Blog > Komentarze do wpisu

Niedzielna dziesiątka - książki o samotnikach

Dawno nie było na Mieście Książek żadnego cyklu. Poniedziałkowy gość czeka na wznowienie (chcielibyście?), pomyślałam więc, że może niedzielny wieczór do dobry moment, by całkiem nowy cykl zapoczątkować.

W chwili, gdy ta myśl przeszła mi przez głowę, wiedziałam, że musi to być Niedzielna Dziesiątka. Pojawiła się nagle, nieproszona, od razu przynosząc z sobą mnóstwo pomysłów. Dlatego też w najbliższe niedziele zapraszam was na listy dziesięciu książek z różnych kategorii. Dziesiątki będą absolutnie subiektywne, wybrane przeze mnie spośród książek, które znam i polecam. Zachęcam do dopisywania innych tytułów w komentarzach!

A na pierwszy ogień - 10 książek o samotnikach. Dlaczego tak? Bo zostałam na kilka dni sama, za oknem jest ciemno i melancholia jesienna puka nieśmiało w szybę.

Samotność Fot: Łukasz Stępień

 

Fot. Łukasz Stępień

 

1. Stevens - Kazuo Ishiguro "Okruchy dnia"

Angielski kamerdyner, który do tego stopnia podporządkował życie pracy, że gdy jego chlebodawca umiera, ten nadal prowadzi mu dom. Piękny przykład bohatera, który żyje wśród innych, rozmawia z nimi, a jednak pozostaje całkowicie samotny.

2. Robinson Crusoe - Daniel Defoe "Robinson Crusoe"

Jeden z najbardziej znanych samotników w historii literatury. Nie lubiłam go jako dziecko, ale teraz doceniam jego niezwykłą determinację. To człowiek, który wie, czego chce i potrafi to dostać, nawet jeśli nie ma prawie nic, a jego przyszłość zależy od garstki zboża. Przerażający w swojej skuteczności, ale na szczęście przechodzi też chwile załamania, które czynią go bardziej ludzkim.

3. Sarah - Sarah Maitland "A Book of Silence"

Sarah Maitland, żona i matka sześciorga dzieci, gdy jej małżeństwo się rozpadło, przeniosła się na szkocką wyspę Skye i postanowiła żyć w ciszy. Czterdziestodniowy eksperyment zmienił się w życiowy projekt - cisza okazała się fascynującym sposobem zmiany swojego życia. Maitland mieszka nadal w Szkocji, nie ma w pobliżu sąsiadów i nadal dużo milczy - jak sama szacuje, około 80% swojego życia spędza w ciszy. Współczesna pustelniczka, pięknie pisząca o wartości ciszy.

4. Chris McCandless - Jon Krakauer "Wszystko za życie"

Przemująca historia, która zdarzyła się naprawdę. Chris, amerykański młodzieniec z dobrej rodziny, rzuca wszystko i ucieka. Rodzina rozpacza, a Chris wędruje przez Stany Zjednoczone, spotykając wielu dobrych ludzi. Gdy dociera na Alaskę, jego młodzieńczy idealizm brutalnie ściera się z trudną rzeczywistością życia w dziczy. Chris nie wychodzi z tej konfrontacji cało, a książka o tym jest jedną z bardziej przejmujących opowieści. Trzeba też dodać, że na jej podstawie powstał film, który, co rzadkie, jest chyba lepszy od literackiego pierwowzoru!

5. Rebeka Martinsson - Åsa Larsson, cykl powieści kryminalnych

W zestawieniu samotników nie mogło zabraknąć skandynawskiego detektywa - są oni wręcz uosobieniem samotności. Wybór był trudny, ale zdecydowałam się na Rebekę Martinsson, ponieważ książki Åsy Larsson są samotnością po prostu przesiąknięte. Samotna jest nie tylko Rebeka, ale też większość ludzi, których spotyka, a miasteczko, w którym mieszka - Kiruna, położone jest samotnie wśród lasów północy.

6. Jacob de Zoet - David Mitchell "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta"

Jacob to holenderski urzędnik pracujący nie niezwykłej wysepce - położonej u wrót zamkniętej przed światem Japonii Dejimie. Ambitny, pracowity i samotny, w dodatku od chwili przybycia na Dejimę musi skrywać niejeden sekret. Bohater jednej z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, poważnej kandydatki do Książki Roku. Więcej tu.

