Blog > Komentarze do wpisu

She sells sea shells by the seashore

Gdy miała 15 miesięcy, uderzył w nią piorun. Trzy opiekujące się nią dziewczęta zginęły na miejscu, ona zaś wróciła do życia.

Gdy miała nie więcej niż 12 lat, wstrząsnęła światem naukowym, odkrywając pierwszy kompletny szkielet stworzenia, które nazywała krokodylem, a które następnie zyskało miano ichtiozaura. 10 lat później znalazła pierwszego plezjozaura. Do niej należało także odkrycie pierwszego pterozaura na Wyspach Brytyjskich (wcześniejsze znajdowano tylko na terenie Niemiec). A przecież nie była wykształcona i pochodziła z najniższej warstwy społecznej.

Nazywana była "największym paleontologiem wszechczasów". Słynny wierszyk, który znają chyba wszyscy uczący się angielskiego, powstał na jej cześć.

She sells sea shells by the sea shore.
The shells she sells are surely seashells.
So if she sells shells on the seashore,
I'm sure she sells seashore shells.

A jednak jestem pewna, że niewielu z was wie, o kim mowa, jak nazywała się kobieta, którą Royal Society umieściło niedawno w pierwszej dziesiątce kobiet z Wielkiej Brytanii, które wywarły największy wpływ na naukę. Dlaczego tak się stało? Czemu imię Mary Anning, bo o niej mowa, nie jest bardziej powszechnie znane?

Prosta i smutna odpowiedź - była kobietą. Kobietą w wiktoriańskim społeczeństwie, w którym życie publiczne było całkowicie zdominowane przez mężczyzn.

Mary Anning ze swoim psem

Mary Anning to fascynująca postać, szczęśliwie w ostatnich latach odkrywana niejako na nowo przez powieściopisarzy. Na rynku angielskim pojawiło się sporo zbeletryzowanych bądź nie biografii. Jedna z nich, "Dziewczyna z muszlą" Tracy Chevalier, trafiła szczęśliwie i na nasz rynek.

Tytuł jest oczywiście zabiegiem marketingowym - wydawca najwyraźniej nie ma zbytniej wiary w pamięć czytelnika do nazwisk, a za wszelką cenę chce, abyśmy skojarzyli tę książkę ze słynną "Dziewczyną z perłą" tej samej autorki. Tytuł oryginalny to "Remarkable creatures", czyli "niezwykłe stworzenia", i oczywiście znacznie bardziej pasuje on do treści książki - Mary Anning bynajmniej nie zbierała przecież muszli! Książka na szczęście broni się sama, bez żadnych skojarzeń z wcześniejszymi bestsellerami. Opowiedziana z czułością i na tyle wierna biografii Anning, na ile to w ogóle możliwe - biografia Mary jest tak naprawdę pełna zagadek i luk, powieść Chevalier wciąga czytelnika w fascynujący świat kobiet żyjących na wiktoriańskiej prowincji. Mary jest w nim jedną z dwóch bohaterek. Druga, jej przyjaciółka, to Elizabeth Philpot, również postać autentyczna - jej kolekcja skamielin znajduje się w tej chwili w Oksfordzie. Elizabeth to postać jakby żywcem wyjęta z powieści Jane Austen - stara panna, która wraz z dwiema niezamężnymi siostrami musi wyjechać na wieś, gdy ich brat się żeni i nie stać go na utrzymywanie trzech sióstr w Londynie. Trafiają do Lyme Regis, prowincjonalnego uzdrowiska nadmorskiego, które leży w miejscu obecnie nazywanym wybrzeżem jurajskim. Otaczające Lyme klify kryją w sobie niezwykłe bogactwo skamielin, które do dziś stosunkowo łatwo jest tam znaleźć. Elizabeth zaczynają fascynować skamieniałe ryby, i gdy zaczyna je nieporadnie zbierać, na plaży poznaje Mary, wówczas młodą, nieumiejącą pisać, ale za to mającą nosa do skamielin, dziewczynę. Obie kobiety nawiązują przyjaźń, równie niekonwencjonalną jak ich hobby - Elizabeth, choć uboga, należała do klasy wyższej, Mary była zaś córką stolarza. Nie wiemy, jak to właściwie wyglądało w rzeczywistości - w książce ich przyjaźń zachwieje się, gdy obie zaczną darzyć uczuciem tego samego, nieodpowiedniego dla żadnej z nich, mężczyznę.

