Blog > Komentarze do wpisu

Ciemna liczba

Jestem wierna seriom, które lubię. Piszę to tytułem wstępu, ale także ostrzeżenia - wiem, że wielu z was próbowało czytać Arnego Dahla i nie do końca spełnił wasze oczekiwania. Jego książki są specyficzne - pisze w bardzo charakterystyczny sposób, przedstawiając różne punkty widzenia, ale tak, że czytelnik czasem się gubi; jego bohaterowie snują różne filozoficzne rozważania; czasem przechodzi od suchego sprawozdania do prozy aspirującej do poetyckości. Policjanci będący bohaterami tej książki, czyli Drużyna A, to bardzo liczna i różnorodna grupa - łatwo pogubić się w ich życiorysach. Książki pisane są według pewnego schematu - ekipa pracuje nad kilkoma zagmatwanymi sprawami jednocześnie, które w pewnym książki zaczynają się łączyć w jedną, zazwyczaj bardzo skomplikowaną intrygę. Niektórym czytelnikom to wszystko nie przypada do gustu.

Ale ja ich po prostu lubię. Członkowie Drużyny A to moi starzy znajomi. Mylili mi się tylko w pierwszych trzech częściach ("Ciemna liczba" to ósmy z dziesięciu zaplanowanych tomów serii). Teraz znam ich bardzo dobrze, wiem, kto ma ile dzieci, jak wygląda ich sytuacja rodzinna, o czym marzą, jakie koszmary budzą ich w środku nocy. Są dziwni, skrywają sporo sekretów, są inteligentni. Nikt nie wybija się na pierwszy plan, każdy ma swój udział w akcji, każdemu autor poświęca mnóstwo uwagi. Są interesujący.

Dobrze jest czytać o zespołowej pracy policji. Miła to odmiana po tych wszystkich samotnych i nieszczęśliwych komisarzach, których nikt nie rozumie, a oni stawiają czoła wszelkiemu złu. Tutaj poszczególni bohaterowie ze sobą współpracują. Toczą długie dyskusje, a czytelnik z zainteresowaniem śledzi prowadzone przez nich burze mózgów.

Same intrygi zazwyczaj prowadzone są bardzo dobrze. Właściwie nigdy nie udaje mi się przewidzieć, jakie będzie zakończenie. Arne Dahl stara się gmatwać wszystko i wymyślać niebanalne zagadki. W "Ciemnej liczbie" trochę wprawdzie przedobrzył - wprowadził do akcji wątek tajemniczego stowarzyszenia, istniejącego od XVIII wieku i kultywującego "siłę witalną". Na podobne motywy mam lekką alergię, nawet nie taką lekką. Pomógł mi jednak fakt, że pisarz ewidentnie traktuje swoje stowarzyszenie z przymrużeniem oka, delikatnie się z niego naśmiewając. Reszta intrygi jak zwykle niezła - zaginiona nastolatka, która w trakcie wycieczki klasowej po prostu zniknęła w lesie; tajemnicze znalezisko archeologiczne wykradzione przez zazdrosnego męża, zwłoki z odciętą głową znalezione w centrum Sztokholmu. Trzy wątki przeplatają się zgrabnie, w tle zaś bardzo poważny i jak zwykle u tego autora aktualny problem społeczny. Nie jest to może najlepsza książka z cyklu, ale jeśli ktoś już polubił członków Drużyny A, nie będzie narzekał - czyta się świetnie, tłumaczenie jest bardzo dobre (co akurat nie jest regułą w przypadku książek Dahla), a bohaterowie jak zawsze interesujący.

Moja ocena: 4/6

piątek, 25 lipca 2014, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/07/25 11:00:16
Zapraszamy do dodania bloga w serwisie zBLOGowani! Mamy już ponad 2200 blogów z 22 kategorii.
Należy założyć konto jako bloger i w 2 krokach dodać bloga do serwisu. Nasz robot sam pobiera aktualne wpisy i prezentuje je tysiącom użytkowników którzy codziennie korzystają ze zBLOGowanych. Dla blogera to korzyść w postaci nowych czytelników i większego ruchu na blogu. Zapraszamy!
-
Gość: Emi, *.dynamic.chello.pl
2014/07/25 12:07:33
Serią o Drużynie A zainteresowałam się po Twoim wpisie o książce "Wody wielkie". Zaczęłam od początku ("Misterioso") i tak mi Arne Dahl przypadł do gustu, że z niecierpliwością czekam na każdą kolejną część. Dla mnie to też jedne z najlepszych skandynawskich kryminałów."Ciemną liczbę" właśnie zaczynam, akurat na weekend mam ciekawą lekturę.
-
2014/07/25 14:17:59
Nie znam książek Dahla, ale nie mam nic przeciwko, żeby spróbować się z nimi zaprzyjaźnić. Specyfika jego pisarstwa dodatkowo mnie ciekawi. Twój opis przywiódł mi na myśl styl Ake Edwardsona, czy Dahl pisze podobnie?
-
2014/07/25 14:34:53
Dominika S. - pewne podobieństwa są, w klimacie, ale Dahl pisze trochę inaczej. Ja lubię obu, więc skoro podoba Ci się Edwardsson, to jest szansa, że i Dahl przypadnie Ci do gustu. Tylko lepiej czytać w miarę po kolei, jeśli nawet nie od pierwszej części, to przynajmniej od trzeciej - czwartej...

Emi - Super, cieszę się, że polubiłaś Dahla :)
-
2014/07/28 22:41:43
dawno nie czytałem innej literatury niż fachowa, a Twój opis zainteresował mnie na tyle że zdecydowałem już że przeczytam tą pozycję
-
2014/07/29 14:54:35
Bardzo interesujący opis. Takie recenzje zachęcają do czytania książek. I faktycznie miło posłuchać, że w jakiejś pozycji prowadzący śledztwo nie jest nieszczęśliwym alkoholikiem, albo wdowcem, czy porzuconym przez żonę. Myślę, że pozycja warta uwagi.
-
2014/08/01 12:30:47
zainteresowała mnie twoja opinia, najprawdopodobniej to przeczytam jak skończę aktualnie czytaną przeze mnie książkę.
-
2014/08/05 18:50:59
zapraszam do oglądania mojego bloga
-
2014/08/11 19:23:46
Bardzo dobra recenzja, jako że zostało mi jeszcze trochę urlopu, to być może zdążę po nią sięgnąć :)
-
2014/08/12 11:57:06
Zapowiada się całkiem nieźle, muszę sprawdzić.
-
2014/08/12 19:15:06
Raczej nie czytuję kryminałów... Ale może kiedyś "wypróbuję" tę książkę ;) .

A tak w ogóle, zapraszam na moje aukcje, jest tam trochę książek po przystępnych cenach...

allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=15735522
-
2014/08/19 10:11:38
jadę na urlop i z miłą chęcią przeczytam coś ciekawego
-
Gość: Ali, *.dynamic.gprs.plus.pl
2014/08/21 21:28:28
Za długa przerwa!!!! I co tu czytać???? Wracaj!!!
-
2014/08/22 12:38:13
Wracam już :)
-
2014/08/26 18:24:23
Przeczytałem książkę w prawie jeden dzień. Dobra, dobrze opowiedziana historia
-
2014/09/05 11:36:02
Słyszałam wiele dobrego o czarnej serii, lecz niestety ten autor nie jest mi znany. Co nie zmienia faktu, że zapowiada się całkiem całkiem..



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...