Blog > Komentarze do wpisu

Zdarza się

Jakiś czas temu dostałam od koleżanki takiego smsa:

Cześć. Piszę do Ciebie, ponieważ chcę Ci polecić jedną z lepszych książek, które ostatnio przeczytałam i jestem pewna, że też się nią zachwycisz. Jest to "Sor" Jarka Szulskiego. A może już na nią wpadłaś?

Nie będę ukrywać, rzadko dostaję takie smsy! Większość moich koleżanek jest chyba przekonana, że znam wszystkie interesujące książki (co jest oczywiście nieprawdą), i że nie ma sensu nic mi polecać (też nieprawda). Dlatego ucieszyłam się bardzo i oczywiście poczułam zaciekawienie, tym bardziej, że wielokrotnie przekonałam się, że koleżanka ta ma dobry gust książkowy. Tymczasem o książce, o której pisała, nigdy dotąd nawet nie słyszałam! A że wracałam akurat z pracy, natychmiast skręciłam do pobliskiego Empiku. Stanęłam przed półką z literaturą polską i wyszukałam książki Jarka Szulskiego.

Były dwie - "Zdarza się" i "Sor". Krótka lektura opisów z okładek uświadomiła mi, że "Sor" jest swego rodzaju kontynuacją "Zdarza się", choć chyba można je czytać nie po kolei. Ja jednak jestem bardzo porządnym czytelnikiem i staram się czytać książki we właściwej kolejności. Koleżanka wprawdzie polecała "Sora", ale i tak zdecydowałam się zacząć od "Zdarza się". Bo to, że książki Jarka Szulskiego miałam zamiar przeczytać, nie ulega chyba wątpliwości?

Przeczytałam więc "Zdarza się" i przyznam, że nie do końca wiem, co mam o tej książce myśleć.

Książka opowiada o nauczycielu. Nauczycielu bardzo nietypowym, niezwykłym wręcz, który pracuje tylko dlatego, że chce, a nie dlatego, że musi. Miał okazję podjąć pracę w szkole, którą sam ukończył, choć nie w liceum, lecz w gimnazjum. Szkole z tradycjami, o wysokim poziomie nauczania, bardzo dbającej o swoje dobre imię. Okazję chwycił bez zastanowienia i w ten sposób został wychowawcą klasy pierwszaków. Chcąc ich nie tylko uczyć, ale także wychować, zaangażował się bez reszty - organizował nietypowe wycieczki (naprawdę nietypowe!), zostawał na całą noc w szkole, w porozumieniu, a właściwie zmowie z rodzicami fundował dzieciom niespodzianki z piekła rodem, które ostatecznie przeradzały się w najlepsze przygody. Stał się nie tylko belfrem, ale także powiernikiem, wzorem do naśladowania i najlepszym kumplem. Każdy chciałby takiego nauczyciela mieć. I chciałabym, żeby moja córka trafiła kiedyś na choćby w połowie tak zaangażowanego wychowawcę.

Książka jednak napisana jest średnio. Narrator opowiada nam o trzech latach swojego życia, nie wybierając wydarzeń ważnych dla rozwoju akcji. Kiedy spotyka kogoś znajomego, natychmiast streszcza nam całą historię swojej znajomości z nim. Snuje wspomnienia z młodości, często ciekawe, ale jednak nie do końca pasujące do całości. Książka mogłaby być znacznie krótsza i na pewno by na tym nie straciła.

Denerwujące jest też to, jak przewidywalna jest główna oś wydarzeń. Wiadomo, że Miron wyjątkowym nauczycielem jest - tak wyjątkowym, że wręcz irytującym. Zwłaszcza że wiemy, iż autor książki też jest nauczycielem, trudno więc nie pomyśleć, że pisze w jakimś stopniu o sobie, i trudno nie odczytać tego jako przechwalanie się.

Irytowałam się momentami, chciałam nawet książkę odłożyć, ale jakoś czytałam dalej, przyzwyczajając się powoli do rozwlekłego stylu. I jakoś tak niepostrzeżenie dałam się wciągnąć. Poczułam się, jak na spotkaniu z kumplem, który opowiada o swojej pracy, ale także o starych znajomych, o wakacjach. Ot tak, niekoniecznie spójnie, ale jednak ciekawie i dowcipnie. W dodatku coraz bardziej intrygowało mnie, co też jeszcze Miron wymyśli i jakie atrakcje zafunduje swoim podopiecznym. I nawet nie zauważyłam, kiedy książkę skończyłam.

