|
Blog > Komentarze do wpisu
ImigracjeTak się ostatnio dzieje, że sięgam po książki leżące w różnych miejscach mieszkania tak trochę na próbę, od niechcenia, a one mnie przy sobie przytrzymują, od razu i drapieżnie. "Imigracje" Kai Malanowskiej są niepozorne - ot, niewielka książeczka w prostej okładce. Wewnątrz jednak aż kipi od emocji, duszonych w sobie, intensywnych. Choć nie przepadam za opowiadaniami, ten zbiorek przeczytałam w kilka godzin i jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona.
Druga część książki nieco słabsza, choć niektóre opowiadania bardzo mi się podobały. Całość łączy doświadczenie inności, wyobcowania i zagubienia w kontakcie z innym. Przy czym innym często bywa ktoś bliski - ojciec, przyjaciółka, szefowa. To właśnie przy nich można dostrzec własną odrębność, często w sposób dość bolesny. W kontakcie z innym bohaterka chciałaby zostać z boku, ale często jest wciągana w ich świat trochę wbrew własnej woli, i bezwiednie uczestniczy w nim, jednocześnie wycofana, zamknięta w sobie. Subtelnie opowiedziane, zwięzłe i trafne. Nie czytałam pierwszej książki Malanowskiej, ale chętnie po nią sięgnę i będę miała oko na tę autorkę, bo potrafi pisać. Moja ocena: 4.5/6 sobota, 10 września 2011, padma
TrackBack
Komentarze
chihiro2
2011/09/10 19:58:44
O, dostałam tę książkę od Peek-a-boo i bardzo jestem jej ciekawa, bo już wcześniej czytałam bardzo pozytywne opinie. I choć nie jestem na czasie, jeśli chodzi o nowości polskie, to tę książkę zauważyłam i zapamiętałam, zanim trafiła w moje ręce. Jako że jeszcze jej nie czytałam, mogę jedynie skomentować bardzo udaną okładkę - niesztampową, taką "poważną", sugerującą literaturę na wysokim poziomie. I z treści, którą opisałaś pokrótce, wynika, że może to być coś na wzór Jhumpy Lahiri.
2011/09/10 21:14:39
Czytałam i tez mi sie podobała. Mialam podobne do Twojego wrazenie ze opowiadania niezmyslone sa lepsze. Interesujące zjawisko ta pania Malanowska, mam nadzieje ze dalej z kazda ksiazka bedzie pisac lepiej. Bo drobne szalenstwa jednak postawiłabym oczko nizej. I sa o wiele bardziej na smutno.
Chihiro: teraz bede czekac z wielka ciekawością na twoja opinie :).
Gość: artsajke, dlv48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/11 19:45:29
Uwielbiam książki, które potrafią zaskakiwać. Pozdrawiam.
2011/09/12 09:33:09
Ja przeczytałam pół pierwszej książki, wymęczyłam się, i mimo Twojej zachęcającej recenzji raczej nie sięgnę po kolejną...
2011/09/13 13:52:49
cześć,
muszę przyznać, że dopiero niedawno trafiłem na tego bloga i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Mało jest ciekawych miejsc, gdzie można poczytać o książkach - różnego rodzaju książkach. Osobiście interesuję się fantastyką, ale interesującej książki z ręki na pewno nie wypuszczę. Tak trzymać! 2011/09/14 14:26:21
michal3michal3 - cieszę się, że Ci się u mnie podoba i zapraszam, chociaż o fantastyce piszę rzadko. Kiedyś czytałam jej o wiele więcej, może jeszcze do tego wrócę...
mdl2 - ja też się czasem tak zniechęcę po pierwszej książce danego autora, że po kolejne nie sięgam. "Imigracje" na pewno konieczną lekturą nie są, więc nie namawiam szczególnie, aczkolwiek jak Ci wpadną w ręce, to przeczytaj chociaż jedno opowiadanie (niekoniecznie pierwsze), może zmienisz wtedy zdanie? artsajke - ja również:) Pozdrawiam! peek-a-boo - czytałam Twoją recenzję, i zachęciła mnie bardzo do lektury! A po pierwszą książkę jednak na razie nie sięgnę... chihiro - myślę, że może Ci się ta książka spodobać, ja muszę sięgnąć wreszcie po Lahiri, ale wydaje mi się, że to jednak inny kaliber będzie... |
Miasto Książek on Facebook
|