Blog > Komentarze do wpisu

W hołdzie dla Twin Peaks

   Stali czytelnicy Miasta Książek z pewnością wiedzą już, że są takie miesiące, kiedy wpisy nie pojawiają się tu zbyt często. Maj i czerwiec, a do pewnego stopnia także wrzesień, to czas, w którym czytuję głównie prace licencjackie i zaliczeniowe, a wolne chwile dzielę między sprawdzanie testów i ich układanie. Nie mogę obyć się wtedy całkiem bez czytania, ale najchętniej sięgam po książki, które nie wymagają od czytelnika zbyt wiele, a za to szczodrze obdarowują. Tempem akcji, łatwością lektury, sprawnie zawiązaną intrygą.

"Wayward Pines. Szum" Blake'a Croucha to na taki okres lektura idealna. Napisałabym, że jest idealna na sesję, kiedy trudno jest się odprężyć, ale lepiej się powstrzymam, żeby nie ryzykować, że ktoś sięgnie po nią zaraz przed ważnym egzaminem. Warto bowiem wiedzieć, że tej książki nie da się odłożyć w połowie.

Szczerze mówiąc, nie jest to jakaś wyjątkowo dobra powieść. Szybko się zaczyna, szybko kończy, postaci nie są jakoś szczególnie rozbudowane. Jest jednak tak napisana, że nie sposób się nie wciągnąć, i nie pozwala czytelnikowi odetchnąć aż do samego końca.

Blake Crouch przyznaje, że napisał "Wayward Pines" jako hołd dla serialu "Miasteczko Twin Peaks", a także innych filmów, które klimatem do niego nawiązywały, jak choćby "Zagubieni". Przeżyłam swego czasu fascynację "Miasteczkiem Twin Peaks" i faktycznie - "Wayward Pines" znakomicie oddaje mroczny i niepokojący klimat tego serialu. Bohater - Ethan Burke, agent specjalny, jedzie do miasteczka Wayward Pines, aby odszukać dwóch agentów, którzy tam zaginęli kilka miesięcy wcześniej. Na granicy miasteczka ma wypadek - budzi się na skraju rzeki i nie pamięta, kim jest. Gdy ostatecznie trafia do szpitala, pamięć mu wraca, jednak jego sytuacja wcale nie wygląda przez to lepiej. Jego dokumenty i telefon zaginęły, ludzi zachowują się dziwnie, nie może skontaktować się ani z rodziną, ani z szefem. I nic więcej nie mogę napisać...

To powieść, która zaskakuje czytelnika niemalże co stronę, nie ma więc sensu opowiadanie o fabule. Może nam się zacząć wydawać, że coś już rozumiemy, i dokładnie wtedy autor daje nam prztyczka w nos i serwuje kolejny zwrot akcji. Przyznaję, że dałam się wciągnąć i jedyne, czego żałuję, to że książka jest raczej cienka i zapewnia rozrywki na jedno zaledwie popołudnie. Chociaż w kontekście sesji to raczej zaleta.

Wydawnictwo Otwarte podarowało jeden egzemplarz dla kogoś z Was. Jeśli chcecie go otrzymać, polećcie jakąś książkę, którą uważacie za idealną do czytania w sesji czy innym stresującym okresie - odprężającą i wciągającą! Na propozycje czekam do końca tygodnia. Spośród wszystkich komentujących wylosuję osobę, do której powędruje książka :)

------------------------------------------------------------------------------------------

Update(03.06): Dziękuję wszystkim za Wasze propozycje, na pewno nie tylko ja chętnie z nich skorzystam! Losowania dokonałam za pomocą Random.org, które zdecydowało, że książkę dostanie meme7 :)

Gratuluję i proszę o mail z adresem do wysyłki!



wtorek, 27 maja 2014, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/05/27 15:52:08
Chyba nie powinienem się wypowiadać, bo w trakcie różnych stresów towarzyszących ogarnianiu licencjatu, w ramach relaksu czytałem Platona - "Ucztę" i "Polityka" jeśli dobrze pamiętam. Nie wiem co mnie podkusiło, ale działało.

