też nadmierna kwiecistość oryginalnego stylu, ale na szczęście nie ma takich wpadek wiele.

Polecam nawet tym, którzy nie czytali "Misterioso". "Zła krew" jest dużo lepsza i pozwala czekać z prawdziwą niecierpliwością na kolejny tom, który ma ukazać się na jesieni.

Moja ocena: 4.5/6

czwartek, 21 kwietnia 2011, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/04/21 17:50:30
Łeeee... U nas dopiero w lipcu wychodzi "Misterioso"... Może sie pocieszę Anne Holt w międzyczasie.

Cieszę się, że WRESZCIE masz trochę wolnego! Mam nadzieję, że więcej recenzji będzie! :D
-
2011/04/21 17:55:23
Jestem w trakcie lektury "Złej krwi" i rzeczywiście jest lepsza od" Misterioso", a po wpadce z Lehanem to już w ogóle jestem książką zachwycona :).
-
2011/04/21 17:58:40
dabarai - u, szkoda, tym bardziej, że miałam zamiar sprawdzić właśnie, czy przypadkiem nie ma po angielsku trzeciej części cyklu;) No nic, wygląda na to, że naprawdę trzeba się będzie szwedzkiego nauczyć, żeby nie czekać wieki na kolejne książki ulubionych autorów... (Kiedy nowy Theorin wreszcie?)

jane_doe_blog - w takim razie czekam niecierpliwie na Twoją recenzję:) Ja pójdę chyba za ciosem i teraz przeczytam Asę Larsson, skorom już w kryminalnym klimacie:)
-
2011/04/21 18:03:56
Nowy Theorin u nas w czerwcu...
-
2011/04/21 18:32:26
Jeżeli dużo lepsza, to uff, bo czeka na mnie na półce, a ta część miała być ostatnią szansą dla autora ;) Nie uważasz, że okładka jest ohydna? W ramach protestu zamierzałam nie pokazywać jej u siebie na blogu, po prostu oczy pękają...
-
2011/04/21 18:46:17
Też czytałem, tez recenzowałem i tez uznaję za znakomity
-
2011/04/21 21:38:48
kornwalia.mikropolis - Okładka faktycznie paskudna, ale pierwsza też była straszna... Dobry pomysł masz, w sumie mogłam ją zmniejszyć chociaż;)

blurppp - czytałam Twoją recenzję, widzę że się zgadzamy:)
-
2011/04/21 23:41:03
"Rozen palacego wzroku", ha ha ha ha! Dobre!
Widze, ze to kolejny Szwed, ktorego powinnam poznac ;)
-
2011/04/22 08:02:08
Koniecznie:)
-
2011/04/22 12:37:31
Nowy Theorin w Polsce w listopadzie o ile nie zmienily sie plany wydawnicze. Ja przeczytalam go w oryginale i namordowalam sie z pisaniem recenzji zeby napisac "cos" nie piszac nic co popsuje lekture tym, ktorzy czekaja na polskie wydanie. ;D



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...