7. Emilka Starr - Lucy Maud Montgomerry "Emilka ze Srebrnego Nowiu"

Kochałam Anię z Zielonego Wzgórza, to rzecz oczywista. Ale to właśnie Emilka o szarych oczach, marzycielska poetka i miłośniczka kotów najsilniej zawładnęła moją dziecięcą wyobraźnią. Wiele jej zawdzięczam - dzięki niej zaczęłam bezlitośnie wyrzucam najbardziej grafomańskie utwory, jakie popełniałam w młodości.

8. Sara Crewe - Frances Hodgson Burnett "Mała księżniczka"

Nie mogłabym napisać o Emilce, nie wspominając Sary Crewe. Kolejna ważna postać mojego dzieciństwa, która bez wątpienia była bardzo samotna. Sara potrafiła z samotnością walczyć - jej przyjacielem był nawet szczur, a gdy on i zaprzyjaźnione dziewczynki nie wystarczały, by podnieść biedną Sarę na duchu, pomagała sobie siłą swojej wyobraźni.

9. Nietypowy gąsior - Fred Bodsworth "Odmieniec"

Nie tylko gąsior jest samotny w tej książce, ale to od niego wszystko się zaczyna. Samiec bernikli białolicej zostaje oddzielony od swojego stada i po dramatycznej wędrówce przez ocean trafia do Kanady. Tam łączy się w parę z samicą bernikli kanadyjskiej, będącą przedstawicielką gatunku o odmiennych zwyczajach. Jednak czy taki związek może przetrwać? Na tle tej dramatycznej historii kolejna, równie przejmująca, o Indiance wiążącej się z białym. Delikatna, dobrze napisana opowieść o samotności na wielu poziomach.

10. Muminek - Tove Jansson "Zima Muminków"

Właściwie prawdziwym samotnikiem w krainie Muminków był Włóczykij. Jednak Włóczykijowi samotność nie ciążyła, zaś Muminkowi, gdy obudził się niespodziewanie w środku zimy, tak. Piękna historia o świecie, który niby znany, okazuje się całkiem inny, i o oswajaniu tej inności.

Napiszcie o waszych ulubionych samotnikach! Macie takich, z którymi się identyfikujecie?

niedziela, 09 listopada 2014, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/11/09 22:15:29
Henry David Thoreau"Walden,czyli życie w lesie"
-
2014/11/09 22:19:45
Kilka z tych książek znam, ale mam dwójkę faworytów - ukochana od zawsze "Mała księżniczka", która towarzyszy mi praktycznie całe życie i którą niezmiennie uwielbiam (chociaż już wieki nie czytałam!) oraz "Okruchy dnia", która czytana po latach nadal jest tak samo dobra, jak wcześniej. O ile przy pierwszej książce to mocny sentyment z dzieciństwa, o tyle przy drugiej to granitowa pewność, że to naprawdę świetna książka!
-
Gość: kinga, *.range86-129.btcentralplus.com
2014/11/09 22:39:42
Alone in Berlin, Hansa Fallada - www.goodreads.com/book/show/6801335-alone-in-berlin?from_search=true
Babcia Katarzyna, Andjelki Martić - trauma mojego dziecinstwa, lubimyczytac.pl/ksiazka/99307/babcia-katarzyna
A Monster Calls, Patricka Nessa - ostatnio odkryta wspaniala ksiazka raczej-nie-dla-dzieci www.goodreads.com/book/show/8621462-a-monster-calls
-
2014/11/09 22:41:08
Agnieszka - tak, "Okruchy dnia" można czytać wiele razy i zawsze to świetna książka, zgadzam się! A po "Małą księżniczkę" bałabym się teraz sięgnąć, choć "Tajemniczy ogród" niedawno przeczytałam i nadal jest tak samo uroczy :)

bse97 - tak, jak mogłam o nim nie pomyśleć! Ale na pewno znajdzie się na liście, kiedy będę przygotowywała dziesiątkę pisarzy blisko związanych z przyrodą czy coś podobnego :)
-
2014/11/09 22:42:22
Moi faworyci to:

Jay Gatsby w "Wielkim Gatsbym" - choć wydaje mnóstwo przyjęć dla nieznanych sobie ludzi, to i tak czuje się samotny, bo nie może mieć tej na której najbardziej mu zależy.

