Blog > Komentarze do wpisu

Wody wielkie

Bardzo łatwo sprawdzić, które serie kryminalne należą, moim zdaniem, do ścisłej elity i którym jestem bezgranicznie oddana. Wystarczy sprawdzić, jak szybko po ukazaniu się kolejnego tomu, na moim blogu pojawia się recenzja. Zazwyczaj czytam kryminały falami. Przez kilka miesięcy sięgam po nie co chwilę, aby potem nie otworzyć żadnego przez pół roku. Jednak są takie serie, a właściwie tacy autorzy, że nawet jeśli akurat nie jestem w nastroju, to i tak się skuszę. Pierwszym na liście takich ulubieńców jest Johan Theorin, kiedyś był na niej Jo Nesbø, ale ponieważ jego ostatnia książka leży u mnie nieprzeczytana już od wieków, to chyba nie mogę go tu umieścić. Prawdopodobnie zastąpiła go Åsa Larsson, chociaż zobaczymy, czy się utrzyma. Natychmiast kupiłabym i przeczytała kolejną część duńskiego cyklu autorstwa Jussi Adler-Olssena, ale trochę tracę już nadzieję na to, że zostanie wydana. Podobnie obawiałam się o losy Arnego Dahla, którego poprzednia książka ukazała się już ponad rok temu. Faktycznie, okazało się, że Muza już go nie wydaje, na szczęście zainteresowała się nim Czarna Owca, której nakładem właśnie ukazał się tom piąty cyklu o Drużynie A, pod tytułem "Wody wielkie". A że niestety Muza chyba bardzo zaszkodziła tej świetnej serii, wydając ją w koszmarnych okładkach, ta zmiana może okazać się bardzo pozytywna. Kupiłam czym prędzej, przeczytałam właściwie od razu i co więcej, będę nudna i po raz kolejny w tym tygodniu napiszę, że właśnie przeczytałam książkę, która jest najlepszym tomem w całym cyklu.

Być może pomogła zmiana tłumacza. W poprzednich tomach denerwował mnie manieryczny styl. Było sporo dziwnych, niezręcznych zdań, często tajemniczo urywanych. Oczywiście tak właśnie mógł wyglądać styl autora, ale gdy przeczytałam "Wody wielkie", przetłumaczone przez nowego tłumacza (Roberta Kędzierskiego, poprzednie tomy dla Muzy tłumaczyła Dominika Górecka), okazało się, że nic mnie nie razi. Zdania całkiem zgrabne, nadal momentami nietypowe, ale raczej w intrygujący, a nie drażniący sposób. Zaś fabuła - znakomita!

Wiadomo, że nie ma sensu pisać o treści powieści kryminalnej. Tym, co ważne, co odróżnia ten cykl od innych, jest niekoncentrowanie się na jednym bohaterze, policjancie czy detektywie, którego życie i pracę będziemy śledzić. Arne Dahl stworzył Drużynę, zespół ludzi, z których każdy jest interesujący, nietypowy, intrygujący jako bohater. Każdy tom opowiada o nich jako o zespole, jednocześnie na pierwszy plan wysuwając jednego z nich. Tym razem w centrum uwagi jest Kerstin Holm, której były narzeczony, również policjant, podczas rutynowej akcji morduje uchodźcę. W śledztwo zostaje zaangażowana cała Drużyna A, i można się tylko spodziewać, że kluczem do zagadki będzie Kerstin i jej przeszłość.

To świetnie napisana, trzymająca w napięciu powieść, którą wręcz trudno zaszufladkować jako kryminał. Jest tu spora dawka psychologii, świetne tło, ciekawe portrety bohaterów. Co ważne, roczna przerwa w śledzeniu ich losów nie sprawiła, że o czymś zapomniałam. Są tak wyraziści, że nie musiałam sobie niczego odświeżać.

Uprzedzając pytania napiszę, że zdecydowanie lepiej zacząć od pierwszego tomu, czyli "Misterioso". Prawdziwym tematem książki nie są kolejne zagadki kryminalne, ale losy całej Drużyny, które trudno śledzić wyrywkowo. Pewnie się da, ale jednak przyjemność będzie mniejsza. Poza tym "Misterioso" leży w księgarniach z tanią książką w bardzo przyjemnej cenie, więc tym bardziej warto zacząć poznawać cały cykl od początku.


