Blog > Komentarze do wpisu

Czytadła na lato

Kasie.eire zaprosiła mnie do blogowej zabawy polegającej na ułożeniu listy dziesięciu idealnych czytadeł na lato. Zadanie zdecydowanie nie jest trudne, aczkolwiek nie podjęłabym się ułożenia listy dziesięciu najlepszych książek na lato, bo ograniczenie się do takiej liczby nie byłoby łatwe;) Podaję więc dziesięć, które jako pierwsze przychodzą mi na myśl i które spełniają moim zdaniem wszystkie kryteria - czyta się je świetnie, nie są zbyt wymagające, nadają się więc do czytania w upalne popołudnia;)

1. "Saga o Ludziach Lodu" Margit Sandemo - nie ma to jak zacząć z grubej rury. Idealne czytadło - długie, ale poszczególne tomy leciutkie, w sam raz do trzymania w jednym ręku podczas wylegiwania się na plaży. Dużo romantyki, trochę seksu, szczypta magii, a dla uspokojenia wyrzutów sumienia odrobina historii Norwegii w tle. Niewtajemniczonych ostrzegam - saga ma 47 tomów, więc trzeba mieć dłuuugi urlop;)

2. "Dwudziesta żona" i "Święto róż" Indu Sundaresan - rewelacja! Opowieść o siedemnastowiecznych Indiach - czasy panowania Mogołów - barwna, egzotyczna i niesamowicie wciągająca. W dodatku oparta na faktach - cesarzowa Mihrunnisa to postać historyczna, aczkolwiek oczywiście książka jest fabularyzowana i mocno podkolorowana. Tak czy inaczej - bardzo romantyczna historia.

3. "Odmieniec" Fred Bodsworth - nastrojowa opowieść o gąsiorze bernikli białolicej, który wskutek zbiegu okoliczności zostaje zaniesiony przez wiatr aż do Kanady i łączy się w parę z gęsią innego gatunku. A do tego opowieść o dwojgu ludzi, Indiance i białym, którzy są niczym te gęsi. Urocza, zasługuje na dużo więcej rozgłosu. I na wznowienie.

4. Pierre La Mure "Prywatne życie Mony Lisy" - żadna wielka literatura, ale fajna, barwna powieść z Florencją Medyceuszy w tle.

5. "A lasy wiecznie śpiewają" Trygve Gulbranssen - saga rodzinna tocząca się w Norwegii.

6. Książki Georgette Heyer - chyba poświęcę im oddzielną notkę wkrótce, bo nigdy o nich nie pisałam, a Georgette Heyer to prawdziwy fenomen. Romanse dla miłośników Jane Austen, urocze i całkiem dobrze stylizowane.

7. "Pan raczy żartować, panie Feynman!" Richard Feynman - niegdyś nie do zdobycia, chyba że chciało się wydać jakieś straszne pieniądze na allegro, gdy ją wreszcie wznowili, rzuciłam się na nią - i nie zawiodła mnie. Autobiografia genialnego fizyka - kto by pomyślał, że może się tak podobać. Uwaga - nie do czytania w środkach komunikacji publicznej, można zaniepokoić pasażerów ciągłym rechotaniem.

8. Gerald Durrell "Moja rodzina i inne zwierzęta" - książka idealnie letnia - słońce, morze, gaje oliwkowe, a na tym tle nieco zwariowana rodzinka i cała masa przeróżnych zwierzaków, znoszonych do domu przez autora. Inne książki Durrella równie dobre.

9. Jan Karon "W moim Mitford" i kolejne części, łącznie znane jako cykl o Mitford. Małe miasteczko, życie na plebanii, plejada często zabawnych bohaterów.

10. Jean Auel "Klan niedźwiedzia jaskiniowego" i kolejne części cyklu "Dzieci ziemi" - akcja toczy się w epoce lodowcowej.

I oczywiście teraz dopiero przypomni mi się 10 kolejnych;) Starałam się nie powtarzać tytułów, które podawali już inni blogerzy, ale pod wieloma się podpisuję.

A że dobrych czytadeł nigdy za wiele, to chętnie przekażę pałeczkę dalej. Bardzo chciałabym poznać typy mdl2, dededan i Mary - nie dajcie się prosić:)

 