Przy okazji polecam dwa utwory inspirowane przywołanym tu serialem, oparte na samplach z tegoż:
www.youtube.com/watch?v=rfGntJgmygE
www.youtube.com/watch?v=6Uk5CxZyNFY
-
Gość: Dawid Sworowski, *.icpnet.pl
2014/05/27 16:15:10
Na odprężenie zawsze dobry kryminał, proponuję zatem sięgnąć do jego źródeł i zapoznać się z powieściami Dashiela Hammeta, mistrza amerykańskiego, czarnego kryminału. Facet pracował w agencji Pinkertona, a z doświadczeń z pracy detektywa powstało 5 bardzo dobrych powieści, z których najsłynniejsze to "Sokół Maltański" i "Papierowy człowiek" oraz kilkanaście opowiadań. Klimat czasów prohibicji, gangsterskich porachunków i prywatnych detektywów. Powieści nie są długie, czyta się przyjemnie, w sam raz na chwilę oddechu w czasie sesji.
-
2014/05/27 16:16:19
Ja polecam serię Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk "Cukiernia Pod Amorem" - przyjemna w odbiorze, wciągająca i niezbyt wymagająca, a przy tym nie przyprawia o wyrzuty z powodu czytania kiepskiej lektury:)
-
2014/05/27 17:16:52
Ostatnią najbardziej odprężającą i wciągająca lekturą była dla mnie JK Rowling pod pseudonimem Robert Galbraith ;) Kryminał "Wołanie kukułki" to świetna rzecz, dopracowana stylistycznie, ze "zgrabną" akcją, a jednocześnie "czytająca się lekko".
-
2014/05/27 18:48:03
"Babska Misja" Małgorzaty Kursy. Akcja dzieje się w lecie. Fabuła ma sporo humoru, jest lekka, ciekawa i nieskomplikowana, a bohaterowie sympatyczni. W sam raz dla relaksu.
-
2014/05/27 19:42:58
Książka na sesję? Ja tam zawsze namiętnie oglądałam seriale :P Jeśli jednak na sesję to lekkie łatwe i przyjemnie pewnie. "Sto imion" na pewno spełnia oba te kryteria, sympatyczna lektura. Nie byłabym sobą gdybym nie poleciła Ci jakiegoś kryminału np. "Zanurzyć się w mrok" Weavera.