Esther Greenwood z "Szklanego klosza"- cudowna, piękna i niesamowicie utalentowana, a jednak stopniowo pożerana przez stany depresyjne, mimo że wciąż między ludźmi, to jednak tak jakby ich nie było.

Harry Haller z "Wilka stepowego" - samotnik z wyboru, rozdarty wewnętrznie pisarz, uciekający przed całym światem, tylko czasem wyłania się ze swojej samotni.
-
Gość: Sesolello, *.multi-play.net.pl
2014/11/10 00:12:35
Smilla z książki "Smilla w labiryntach śniegu". Ale to był świadomy wybór, coś jak Lisbeth Salander, mimo wszystko automatycznie mi się kojarzy.
-
2014/11/10 00:43:50
Gregor Samsa i Adrian Leverkühn. A z Polaków - Horsztyński (ze swoim pierwowzorem Hamletem, naturalment). I Orlando.
-
Gość: małgorzata, *.opera-mini.net
2014/11/10 07:50:48
każdy z nas jest sam - nawet jeśli wokoło są ludzie. Kiedy to sobie uświadomiłam byłam przerażona. Potem przyszła druga myśl- że to jest ogromny dar. Mogę pomyśleć, w spokoju wertować ukochane książki ( którzy siedzą nad księgami nie mogą być nigdy sami..), śledzić jesienne chmurki i chmurzyska ,łazić po złotych liściach szurając nogami, tupać w kałużach, wygłaszać przemowy do kotów i gęsi - słowem robić co dusza zapragnie nie narażając się na zdziwione spojrzenia otoczenia. A jesienią najchętniej czytuję poezje - z haiku Basho na czele.
-
2014/11/10 09:00:34
Dla mnie takim samotnikiem jest Henry Chinaski powieściowe alter ego Charlesa Bukowskiego.
-
2014/11/10 09:25:34
Uwielbiam czytać. Przypadkiem trafiłam tu. Mnóstwo inspiracji do czytania. Dziękuję. Pozdrawiam.:)
-
2014/11/10 10:07:40
Harry Hole - bohater powieści Jo Nesbo. Najbardziej samotny człowiek wśród ludzi.
-
2014/11/10 11:58:45
O moj Boze, Chris McCandles. Ogladalam film nie wiedzac nic o ksiazce. Film rzecz cala opowiada chronologicznie, wiec nie wiedzialam, jak sie historia skonczy. No i rabnelo mnie jak obuchem. Jezeli natomiast film jest lepszy od ksiazki to nie bede jej czytac. Film (poza warstwa czysto wizualna i dobra rola Emile Hirscha) byl irytujaco z teza. Hippisi sa cool a ludzie noszacy garnitur to jakies wirusy rzeczywistosci, cywilizacja to plaga.

Ostatnio czytam Ciszej prosze - ciekawa ksiazka o introwertykach. Nie zdawalam sobie sprawy, ze ten temat tak bardzo interesuje psychologow.

Moja ulubiona samotniczka jest Smilla ze Smilli w labiryntach sniegu. Jest taki swietny fragment, kiedy tlumaczy jak matematyka jest tak naprawde odbiciem zycia i emocji. Jak dziecko zaczyna od rzeczy najprostszych, tych odpowiednikow liczb naturalnych, najbardziej oczywistych i policzalnych, kiedy wszystko wydaje sie proste i logiczne, a potem odkrywa tesknote, i liczby ujemne, wyrazajace ten brak, ktorego nie da sie zastapic, potem sa ulamki, a jeszcze potem rozne logiki i liczby zespolone i czlowiek sie gubi w tej calej matematyce emocji, a przeciez to wcale nie koniec bo potem jest to porownanie nieskonczonosci do hotelu i dlaczego to wyraza taki ogromny szacunek dla samotnosci. Mozliwe wiec, ze lubie raczej geekow niz samotnikow.
-
2014/11/10 12:42:14
-
2014/11/10 12:48:21
Postawiłbym na:
- Geoffrey'a Firmina z "Pod wulkanem",
- Harry'ego Hallera z "Wilka stepowego" i
- Petera Kiena z "Auto da fe".
-
2014/11/10 13:20:17
Marlow - dobre propozycje!