Wątek romansowy nie psuje w niczym pasjonującej historii. W centrum opowieści są "dziwy" - przedziwne, skamieniałe kości, których istnienie zachwieje powszechnym wówczas przekonaniem, iż Bóg stworzył świat i wszystkie zamieszkujące go istoty jednocześnie. Ani Mary, ani Elizabeth, nie są w stanie tego do końca pojąć. A jednak Mary, choć niewykształcona, potrafi zrozumieć więcej niż niejeden uczony geolog jej czasów.

Jej pasja, jej siła ducha, jej wiara w siebie są niewiarygodne. Jej niezwykłe odkrycia kupowali panowie z Londynu, często prezentując je następnie jako własne. Była przecież nikim, a jednak jej talent był tak wielki, że musiano zacząć się z nią liczyć. Czołowi naukowcy przyjeżdżali do Lyme Regis, aby się z nią konsultować, aby się od niej uczyć. Mimo to nie mogła dostąpić zaszczytu przestąpienia progu siedziby Królewskiego Towarzystwa Geologicznego (paleontologia jako nauka nie była jeszcze stworzona). Dopiero pośmiertnie została w jego murach doceniona.

Książka Tracy Chevalier to nie tylko opowieść o pasji, ale także o przełamywaniu konwencji. Społeczeństwo wiktoriańskie opierało się na niezliczonej liczbie reguł i zasad. Obie bohaterki łamią je nieustannie. Przez sam fakt swojego istnienia i swojej przyjaźni zaprzeczają jednej z podstawowych reguł życia społecznego, w myśl której kobiety z tak różnych sfer nie mogły przestawać ze sobą jak równa z równą. Obie pozostały niezamężne, oddając się swojej pasji, nie tylko uważanej za niekobiecą, ale wręcz niebezpiecznej - klify i urwiska wciąż się osuwały, przygniatając czasem ludzi. Mary niemalże zginęła podczas jednej z wypraw, cudem ocalona, straciła wtedy swojego ukochanego psa.

Plaża Charmouth Beach - to tutaj Mary dokonywała swoich odkryć.

Zdjęcie: Bob Jones, udostępnione na licencji Creative Commons.

Fascynujące życie opowiedziane z lekkością i dbałością o detale, a przy okazji barwny obraz epoki, w której wydawało się, że wszystko jest możliwe, a wielkie odkrycia naukowe leżały w zasięgu ręki każdego, kto miał dość fantazji i samozaparcia, aby tę rękę wyciągnąć.

