|
Blog > Komentarze do wpisu
Poniedziałkowy gość - Przeczytałam książkęDobrze się zaczyna ten poniedziałek, mimo że choróbsko mnie dopadło i chrypię okropnie - rano udało mi się wygrać na facebooku zestaw trzech książek Ǻke Edwardsona, mam nadzieję, że odkryję kolejnego skandynawskiego autora, na którego książki będę czekać:) A wieczorem mogę zaprosić Was na spotkanie z kolejnym poniedziałkowym gościem, i jednocześnie kolejną blogerką, którą czytuję regularnie od czasów niemalże niepamiętnych:) Blog Przeczytałam książkę w tym tygodniu będzie obchodził piąte urodziny - wszystkiego najlepszego! Jego autorka, Ania, mieszka w Niemczech i systematycznie przybliża nam ciekawe książki i wydarzenia literackie z rynku wydawniczego naszych sąsiadów. Dzisiaj, tradycyjnie, odpowiada na moje trzy kłopotliwe pytania - zapraszam! **************************************************** Twoja ulubiona książka. Najwięcej problemów przysporzyło mi pytanie pierwsze, bo jak wybrać tę jedną jedyną książkę, najbardziej ukochaną, do której ciągle się wraca? Im więcej czytam, tym jest mi trudniej. Zauważyłam, że czytam coraz więcej książek dobrych i wybitnych, ale do żadnej z nich już nie wracam. Poddałam się pędowi czytania więcej i więcej, gdy spoglądam na te wszystkie wspaniałe książki, które czekają na lekturę, nie mam serca wracać do tych już przeczytanych. Myślami jednak wracam do książek, którymi zaczytywałam się w dzieciństwie. Pierwszą książką „od serca“ były „Dzieci z Bullerbyn“ czytane latem, w ogrodzie, jeszcze w wieku przedszkolnym. Pamiętam, że książka Astrid Lindgren W czasach studenckich zaś ogromne wrażenie wywarła na mnie powieść „Odkrycie nieba“ Harry'ego Mulischa, którą koniecznie muszę przeczytać jeszcze raz, bo poza cudownymi wrażeniami niewiele zostało w mojej pamięci.
Książka, która zmieniła Twoje życie. Mojego życia nie zmieniła ale na pewno w sporym stopniu zdeterminowała moje literackie wybory przeczytana we wczesnym liceum powieść Emila Zoli „Germinal“. Zapoczątkowała moją fascynację naturalizmem i w jakiś sposób ukierunkowała moją czytelniczą drogę. Po przeczytaniu tej powieści dużo częściej sięgałam po naturalistów i realistów prawdopodobnie kształtując wtedy mój literacki gust. Nawet wybierając temat mojej pracy magisterskiej pozostałam wierna tym upodobaniom.
Mało znana książka, która zasługuje na szerszą uwagę.
poniedziałek, 14 listopada 2011, padma
Tagi:
poniedziałkowy gość
TrackBack
Komentarze
Gość: malgro, gvc74.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/15 11:28:41
znów coś nowego na listę do pzreczytania. Ciekawe czy jest w mej bilbiotece biegnę sprawdzić;)))
2011/11/15 15:24:52
Trafiając na konkurs na jakimś fanpage'u. Ten akurat był na stronie wydawnictwa Czarna Owca, ale bywają i na innych, trzeba polubić trochę stron "książkowych" i czekać;)
|
Miasto Książek on Facebook
|
Wpisałam sobie "Odkrycie nieba" do bnetki i z zaskoczeniem odkryłam, że mam ją w schowku do przeczytania!
Przyłączam się do polecania "Germinalu" Zoli i Fallady ;] Tę drugą kupiłam sobie swego czasu w katowickim antykwariacie za 2 złote! Pamiętam, że czytałam ją potem na schodach jakiegoś kościoła.