Blog > Komentarze do wpisu

Pamięć, żałoba i poznawanie siebie

Od czasów "Kobiety bez twarzy" jest Fryczkowska jedną z moich ulubionych polskich pisarek. "Kurort Amnezja", jej najnowsza powieść, została przez wielu okrzyknięta najlepszą książką w dorobku autorki. Oczekiwania były więc wysokie. Fryczkowska nie pisze powieści czystych gatunkowo. Chętnie bawi się konwencjami, łamiąc schematy i znane motywy przetwarzając po swojemu. Nie inaczej jest i tym razem - trudno zdecydować, czy "Kurort Amnezja" jest raczej thrillerem psychologicznym, czy powieścią obyczajową.

Mamy dwie bohaterki - jedna jest żoną, która niedawno straciła w wypadku męża, druga kochanką tegoż męża, która w tym samym wypadku została ranna i straciła pamięć. Jedna szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest kochanka jej męża i kim właściwie był mąż, o którego zdradzie dowiedziała się już po pogrzebie. Druga nie jest w stanie jej tych odpowiedzi udzielić, ponieważ sama nie pamięta, kim jest, a właściwie kim była. Amnezja jest bowiem w jej wypadku swego rodzaju błogosławieństwem. Nie pamiętając swojego zdecydowanie nieciekawego życia, staje się kimś innym, jakby faktycznie przebywała w tytułowym kurorcie i odpoczywała od trudów codzienności. Chroniona przez nadopiekuńczego narzeczonego, nie jest w stanie się zbyt wiele dowiedzieć, jako że jego opieka przypomina raczej kontrolę, a Marianna jest praktycznie ubezwłasnowolniona.

Akcję skomplikuje dodatkowo morderstwo, w które obie kobiety mogą być, zdaniem policji, zamieszane. Czytelnik wie, że jest inaczej, i z fascynacją obserwuje zarówno policyjne dochodzenie, jak i to, co się między dwoma kobietami dzieje. Obie najpierw dowiedzą się czegoś więcej o sobie, by wreszcie stać się kimś innym.

To bardzo emocjonująca książka, która porusza wiele tematów. Jak bardzo obcy są ludzie, którzy wydają się najbliżsi? I jak obcy możemy stać się sami sobie? Jak pogodzić się ze stratą kogoś, kto był dla nas najważniejszy? Bolesne to i ważne tematy, opowiedziane za pośrednictwem wciągającej historii. Polecam gorąco.

Moja ocena: 5.5/6

piątek, 09 stycznia 2015, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/01/09 12:07:57
Bardzo mnie cieszą kolejne odkrycia wśród polskich twórców. Przeczytam.
-
2015/01/09 13:33:43
Och, coś czuje, ze w tym roku dzięki Twoim rekomendacjom postawie na polskich pisarzy. A ta akurat pozycja chyba trafi w mój gust idealnie - troche kryminału, troche obyczajowki, same pyszności!
-
2015/01/10 16:52:38
Nie znam Fryczkowskiej wcale. Widziałam nawet niedawno tę książkę, ale jakoś odstraszyła mnie okładka... A już mama mówiła, by nie sądzić po pozorach! :-)
-
2015/01/15 23:02:44
Bardzo się cieszę,że ja kupiłam... Jak tylko skończę te pozaczynana (postanowienie noworoczne) to się za nią zabiorę.
A czytałaś Magika Parys? Tosi się podobał...
-
2015/01/22 14:59:48
Zdecydowanie jej najlepsza książka!
-
Gość: karolka84, 217.153.225.*
2015/04/30 12:22:57
Po przeczytaniu Pani recenzji postanowiłam przeczytać "Kurort amnezją". Niestety, z tą książką jest jak z zupą, w której jest za dużo grzybów. Mnogość problemów, charakterystycznych bohaterów nie pozwala czytelnikowi skupić się na meritum. Mamy tu cały worek problemów: żałobę (ból, cierpnie),samotność, amnezję, morderstwa z niewyjaśnionym sprawcą, w końcu sam kurort to skupisko specyficznych elementów. Mieszanka, skonstruowana z takich elementów wywołała we mnie przesyt, i ogólny brak zainteresowania losem bohaterów. Anna Fryczkowska stworzyła powieść, moim zdaniem totalnie nie współczesną - język postaci, sposób przeżywania problemów, w końcu sami bohaterowie zachowują się jak w 1984 r. Wszystko trąci telenowelą z ostatniej dekady komunizmu.
Być może, po prostu nie przepadam za polską literaturą (z wyjątkami) i stąd chłodna ocena, nie mniej jednak Pani blog to prawdziwa skarbnica inspiracji. Pozdrawiam,Karola



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...