Pozdrawiam
-
2014/05/27 19:46:03
Wiem, że czytałaś wszystkie książki Bena Aaronovitcha, dlatego nie będę o nich pisać.
Odprężam się przy serii "Domek na prerii" (doceniam naturę, ale kocham też miasto), przy książkach Terry'ego Pratchetta (przypisy - największy smaczek!), przy Bridget Jones (dobrze wiedzieć, że jest na świecie ktoś bardziej obciachowy).
Jednak na złapanie chwili oddechu w stresującym czasie najbardziej lubię książki z krótkimi rozdziałami / opowiadania / felietony, które w kwadrans mogę doczytać od końca i odłożyć, aby kolejnego dnia znów przeczytać kawałek i nie zgubić sensu całej historii. Takie właśnie są dla mnie "Zapiski na pudełku od zapałek" Umberto Eco - krótkie, celne i dowcipne. Polecam, aż żałuję, że te zeszyciki są takie cienkie i tak szybko się kończą!
-
Gość: truskawka_ja, *.dclient.hispeed.ch
2014/05/27 20:06:41
Najlepsza lektura "sesyjna" bylo dla mnie zawsze Wszystko czerwone Chmielewskiej - choc doskonale wiedzialam jak to wszystko sie skonczy to i tak lektura byla zawsze wciagajaca i odprezajaca. A do tego pan Muldgaard mowiacy po polsku :)
-
Gość: masza, *.centertel.pl
2014/05/27 20:57:31
Och! Truskawka mnie uprzedziła, ale fakt Wszystko czerwone bawi do łez, pozwala zapomnieć. Dla mnie na stres najlepsza jazda samochodem, jadę i myślę o jechaniu, a skoro miało być o czytaniu to Mercedes-Benz Huellego i Hanemann Chwina - coś na kształt polskiego realizmu magicznego. iza
-
Gość: Aldona, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/27 21:11:08
Witam! Ja polecam książkę C.J Daugherty "Wybrani" - książka o szkole (niestety :-)) ale jakże innej od tych które kończyliśmy lub w których uczymy. Akademia Cimmeria - szkoła dla dzieci bogatych rodziców. Co robi w niej Allie - dziewczyna ze zwykłego domu? Dlaczego wokół tyle tajemnic, że nie wiadomo komu zaufać? No i na koniec morderstwo!
Klimaty Harrego Potera i Zmierzchu. Fajne, na jeden wieczór i na pewno może to również przeczytać Julka, o której kiedyś, na blogu Pani wspominała. Pozdrawiam. Aldona
-
Gość: Sesolello, *.multi-play.net.pl
2014/05/27 21:13:32
Nic na to nie poradzę, że mam tak: gdy muszę się uczyć- mobilizują mnie książki, w których ktoś również się uczy. Maturę zdawałam podczytując dla relaksu "Pulpecję" Musierowicz i "Magdę.Doc" Marty Fox. A podczas sesji przeróżnych najbardziej pomagał Harry Potter i "Ania na uniwersytecie". Ciekawe czy podziałałoby na sesję widzianą od drugiej strony :)
-
2014/05/27 21:54:02
Sesolello - to jest świetny pomysł, ja też się mobilizowałam przy takich książkach :) Teraz nie mam problemu z mobilizacją, raczej potrzebuję odskoczni, ale liczę, że do tego wątki czasem jacyś studenci zajrzą też:)
-
2014/05/27 22:11:07
książki nie chcę, Twin Pekas i Lynch są jedyni w swoim rodzaju podróbka nie jest mi potrzebna. Ale niedługo napiszę o nowości którą się szybko i dobrze czyta, jak dojdę do najlepszej wakacyjnej, na razie niech to będzie tajemnica ;) Na szybko mogę polecić kolejny kryminał Grimes, podróżnicze wspomnienia Christie albo Ugrofińską Wampirzycę :)
-
Gość: Kakyuu, *.dynamic.chello.pl
2014/05/27 22:56:54
A ja na czas sesji polecam: "Służące" K. Stockett, albo cykl "Kuzynki" A. Pilipiuka,lbo też "Shantaram" G. D. Roberts'a. Tego typu lektury działały idealnie jako "odstresowywacze"-wypróbowane na własnej skórze :)
-
Gość: paula, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/27 23:05:27
a ja ostatnio na stres polecam ksiazke mojej corki - serie o mikolajku (w wersji samochodowej czyta jerzy stuhr) znam na pamiec a jednk wciaz mnie bawi do lez.
-
Gość: jakkam, *.play-internet.pl
2014/05/27 23:37:49
Zdecydowanie cała seria duetu Preston - Child. Niekoniecznie chronologicznie. Rozdzialy krotkie, jednak bez szastania wątkami. No i agent Pendergast na deser:)
-
Gość: Ala, *.com.pl
2014/05/28 09:28:43
w czasie sesji seria książek Sary Shepard - Pretty Little Liars - odmóżdża, nie wymaga refleksji, wręcz nie wymaga myślenia ;)
-
2014/05/28 10:07:55
nie pamiętam co czytałam w czasie sesji na studiach (oprócz kodeksów i podręczników), natomiast przed ostatnim egzaminem zawodowym pochłonęłam trzecia część Millenium :) Tego jednak nie polecam, bo każda część jest potwornie długa i niemożliwie wciągająca. Za to polecam kryminały Joanny Chmielewskiej. Są krótkie, interesujące i bardzo zabawne, idealne, by się na chwilę oderwać od rzeczywistości egzaminacyjnej :)