Moja ocena: 5/6

piątek, 26 kwietnia 2013, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/04/26 23:52:54
Wielkie dzięki za informacje dotyczące tłumacza - tyle przecież można zgubić sensu i atmosfery przez nieodpowiednie zabranie się do sprawy! Bardzo zachęcająca recenzja ;)
-
Gość: to_kasia, *.dynamic.chello.pl
2013/04/26 23:57:19
Padmo, dzięki za Theorina!! Przeczytałam go (a raczej pochłonęłam - trzy książki w półtora tygodnia) po Twoich entuzjastycznych recenzjach. Co do Jon Nesbo i Asy Larsson - wrażenia mam identyczne. Czy znasz Tanę French? "Zdążyć przed zmrokiem" to moja osobista czołówka. Widzę że muszę sięgnąc po A. Dahla. Swietnie że wróciłaś do pisania recenzji, odkąd odkryłam Twój blog czytam dwa razy więcej książek!
-
2013/04/27 10:39:32
O, rany! Muza w ogóle już nie odpisuje mi na maile i zamiast zrezygnować kulturalnie ze współpracy to milczy. Dopytywałam o Dahla, a tu się okazuje, że ktoś inny go wydał.
Dzięki Padma za informację, muszę jakoś dotrzeć do tej książki, bo ja, jak Ty, jestem fanką tej serii i czekałam niecierpliwie co się dalej wydarzy w drużynie A. Mnie najbardziej podobała się część "Zła krew", ale teraz jestem podekscytowana Twoją pochlebną recenzją :)
-
2013/04/27 11:17:59
A propos Nesbo, też była nieco zniechęcona po Pancernym sercu, ale Upiory okazały się znakomite. Serdecznie polecam, zdecydowanie warto.
-
Gość: jarzebinka, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/04/27 11:46:54
I znowu przez Ciebie kupiłam książkę! Na szczęście wiem, że zawsze jest to przyjemna lektura :) Pozdrawiam i dziękuję za tę stronkę.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/27 15:47:17
ja najbardziej lubię Ake Edwardsona i Hakana Nessera
-
2013/04/27 19:00:05
Ja się zraziłam do Arne Dahla po trzeciej części. Pal sześć koszmarne okładki, ale miałam wrażenie, że styl autora jest tak zmanierowany, że już bardziej nie można. Może faktycznie wina tłumacza (musiałabym sprawdzić). Zdecydowanie wolę Asę Larsson.
-
Gość: Aneta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/28 00:23:01
witam serdecznie :)
odkryłam Pani blog stosunkowo niedawno, ale zaglądam na niego prawie każdego dnia. cenię sobie Pani recenzje i mam nadzieję, że jak tylko zdam maturę (co już za kilka dni) będę mogła czytać i czytać polecane przez Panią książki. Poza tym bardzo jestem ciekawa Pani opinii o młodej pisarce Marcie Syrwid i jej dwóch powieściach "Zaplecze" i "Bogactwo". Jakby kiedyś znalazła Pani chwilę na ich przeczytanie i podzielenie się z czytelnikami swoimi odczuciami po lekturze byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam :)
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/04/28 11:48:42
Moja przygoda z Dahlem, zaczeła się od pierwszego tomu Misterioso i na tym skończyła. Okładka fatalna, czytało się opornie, niektóre sentencje były mocno "nadęte". Dotąd jeden ze słabszych kryminałów skandynawskich. Ale może rzeczywiście Czarna Owca bardziej się przyłożyła, może jeszcze kiedys sięgnę po kolejne tomy, na razei bez szans... :/
-
2013/04/28 13:20:03
Odnoszę wrażenie, że Dahla albo się lubi, albo kompletnie neguje. Przyznam, że dotychczas bardzo się męczyłam przy jego książkach, irytował mnie styl, pourywany właśnie, chaotyczny, nerwowy. I to chyba jest koherentną cechą jego pisarstwa, bo czytając po niemiecki miałam dokładnie ten sam efekt. Ciekawa rzecz, że przy zmianie tłumacza zjawisko to się wygładziło, to by oznaczało, że nowy tłumacz dokonał zapewne sporej ingerencji w tekst - ale to takie moje teoretyzowanie, bo nie znam ani oryginału, ani tłumaczenia "Wielkich wód". Ostatnio jednak obejrzałam "Misterioso" w telewizji - świetna rzecz!
-
2013/04/28 22:55:28
Czuję się zachęcona :)

P.S.
Chcę pomóc koleżance. Niesamowicie utalentowana bloggerka wydała książkę, ale w naszym kraju nie wspiera się debiutantów. Książka ma same pozytywne recenzje, więc na pewno spodoba się ludziom, jeśli ją przeczytają. Może i Ty się skusisz?
Chociaż sprawdź: www.o-k.xn.pl
-
2013/04/29 10:25:33
To prawda,że Dahl nie ma dobrej passy w Polsce. I niekoniecznie zależy to od okładek. Po prostu jego styl językowy nie każdemu odpowiada, nie zawsze jest zrozumiały. Być może masz rację, że to wina tłumaczenia ale chyba nie do końca.
Poparłabym Dachaukę w jej tezie: albo się Dahla lubi , albo nie. I tłumacz nic na to nie poradzi. Osobiście lubię jego książki, bo się wyróżniają. A różnorodność jest zaletą :)
-
2013/04/29 22:16:37
Mam zaległości w kryminałach. Prócz Millennium i starych dobrych angielskich nic nie czytałam. "Naprawdę nie znasz Mankella"? Naprawdę.
Ale mam do nadrobienia kilka tytułów spisanych od Ciebie :)
-
2013/05/10 23:01:35
Delektuję się właśnie piątym Carlem Moerkiem Adlera-Olsena :)
-
Gość: lamelia, *.mmpnet205.tnp.pl
2013/05/14 14:39:39
wszystkie te wpisy zostały opłacone,jśli chodzi o książkę "Piąta fala pożądania" oszukują ludzi i obiecują wypłaty za te wpisyyyyyyyyyyyyy a książka jest okropna
-
2013/05/18 20:02:50
Arne Dahl i jego Drużyna A już dawno zagościli w moim sercu i na mojej półce, więc kiedy zobaczyłam, że Czarna Owca wznawia produkcję, to aż pisnęłam. Też odniosłam wrażenie, że zmiana tłumacza wyszła książce na dobre, bo nagle nie było w treści tylu niezrozumiałych zdań, co niektórzy dekodowali jako trudny styl pisarza - stąd sporo było recenzji, które nie zachęcały do lektury tej świetnej serii. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nowe wydawnictwo będzie częściej nas raczyć kolejnymi tomami.
-
2013/06/14 16:20:40
Właśnie rozglądam się za dobrymi kryminałami :)



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...