Moja ocena: 5/6


wtorek, 11 października 2011, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/10/12 09:29:47
Epoka wiktoriańska, kobieta - cos dla mnie. Zachwycona byłam klimatem darwinowskiej Anglii w książce Stona - no , ale tam sami mężczyźni. A tu kobieta, naukowiec - koniecznie :)
Serdecznosci :)
-
Gość: wyspa, *.mobius.fr
2011/10/12 11:40:16
dzieki Padmo za te recenzje! ksiazka jest juz u mnie w torebce, bo pobieglam od razu do ksiegarni...."Dziewczyne z perla" przeczytalam jakies 10 lat temu i bardzo mi sie jej klimat podobal. Po paru latach obejrzalam film, ktory tez byl niezly. Jesli i w tej powiesci autorka z taka wirtuozeria odmalowala epoke (a w/g twojej recenzji udalo jej sie to calkiem niezle) to juz sie ciesze na lekturke.
Moja ksiazka jest w wersji francuskiej - Francuzi zachowali oryginalny tytul, ale okladka jest taka sama jak w polskim wydaniu. Pozdrawiam serdecznie!
-
2011/10/12 13:24:37
uwielbiam Tracy Chevalier, ta powieść też mi się podobała, i pod względem samej historii, i poznawczym. Nie slyszałam wcześniej o tej kobiecie, o obu raczej, kiedyś się wybiorę do UK w tamto miejsce
-
Gość: una invitada, *.sgyl.cable.virginmedia.com
2011/10/12 17:28:40
Padmo; jesli bedziesz miec mozliwosc, zapoluj na dwie biografie:" As Good as God, as Clever as The Devil- The Impossible Life of Mary Benson" i " Octavia, Daughter of God, The Story of a Female Messiah and her Followers". naprawde polecam. nabylam i absolutnie nie zaluje.
-
2011/10/12 20:58:30
Bohaterka Twojej opowiesci jakos bardzo mi przypomniala o Opetaniu. Kto wie, moze to wlasnie na niej Byatt wzorowała sie kreujac postac Christabel? A ksiazke do tej pory osądzalam po okladce i tytule i kojarzylam raczej z jakims retro romansidlem. Dobrze, ze wyprowadzials mnie z błedu.
-
Gość: salome, 195.82.12.*
2011/10/13 12:32:58
uwielbiam Tracy Chevalier specjalnie "The Virgin Blue",1997.
www.librarything.
Dziekuje za recencje, jak zawsze bardzo wspanjala i skuteczna. .ja tez juz sie ciesze na lekturke
-
2011/10/13 18:14:58
Zamówię w mojej bibliotece. Zapowiada się ciekawa lektura !
-
2011/10/13 20:29:51
Ciekawa kobieta, ale wiesz... byłam dziś na filmie koreańskim i tam uczniowie na lekcji angielskiego uczyli się na tym łamańcu słyszeć różnicę między "s" i "sh" w angielskim. Co za zbieg okoliczności, że właśnie przedwczoraj o tym napisałaś i ja to dziś usłyszałam w filmie!
-
2011/10/14 22:43:40
Padmo, myślę, że zainteresuje Cię ta konferencja: www.history.ac.uk/historical-fiction "Novel approaches: from academic history to historical fiction".
-
2011/10/14 23:18:56
Chihiro - dziękuję, faktycznie interesująca! Kusisz, oj kusisz;) Obawiam się, że nie dam rady przyjechać, ale jeszcze o tym pomyślę;) Co do filmu to faktycznie piękny zbieg okoliczności!:)

tommyknocker - daj znać, czy Ci się spodoba!

salome - nie słyszałam o tej książce, ale opis brzmi bardzo ciekawie, poszukam! Dzięki:)

peek-a-boo - myślę, że z bohaterką "Opętania" mogą dzielić pasję do tego, czym się zajmują. Poza tym są jednak dość różne. Mary jest bardzo przyziemna, pragmatyczna, jej pasja jest zupełnie zaskakująca. Klimat tych książek też jest inny, ale faktycznie jakieś podobieństwo istnieje - ciekawe, że o tym pomyślałaś, nie czytawszy tej książki:)
To zdecydowanie nie romansidło:)

una invitada - dziękuję bardzo, poczytałam o nich i faktycznie powinny mi się spodobać. Zwłaszcza ta pierwsza mnie intryguje, kupię przy okazji kolejnych zakupów w Amazonie!

kasia.eire - to Twoja recenzja naprowadziła mnie na tę książkę, dziękuję bardzo!:) Wycieczkę do Lyme Regis też planuję. W zeszłym roku chciałam się tam wybrać podczas pobytu w Hampshire, ale okazało się, że nie tak było tam łatwo dotrzeć i odpuściłam. Przy następnej okazji postaram się to nadrobić!

wyspa - ale jesteś szybka:) Daj znać, czy Ci się spodoba!

the_book - jak będziesz chciała, mogę Ci pożyczyć:)
-
2011/10/15 11:19:58
Mnie i tak nie będzie w tym czasie w listopadzie w Londynie, ale konferencja wydaje się być ciekawa.
Byłam w Lyme Regis, nic specjalnego, szczerze mówiąc. Spodziewałam się ustronnego miasteczka nadmorskiego, a turystyka masowa niestety zrobiła swoje. Domki nadal ładne, boczne uliczki urocze, krajobraz piękny, ale nadmorska promenada i plaża opanowane zostały przez tandetę i tłumy turystów. Może po sezonie wygląda to lepiej, ja byłam tam tylko na jeden dzień latem.
-
Gość: wyspa, *.mobius.fr
2011/10/18 12:51:13
Grzecznie melduje, ze ksiazke juz przeczytalam, ze bardzo mi sie podobala i chyba teraz ciegne po "Opowiesc o Darwinie" Stona, ktora czeka na polce. Pozdrawiam serdecznie!



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...