A "Wayward Pines. Szum" chciałabym dla męża, bo jest wielkim fanem "Zagubionych" i lubi książki z sensacyjnymi zagadkami :)
-
2014/05/28 10:53:20
przyjemną, mało zobowiązującą, dodatkowo nastawiającą pozytywnie czytałem ostatnio "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie" Chomątowskiej, gdyby jednak tematyka nie podchodziła to jakaś książka Roberta Harrisa powinna też dać radę, np. "Indeks Strachu"
pozdrawiam
-
Gość: Irbis, *.pl
2014/05/28 11:52:58
Bardzo wiele książek wymienionych powyżej faktycznie jest lekkich i przyjemnych. Ja, ze swojej strony dodałabym do tego stosiku jakąś pozycję Waltera Moersa, np. "Miasto śniących książek". I może coś z Muminków. :)
-
2014/05/28 12:39:29
Może seria o Niecnych Dżentelmenach Scotta Lyncha? Czytałam dwa tomy: "Kłamstwa Locke'a Lamory" i "Na szkarłatnych morzach". Nie jest to mistrzostwo świata, ale czytało mi się te książki całkiem przyjemnie.
-
2014/05/28 12:44:26
Ja polecam świetną książkę, można powiedzieć 'antydepresant w papierku' - "Dożywocie" Marty Kisiel. Perypetie mieszkańców Lichotki wciągają od pierwszej strony, świetne dialogi, błyskotliwy humor i piękny język sprawiają, że od książki trudno oddalić się na dłużej, bo do Lichotki wciąż chce się wracać :)
-
2014/05/28 12:51:28
Odprężająco działają książki francuskiej autorki, Anny Gavaldy, np. "Po prostu razem":)