wtorek, 31 lipca 2012, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/07/31 11:17:01
Pierre La Mure w całości jest świetny, nieustająco polecam wszystkim Moulin Rouge:)
-
2012/07/31 11:19:20
O tak, "Moulin Rouge" jest świetne! Też "Miłość niejedno ma imię", mimo tytułu;)
-
2012/07/31 11:31:36
część z nich obudziło okrzyk - no tak, pewnie, jakże mogłam zapomnieć. Częsć od razu wpisałam do kajetu do kupienia. Dzięki za Twoje typy. Dostałaś moją wiadomość na FB? Pozdrawiam
-
Gość: 2000sniezynka, 82.132.249.*
2012/07/31 12:26:51
A ja polecam zabrać na wakacje Córke Alchemika Katharine McMahon. Mój maż jest fan'em William Boyd'a i to on nakazał mi przeczytać Brazzaville Beach, a ja z kolei wcisnęłam ja moim czytajacym przyjaciołom...nie znalazłam jej przetłumaczonej na polski w empiku, ale Ty Padmo możesz przeczytać w oryginale i być może nie jeden gość Twojego bloga. Jeśli mogę "wcisnać" jeszcze jedna ksiażke to rekomenduje Call the midwife Jennifer Worth, zbiór jakże wzruszajacych prawdziwych historii. Nie pisze wiecej o swoich rekomendacjach bo nie jestem urodzona recenzentka. Ps. Po Twojej recenzji zakupiłam Żonę Tygrysa...
Pozdrawiam Ciebie jak i wszystkich odwiedzajacych.
-
Gość: 2000sniezynka, 82.132.249.*
2012/07/31 12:27:24
A ja polecam zabrać na wakacje Córke Alchemika Katharine McMahon. Mój maż jest fan'em William Boyd'a i to on nakazał mi przeczytać Brazzaville Beach, a ja z kolei wcisnęłam ja moim czytajacym przyjaciołom...nie znalazłam jej przetłumaczonej na polski w empiku, ale Ty Padmo możesz przeczytać w oryginale i być może nie jeden gość Twojego bloga. Jeśli mogę "wcisnać" jeszcze jedna ksiażke to rekomenduje Call the midwife Jennifer Worth, zbiór jakże wzruszajacych prawdziwych historii. Nie pisze wiecej o swoich rekomendacjach bo nie jestem urodzona recenzentka. Ps. Po Twojej recenzji zakupiłam Żonę Tygrysa...
Pozdrawiam Ciebie jak i wszystkich odwiedzajacych.
-
2012/07/31 12:41:45
No toś mnie Padmo urządziła :)))
-
2012/07/31 15:36:57
O tak,też polecam Karol i Gulbrannsen. Indu Sundaresan brzmi bardzo ciekawie! A Auel nie wiem czytałam, zaczęłam kiedyś i jakoś nie wciągnęła mnie... Natomiast Sagę o Ludziach Lodu czytałam w kawałkach, tylko kilka części...
-
2012/07/31 15:46:33
Aga a czytałam kryminały Heyer? Napisała całkiem sporo...! Ja mam jeden na próbę...
-
2012/07/31 20:42:22
No i przyniosłam dziś z biblioteki Karona - skoro Ty polecasz i jeszcze ktoś, to warto:-) Oczywiście - poza "W moim Mitford" w domu znalazły się inne, polecane na lato, książki. W sumie sześć;-)

Pozdrawiam serdecznie:-)
-
2012/07/31 21:48:52
mdl2 - nie mogłam się powstrzymać:) Ale obiektywnie rzecz biorąc, to Bazyl i Zacofany w lekturze, wrobieni przez Kalio, mieli trudniej;)

mbmm - myślę, że Ci się spodoba, będę czekać na Twoje wrażenia:)

dabarai - ja kryminałów Heyer nie czytałam, i chyba mnie nawet nie ciągną, za to seria z epoki Regencji dobrze mi służy w różnych ciężkich okresach.


2000sniezynka - "Córkę alchemika" zapiszę, może kiedyś mi wpadnie w ręce:) Boyd mnie kiedyś bardzo kusił, chyba ze 3 razy przynosiłam sobie z biblioteki "Bez wytchnienia" ("Restless") i odnosiłam nieprzeczytane, może zrobię jeszcze jedną próbę. A "Call the midwife" oglądam właśnie w wersji serialowej i jestem zachwycona, jeśli książka jest równie dobra, to już żałuję, że jej sobie nie przywiozłam, bo widziałam całkiem tanio tydzień temu w Anglii... A o swoich rekomendacjach pisz - mało kto z nas jest urodzonym recenzentem, ale książki polecać każdy może i powinien:)

-
2012/07/31 21:49:41
kasia.eire - zaraz lecę sprawdzić:) A co Ci przypomniałam? "A lasy wiecznie śpiewają"? Bo to taka książka, która mi do Ciebie bardzo pasuje:)
-
Gość: mary, 87.239.176.*
2012/07/31 22:05:10
:) skoro tak ladnie prosisz :))) niebawem skrobne cos.. chociaz przyznaje ze słowo ;czytadło; mocno mnie irytuje.
Poki co moim typem jest brunet 180cm, z pociagiem do literatury ewentyualnie wspinaczki :D
-
2012/07/31 23:13:30
"Call the midwife"- ksiazka jest o niebo lepsza od serialu. Bede w Polsce we wrzesniu, moge przywiezc i przyslac w zamian za inna ksiazke, albo jesli to pomoze to prosze podaje linka www.amazon.co.uk/gp/product/0753827875/ref=pd_lpo_k2_dp_sr_2?pf_rd_p=103612307&pf_rd_s=lpo-top-stripe&pf_rd_t=201&pf_rd_i=0753823837&pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&pf_rd_r=03RHTENSFRDAFG3E07B0
-
2012/07/31 23:17:15
W książkach Indu Sundaresan zakochałam się i ja. Pewnie wiesz, że jest już trzecia część - "Shadow Princess" - wydana w 2010 roku, coś czuję, że przyjdzie mi ją przeczytać po angielsku, bo polskiego wydania chyba się nie doczekam :(
Przypomniałaś mi, ze "A lasy wiecznie śpiewają" czekają zakurzone na półce, postanowiłam więc zdmuchnąć kurz z nich w sierpniu:)
-
2012/07/31 23:37:20
Imani - nie wiedziałam - dziękuję za tę informację! Szkoda, że nie ma wersji na Kindle'a, ale trudno, hardback za niecałego funta też może być;) "A lasy wiecznie śpiewają" koniecznie odkurz!