agnieszka_azj - Nie znam, wygląda ciekawie, więc poszukam!

selkie - ja ten film dziesiątki razy oglądałam, jakoś do nas trafia. Nie wiem, czy faktycznie taką tezę ma ten film, ja go odbieram trochę inaczej - mam wrażenie, że jednak końcówka mocno wywraca wszystko do góry nogami. Książka jest bardzo dobra, ale wiele osób uważa, że słabsza od filmu, ponieważ nie jest tak emocjonalna. To książka reporterska, sprawozdanie z dochodzenia prawdy, wiele relacji innych osób. Ja nią byłam zachwycona, ale ja uwielbiam Krakauera, więc obiektywna nie jestem.
A Smilli nie czytałam, chociaż od lat to sobie obiecuję!

jane_doe_blog - myślałam o Harrym, ale zdecydowałam się umieścić na liście Rebekę, bo jakoś te książki o niej tchną samotnością. Ale faktem jest, że Harry to prawdziwy samotnik!
-
2014/11/10 13:26:12
Mumionka - cieszę się, że trafiłaś i zapraszam częściej :) Tu sami czytający ludzie są :)

małgorzata - ładnie napisane! Choć nie mogę powiedzieć, że się całkiem zgadzam, wydaje mi się, że tak całkiem sami nie jesteśmy, chociaż to zależy. W ostatecznym rozrachunku - pewnie tak, ale ja nie czuję się samotna. Ale samotność sobie cenię, z tych powodów, które wymieniasz :)

Kretowata - O, Faustus jak najbardziej, i to nie tylko w wersji Manna, ale także w sztuce Marlowe'a! I wszyscy chyba bohaterowie Kafki. W ogóle ciekawe propozycje, przypomniały mi o utworach, po które bardzo dawno nie sięgałam, dziękuję!
-
2014/11/10 14:20:07
K. & Co. - czyli Kafka, dzieła wszystkie. W sam raz dziecku do poduszki;) Ale myślałam już żeby czytać małemu ustępy ze Sklepów cynamonowych i Sanatorium pod Klepsydrą, to nie Kafka ale o - Schulz też się nadaje do zestawu i nie ma tego dużo :(
-
2014/11/10 14:51:19
Po przeczytaniu Twojego posta od razu pomyślałam o Michale z "Tristana 1946", Marii Kuncewiczowej, ale bardziej samotna była jego matka - Wanda.
Druga postać o której pomyślałam to Myszka z "Poczwarki", Doroty Terakowskiej, a trzecia - Harry Potter ( Właśnie ponownie przeżywam jego przygody za sprawą mojego syna), chociaż bardziej samotny jest Lord Voldemort.
-
Gość: moleslaw, *.cable.net-inotel.pl
2014/11/10 17:39:29
Sarah Maitland najbardziej mnie zainteresowała obawiam się że ni dostanę jej napisanej w naszym języku. Podejrzewam że inaczej wpisałabyś polski tytuł. Reszta też niczego sobie , kilka znam o reszcie piszę tylko na podstawie tych kilku słów , które o nich napisałaś.
-
2014/11/10 22:42:17
The Remains of the Day to fantastyczna książka, w ogóle uwielbiam Ishiguro. Cieszę się, że pojawił się tutaj Robinson Crusoe, a jeszcze bardziej, że przypomniała mi się Emilka:) Czytanie Montgomery na potęgę też mnie natchnęło w latach dziecięcych do tworzenia najgorszych grafomańskich prób pisarskich;) No i Mała księżniczka, książka, nad którą zawsze się strasznie rozczulam.
Muminek samotny<3
-
Gość: jakkam, *.play-internet.pl
2014/11/10 23:23:24
Marlena, Maria,Róża, Jovanka, Edzia, Femi i cała reszta kobiet z Second Handu Joanny Fabickiej
-
2014/11/11 12:54:17
Padmo - dzieki Tobie(nie wytrzymałam), obejrzałam na gorąco "Wszystko za życie".
I od wczoraj ten film we mnie żyje...
Ale, ale - wracając do meritum, samotni - z tych książek, które mogę polecić:
- Shaun Ellis "Żyjący z wilkami"; samotnik z wyboru, samotnik, który poszedł za głosem pasji i oddał sie jej w 200% Zastanawiam się tylko czy tu samotnik z wyboru= samotny człowiek...
- samotność w rodzinie bez szczęśliwego zakończenia ("Musimy porozmawiać o Kevinie")
- Pani Wu z "Pałacu kobiet" (samotna do czasu, kiedy otworzyła się na swoje potrzeby)
- główny bohater książki "To oślepiące, nieobecne światło"
i tak wymieniać można dłuuugo. ;)
-
Gość: wyspa, *.mobius.fr
2014/11/12 07:57:25
Najpierw odpowiem na pierwsze pytanie czyli "Czy chcemy gosci poniedzialkowych?" Odpowiedz brzmi: TAK! TAK! TAK! Dzieki temy cylkowi poznalam wiele fajnych, wartosciowych miejsc w blogosferze! To jest super pomysl!