Prawda jest taka, że w trakcie sesji marzyłam o przeczytaniu jakiejkolwiek książki, której czytać nie muszę:)
-
Gość: Weronika, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/05/28 14:02:23
Martwy aż do zmroku - Charlaine Harris. Sookie jest bezbłędna!
-
Gość: Weronika, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/05/28 14:05:14
Martwy aż do zmroku - Charlaine Harris. Sookie jest bezbłędna!
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2014/05/28 20:41:08
Wszystkie Alexandra McCall Smitha ; niby serie, ale każdą można czytać oddzielnie ( "44 Scotland Street" lub "Kobieca agencja detektywistyczna nr.1")- przyjemne i mało zobowiązujące. Może jeszcze Jeżyciadę Musierowicz :)
-
Gość: monique1012, *.play-internet.pl
2014/05/28 21:57:36
Hmm, niedawno bardzo poruszyła mnie książka Jamesa Pattersona Suzanne's diary for Nicholas, którą przeczytała i poleciła mi moja siostra.(znalazła ją w ciuchlandzie) Rzadko czytam literaturę typowo kobiecą a ta okazała się dla mnie całkowitym zaskoczeniem, ja nawet pojęcia nie miałam, że Patterson tak kobiecą książkę napisał. Porusza temat miłości,zdrady, życia, śmierci. Z jednej strony czyta się lekko i przyjemnie, a z drugiej miażdży ogromem uczuć i emocji. Z pewnością każda mama poczuje mocniej tę książkę. Czyta się w ekspresowym tempie, nie jest długa, w sam raz na jedno popołudnie. Byłabym bardzo ciekawa Twojej opinii Padmo. Pozdrawiam.
-
2014/05/29 01:32:52
Widzę, że nie będę pierwsza, ale powtórzę: dla rozrywki, ćwiczenia mięśni brzucha i relaksu psychicznego należy sięgnąć po Chmielewską. Studnie przodków, Boczne drogi, Klin, Całe zdanie nieboszczyka, Lesio, Dzikie białko, Wszyscy jesteśmy podejrzani... no i również już wspomniane Wszystko czerwone:)
-
2014/05/29 11:47:19
No oczywiście, że Chmielewska! Zawsze działa odstresowująco, a ponieważ znam jej książki prawie na pamięć, nie ma problemu by przerwać w połowie. Jak dla mnie najlepsza jest na wszelkie trudne dni. Z nowszych pozycji ale w tej samej konwencji polecam książki Olgi Rudnickiej - tak samo relaksująco działa poprzez śmiechoterapię.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2014/05/29 13:27:24
Tylko i wyłącznie Arturo Prerez - Reverte - każda jego książka wciąga jak wir, nie możesz się wydostać, nie chcesz, nie umiesz. Wracasz do niego ciągle, jak kobieta do mężczyzny, "który tańczył tango". Czujesz ten klimat, upalne powietrze i wiesz, że założysz te buty, suknie i wstaniesz od stołu, kiedy on podejdzie.
-
Gość: Ewa, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/05/29 21:46:28
Hrabal, Hrabal, Hrabal, i jeszcze raz Hrabal! Ze swoją "Taką piękną żałobą". Gwarantowane: odprężenie i "odkurzenie" mózgu, uśmiech i błogostan. Sprawdzone w sytuacjach bardziej stresujących niż sesja.
-
Gość: Joanna, 57.90.36.*
2014/05/30 10:50:49
Aż się dziwię, że nikt jeszcze nie wspomniał o cyklu Terrego Pratchetta - idealna lektura na: sesję, maturę czy nawał obowiązków, na dół z wapnem, chorobę gardła albo inną, niskie ciśnienie, porzucenie przez narzeczonego/żonę/męża/przyjaciółkę/kota itp., zgubienie pieniędzy,brzydką pogodę, zimę, upał, wiatr, deszcz, pryszcze, dziurę w swetrze i wszystkie nieszczęścia świata. Zwłaszcza odcinki o czarownicach, które z powodu tego, że nieszczęścia czasem faktycznie przychodzą, przeczytałam już chyba kilkanaście razy.
-
2014/05/31 13:51:34
Kryminały. Odmóżdżają, prowokują zaangażowanie się w akcję i uspokojenie nerwów! A jeśli są to kryminały z humorem, to tylko jeszcze lepiej :) Polecam Joanny Chmielewskiej Wszystko Czerwone, Marty Kisiel Nomen Omen, Natalie Olgi Rudnickiej.
-
Gość: gabriela, *.adsl.inetia.pl
2014/05/31 14:03:18
Jesienią na stacji fox-tej w USA pokażą serial na postawie tej książki.coś lekkiego i odmóżdżającego na sesję może owocowa seria Izabeli Sowy,Chmielewska ale może te starsze książki,ewentualnie coś od Nory Roberts.
-
Gość: anchema, *.cnet2.gawex.pl
2014/05/31 17:46:28
to jasne - cokolwiek Agathy Christie
-
Gość: taran2la, *.galatea.pl
2014/05/31 18:26:07
''JA,OZZY'' absolutny klasyk,mega rozrywka nie tylko dla rockmanów,a z nowszych thriller ''PIELGRZYM'' Hayes.
-
2014/06/01 22:23:27
Madame Antoniego Libery. Książka, która jest dobrze napisaną autobiografią, chociaż nieco z przymrużeniem oka. Daje tzw."kopa" do nauki, a jednocześnie nie można się od niej oderwać. Swego czasu miałam wypisany z niej długi cytat o dobrym nauczycielu języka obcego, a właściwie o wysiłku jaki włożył w to, by takim się stać. Polecam wszystkim, a szczególnie studentom filologii, obojętnie jakiej.
-
Gość: Marak, *.warszawa.vectranet.pl
2014/06/03 08:51:05
Już poza konkursem polecę Ci Tajemną historię Donny Tartt. Lepiej jej nie zaczynać, jeśli ma się coś ważnego do zrobienia, bo wciąga jak dobry film. A rzecz się dzieje na uniwersytecie...
-
2014/06/03 10:21:58
Marak - mam ją i mm zamiar wreszcie przeczytać w najbliższym czasie! Słyszałam o niej same dobre rzeczy.
-
Gość: Marak, *.warszawa.vectranet.pl
2014/06/04 11:54:05
Świetnie, z przyjemnością przeczytam Twoją recenzję, tym bardziej, że książkę czytałam dość dawno i to mi odświeży trochę temat. Pozdrawiam.
-
Gość: MF, *.play-internet.pl
2014/06/04 14:47:41
I kto wygrał???
-
2014/06/04 15:10:44
MF - na dole notki jest informacja :) meme7 :)
-
2014/06/23 15:15:23
No i mnie przekonałaś, z chęcią przeczytam tę książkę. Jednak poczekam aż jakaś biblioteka ją zakupi, bo to jednak chyba tylko na jeden raz.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...