2000sniezynka - dziękuję bardzo za propozycję, jeśli nie uda mi się jej ściągnąć wcześniej, to chętnie skorzystam - napisz do mnie na mail, proszę, to jakoś się umówimy:) Jeśli jest lepsza niż serial, to świetnie, nawet jakby była równie dobra, to rewelacja, bo w serialu się zakochałam:)

mary - a ja się do tego słowa przekonałam;) Nawet nie traktuję go już pejoratywnie, bo tak naprawdę nie ma chyba słowa na wciągającą, lekko się czytającą książkę, która jednocześnie jest dobra i niegłupia, a przydałoby się;) A co do bruneta, to jak takiego gdzieś zdybię, to namiary przekażę;) jak dla mnie blondyn może być, i zamiast wspinaczki wystarczy zamiłowanie do podróży;)
-
2012/08/01 00:21:13
Super pomysł na 10:) Zaraz sobie zapisze co poniektóre tytuły!
-
2012/08/01 00:51:36
Zaczynam żałować, że na swoje wakacje nie zabrałam pierwszych pięciu tomów ,,Sagi o Ludziach Lodu". Robiąc zapasy (siedemnaście książek), chyba zapomniałam o tej serii. No cóż, i tak mam co czytać :))
Z powyższej listy, poza numerem jeden, znam chyba tylko ,,Pan raczy żartować...". Czytałam kiedyś tę książkę i również bardzo mi się podobała :)
-
2012/08/01 00:51:55
Zaczynam żałować, że na swoje wakacje nie zabrałam pierwszych pięciu tomów ,,Sagi o Ludziach Lodu". Robiąc zapasy (siedemnaście książek), chyba zapomniałam o tej serii. No cóż, i tak mam co czytać :))
Z powyższej listy, poza numerem jeden, znam chyba tylko ,,Pan raczy żartować...". Czytałam kiedyś tę książkę i również bardzo mi się podobała :)
-
2012/08/01 13:07:04
Podpisuję się wszystkimi czterema odnóżami pod Feynmanem ;) Reszta tytułów do zanotowania i odszukania :D A swoją drogą ciekawe, że na lato szuka się czytadeł, podczas gdy szczerze mówiąc mi lepiej czytadła wchodzą zimą. Jest wtedy dość szaro, jest tęsknota za słońcem, więc lekka lektura wtedy jest jak znalazł. Teraz dużo łatwiej mi czytać jakieś cięższe rzeczy bo aura zdecydowanie temu sprzyja. No, oprócz upałów, te nie sprzyjają mi w ogóle do żadnej czynności ;)
-
2012/08/01 22:13:19
Pierwszy raz trafiłem na Twojego bloga i podoba mi się na nim :) Bardzo ciekawie piszesz i na pewno będe tutaj powracał :)

Przy okazji zapraszam do siebie na aleksiazka.blogspot.com

Pozdrawiam!
-
2012/08/03 11:05:00
Feynman na mnie czeka, z kolei do Auela usiłuję przekonać starsze dziecko, te "lasy" mnie intrygują :)
-
2012/08/03 13:42:58
Chciałam jeszcze dopytać, czy czytałaś druga część "A lasy.." - "Dziedzictwo na Bjorndal"? Dziś właśnie dowiedziałam się, że jest kontynuacja, więc profilaktycznie zakupiłam.
-
2012/08/03 13:55:24
Imani - czytałam, mam takie wydanie, w którym są obie części razem, więc traktowałam je właściwie jako jedną książkę - warto, dobrze, że kupiłaś:)

mdl2 - "Lasy" koniecznie, jeśli ich nie znasz, tylko nie wiem, czy to łatwo teraz kupić...

Ale książka! - dziękuję, będę zaglądać!

Dziewczyna z Alaski - u mnie wpływ na lektury ma chyba tryb pracy - ja na początku wakacji jestem tak kompletnie, totalnie wykończona psychicznie, że nie wchodzi mi absolutnie nic poważniejszego. Potem, kiedy już odreaguję, mogę czytać wszystko. W tym roku rzadziej sięgam po reportaże i podróżnicze, które zwykle czytam non stop, ale jako że chwilowo nie mogę nigdzie dalej wyjechać i dość to przeżywam, wolę się nie szczuć takimi książkami;)

hiliko - może to i lepiej, bo "Saga..." bardzo szybko się czyta, więc nie jest zbyt ekonomiczna na wyjazd wakacyjny;)

anaman- :)



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...