Jesli chodzi o samotnikow, to ostanim samotnikiem z jakim mialam do czynienia byl Sylvain Tesson, ale jego mozesz tez objac 10-tka z przyroda...

Pozdrawiam Wyspa
-
2014/11/12 09:35:27
Przypadki Robinsona Kruzoe - chyba moja ulubiona książka, wracam do niej prawie co roku
-
2014/11/12 17:18:18
jaki ładny wpis! lubię takie powieści pełne samotników.
-
2014/11/12 17:59:29
Dziewczynka z ostatnich książek M. Tulli (Włoskie szpilki i Szum). Jej wielką samotność najlepiej oddaje fakt, że ma tylko jedną bliską "osobę" - liska, wyobrażonego przyjaciela.
A ten cykl uważam za świetny pomysł, podobnie jak wcześniejszego gościa:)
-
2014/11/15 01:33:15
"Dziewczynka spoza szyby" - lektura dziecięca, ale przepełniona samotnością, bo o dziewczynce, która może obserwować świat tylko przez okno, wózek inwalidzki utrudnia jej kontakty z rówieśnikami. Jest mama, ale w pewnym wieku mama to ciut za mało....
-
Gość: ally, *.092.217.pools.vodafone-ip.de
2014/11/16 16:52:25
Kupiłam pierwszą książkę o Rebecce Martinsson po przeczytaniu Pani postu i to było dokłądnie to, czego potrzebowałam! :) Gdyby nie to, że nie bardzo mogę sobie na to pozwolić, od razu kupiłabym wszytskie pozostałe. Uwielbiam bloga, czytam już od 3 lat, i w październiku zaczęłam studia na anglistyce, jest Pani ogromną inspiracją :)
-
2014/11/16 23:39:26
ally - Cieszę się, że Rebekę dla Ciebie odkryłam :) Zważywszy, że podobno ostatnia część wkrótce się ukaże, to możesz się cieszyć, że jeszcze sporo tomów przed Tobą! I powodzenia na anglistyce :)

agnes_plus - Wyobraź sobie, że miałam "Dziewczynkę spoza szyby" na pierwotnej liście, ale ją ostatecznie wykasowałam! Ale to była ważna książka mojego dzieciństwa, myślałam, że nikt oprócz mnie już o niej nie pamięta :)
-
2014/11/17 01:38:01
Miło wiedzieć, że są takie lektury, które nie tylko mnie zapadają mocno w pamięć i niesie się je potem przez całe życie w tej pamięci.
-
2014/11/19 10:54:15
Wydawalo mi się, że wczoraj o tym pisalam, ale nie widzę mojego komentarza :-(

Przypomniało mi się jeszcze "Wzgórze Błękitnego Snu" Newerly'ego i fantastyczna syberyjska tajga.
-
2014/11/19 11:05:46
Oj, wpisy mi sę pomyliły - "Wzgorze" miało byc do lasów i tam jest. Ale do samotników tez pasuje, bo to historia zesłańca, który po odbyciu katorgi zostaje skazany na osiedlenie w malej wiosce w środku tajgi i wiedzie tam zycie myśliwego.
-
2014/11/19 13:23:02
Wzgórze faktycznie pasują i tu, i tu, i w ogóle to piękna książka jest! :)
-
2014/11/20 12:06:29
Tego typu książki dają do myślenia. Uwielbiam, dużo czytania i dużo przemyśleń.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...