Nie jest to z pewnością bardzo dobra książka. Jest jednak inspirująca. Fajnie, gdyby sięgnęli po nią przede wszystkim nauczyciele, ale nie tylko - entuzjazm, który przebija z jej kartek, może zarazić każdego. Wiele razy zirytowałam się przy lekturze, ale nie mam zamiaru zrywać znajomości z panem Szulskim. Lubię książki, które wywołują emocje. Czeka zresztą na mnie "Sor", który tak podobał się mojej koleżance. Może okaże się, że autor w kolejnej książce potrafił już trochę bardziej zapanować nad swoim gawędziarstwem? Chętnie sprawdzę. I cieszę się, że koleżanka naprowadziła mnie na niego - dziękuję!

Czytaliście książki Jarka Szulskiego? Jeśli nie, to przeczytajcie i powiedzcie, co o nich sądzicie.

Moja ocena: 4/6

 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/08/26 05:31:38
Nie czytałam i chyba nie będę tego zmieniać. Jakoś wydaje mi się, że nie dam się wciągnąć tej historii po czasie i, że nie odkryję w niej nic ciekawego. Może robię błąd, ale na razie klasyfikuję tę pozycję jako nieinteresującą mnie.
-
2014/08/26 07:47:55
nie ma to jak nauczyciel piszący o nauczycielu...matko...
-
2014/08/26 19:01:29
Jak ja bym chciała dostawać takie sms-y. :)

Książki nie znam, nie czytałam i nie wiem czy przeczytam, ale ciekawi mnie co innego: czy kontynuacja Cię zachwyci tak, jak przepowiadała koleżanka (swoją drogą, czy ona czytała pierwszy tom?).
-
Gość: Aldona, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/26 21:46:53
Dobry Wieczór! "Zdarza się" Jarka Szulskiego, czytałam dawno temu, zaraz po jej wydaniu. Książka, pamiętam podobała mi się. I chociaż w moim liceum nie było takiego nauczyciela to książka spowodowała, że przypomniało mi się wiele sytuacji i wydarzeń z tego okresu. "Sor" na pewno przeczytam.
Natomiast jeżeli chodzi o polecenie ciekawej lektury to jestem w trakcie czytania " W poszukiwaniu istoty czasu" - Ruth Ozeki. Nie wiem, czy Pani "tak ma", ale mnie się to zdarza, że wchodzę do księgarni i po prostu podchodzę do półki, biorę do ręki książkę i wiem, że będzie to doskonała lektura. To jest właśnie taka książka. Życzę dobrej nocy. Aldona
-
2014/08/27 12:44:23
Szkoda, że sama nie dostaje smsów z taką treścią. Książka warta polecenia.
-
2014/08/27 20:35:22
O!! Podziękuj koleżance za inspirację, Tobie też dziękuję, nie słyszałam o tych książkach i z chęcią się zapoznam. Temat nauczycielstwa jest mi bliski :)
-
Gość: Ewa, *.icpnet.pl
2014/09/06 17:58:44
Padmo, w kontekście twojego wpisu książkowego wklejam link do wywiadu z p.Szulskim w Gazecie Wyborczej na temat szkoły. Pozdrawiam serdecznie
-
2014/09/11 18:36:24
Wiem, że jest Pani zasypywana listami autorów proszących o przeczytanie ich książek. Ja jednak proszę o coś mniej uciążliwego: o oglądnięcie mego 6-minutowego filmu o mojej książce. Nakręciłem go podczas próby sprzedawania tejże na stoisku targowym z Zakopanem między galanterią skórzaną z Bukowiny a koralikami z Ukrainy. Ale taki byłem pewny, że książka jest świetna - że w deszczu i burzy, okrywając ją pelerynami, siedziałem patrząc w szklane oczy przechodniów, którzy kupowali broszeczki od Ukraińców i rzemyczki od Bukowian - a odemnie nic! Dowiedzialem się od sekretarki novaeres.pl, że przesyłaja znany bloggerom ksiązki gratis, więc jeśli mój filmik zachęci - zapraszam do czytania. Ba! Nawet do pytania mnie jak ta dziewczyna pod koniec filmu.
www.youtube.com/watch?v=ziRhgEv3Kl0&feature=youtu.be
-
2014/09/18 15:00:44
A co Cię irytowało wielokrotnie w tej książce? Jedynie rozwlekły styl? Mnie jakoś średnio zaciekawiło ta pozycja i j raczej po nią nie sięgnę.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...