Blog > Komentarze do wpisu

Zawód wysokiego ryzyka

   Nie czytałam wcześniejszej książki Asy Larsson, ale z tego, co zrozumiałam, uśmierciła ona w niej trzech pastorów. W "Krwi, którą nasiąkła" ofiarą morderstwa pada pani pastor. Czyżby w Szwecji był to zawód wysokiego ryzyka? Ciekawa jestem, czy w kolejnych częściach zaczną się pojawiać jakieś świeckie ofiary...

Sięgnęłam po tę książkę ze względu na Kirunę, miasteczko w północnej Szwecji, przez które przejeżdżaliśmy podczas zeszłorocznych wakacji. Podobało mi się, puste, wokół tylko niskie lasy sosnowe, turystów mało, letnie słońce cała dobę na niebie. I dzięki Kirunie kryminał Asy Larsson oceniam pozytywnie. Autorka rewelacyjnie uchwyciła klimat małej miejscowości na północy (Kiruna nie jest taka mała, ale w książce sprawia wrażenie niewielkiego miasteczka). Mamy tu całą plejadę intrygujących postaci, opisanych z pewną dozą złośliwości, oraz wzbudzającą uczucia opiekuńcze główną bohaterkę, która po ciężkich przejściach opisanych w pierwszej książce, próbuje jakoś pozlepiać na nowo kawałki samej siebie. Mamy całkiem ciekawą intrygę kryminalną, niezbyt skomplikowaną, ale jednak momentami zaskakującą, i kilka prawdziwie poruszających momentów.

Mimo to "Krew, którą nasiąkła" nie do końca dla mnie zagrała. W połowie lektury byłam bliska jej porzucenia - nic się nie działo, atmosfera duszna, postaci mi się myliły, a ciągłe retrospekcje męczyły. Cieszę się, że ostatecznie wytrwałam, bo dalej było zdecydowanie lepiej, akcja przyspieszyła, a ja zaczęłam łapać, kto jest kto. Przewróciłam ostatnią stronę zadowolona i chętnie sięgnę po kolejną część cyklu, ale mało brakowało, a bym tej książki nie doczytała. Prawdopodobnie osoby które czytały wcześniejszą powieść Larsson lepiej wczują się w klimat i nie pogubią w bohaterach. Na pewno jest to autorka, którą warto mieć na oku, zwłaszcza jeśli małomiasteczkowe społeczności i życie na prowincji są naszym ulubionym tłem dla kryminalnych intryg.

Moja ocena: 4/6

czwartek, 28 kwietnia 2011, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/04/29 00:07:54
Może to i zawód wysokiego ryzyka, ale za to chyba z gwarancją drogi prosto do nieba :)
A Larsson nie czytałam. Może w przyszłym roku na poważnie zajmę się skandynawskimi kryminałami i wtedy sięgnę po jej książki :)
-
2011/04/29 00:12:41
Również w trakcie czytania przekonałam się, że to nie jest pierwsza część cyklu. Zirytowałam się - bo ostatnio wielbię chronologię ;)
Kryzys przy czytaniu miałam w okolicach trzydziestej strony (opis przyjęcia, w którym uczestniczy główna bohaterka) - zacisnęłam zęby i przebrnęłam dalej.
Zaskoczyło mnie to, że to kolejna książka, która wchodzi w polemikę ze stereotypem Szwecji jako raju dla feministek. Zawsze marzyłam o tym, że jak przestanę wytrzymywać w Polsce, to się tam wyprowadzę ;) Teraz zaczynam się nad tym poważnie zastanawiać ;D
-
2011/04/29 05:16:02
Ja omijam skandynawskich pisarzy i sam nie wiem dlaczego. Nigdy nie dałem im szansy, ale to się kiedyś zmieni.
-
2011/04/29 06:35:32
Uświadomiłam sobie właśnie, że nie czytałam ani jednej "skandynawsko-kryminalnej" powieści. Czyżby czas na zmiany?
-
2011/04/29 07:47:57
Bo to źli pastorzy byli, viv-onko:).
-
2011/04/29 10:26:23
A ja muszę przyznać, że jako dorosła już osoba nigdy nie miałam specjalnej chęci do sięgnięcia po literaturę skandynawską. Moje zainteresowania skończyły się jeszcze we wczesnym dzieciństwie, kiedy czytałam książki Astrid Lindgren. Ale podobnie jak mój przedmówca mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Na chwilę obecną gustuję raczej w literaturze amerykańskiej i angielskiej. Może trochę z konieczności, bo muszę być na bieżąco z gustami moich czytelników. Pozdrawiam serdecznie :-)
-
2011/04/29 14:16:04
Padmo, czy znana jest ci książka "Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess-Cooke (wyd. Otwarte)? Ciekawa jestem twojego zdania.
-
2011/04/29 15:25:35
f_jak_frustratka - nie czytałam, ale mnie kusi, może po nią sięgnę! Cieszę się, że Ci się "7 razy dziś" podobało:)

krainaczytania - jeśli lubisz książki o angielskiej prowincji, to w literaturze skandynawskiej znajdziesz trochę podobnych klimatów. Ja bardzo lubię skandynawskie kryminały, bardziej niż angielskie, chociaż ogólnie na pewno więcej czytam książek angielskich i amerykańskich.

visell - koniecznie po nich sięgnij! Aż zazdroszczę, że tyle przed Tobą do odkrycia:) Jo Nesbo i Johan Theorin są dla mnie królami:)

pisany_inaczej - jak wyżej:) Myślę, że jak odkryjesz jednego z nich, to potem już pójdzie:)

izabella_g - :) ale w sumie nie wszyscy;)

j.szern - tak, mnie to przyjęcie też dobiło, i ta krytyka Szwecji i jej wizja jako mało tolerancyjnego kraju mnie także zaskoczyła. Czyli jednak trzeba czasem sięgną głębiej pod stereotypy...

viv-onka - jeśli nie czytałaś dotąd skandynawskich kryminałów, to może zacznij od Nesbo albo Theorina, a potem dopiero Larsson, wydaje mi się, że jej książki są jednak słabsze...
-
2011/04/29 16:41:32
Cieszę się, że dajesz Larsson szansę, a kolejna powieść jesienią i wtedy się wyda :), czy warto inwestować w nią czy nie...
-
2011/05/03 11:04:32
Jestem na 95 stronie tej książki, czyta się troszkę lepiej niż na samym początku ale..jeszcze to nie ten etap, mam nadzieję że się rozkręci.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...