Blog > Komentarze do wpisu

Między światami

Marzena Filipczak odważną kobietą jest. Po odwiedzeniu Dalekiego Wschodu zamarzyła o tym bliższym. Nie szukała towarzyszy, nie pisała ogłoszeń na forach podróżniczych, po prostu wsiadła w samolot i poleciała. Najpierw do Gruzji, a stamtąd różnymi środkami lokomocji dalej, do Armenii, Górskiego Karabachu, do Iraku, Iranu. I oczywiście okazało się, że bycie samotną kobietą w podróży niczego nie utrudnia, wręcz przeciwnie - ludzie napotkani po drodze dokładają wszelkich starań, żeby się tą zbłąkaną dziewczyną zaopiekować, zadbać o to, by się jej nic nie stało.

W efekcie autorka przebyła znaczną część drogi prywatnymi samochodami. Przekazywano ją sobie z rąk do rąk, karmiono, zapewniano nocleg i obwożono po miejscowych atrakcjach. Zetknęła się z niesamowitą ilością życzliwych i przyjaznych ludzi, dla których gościnność jest oczywistością i sięga dużo dalej niż gościnność wielu narodów europejskich.

Książka, która po tej podróży powstała, inspiruje do pójścia w ślady autorki, a przede wszystkim odczarowuje kilka mitów. Autorka powtarza zapewnienia osób napotkanych po drodze, że w ich kraju jest bezpiecznie. Mieszkańcy Kurdystanu albo Górskiego Karabachu - regionów nie uznawanych za oddzielne państwa, chętnie witają nielicznych turystów. Filipczak trafiła jednak też w miejsca, w których turysta jest taką rzadkością, że staje się podejrzany. W Osetii Północnej, kiedy chce odwiedzić Alański Park Narodowy, zostaje zatrzymana przez policję i przesłuchana - jej obecność w tym miejscu jest tak dziwna, że zostaje posądzona o szpiegostwo. Policjanci nie rozumieją, skąd w ogóle dowiedziała się o istnieniu takiego Parku Narodowego. Ostatecznie nie spotyka jej jednak nic niemiłego - zostaje obdarowana czekoladą i doprowadzona do pociągu.

"Między światami" opowiada o dwóch podróżach, które autorka odbyła w ciągu jednego roku. W trakcie pierwszej przemierzyła Gruzję, Armenię, Górski Karabach, Osetię Północną, Kałamucję, Uzbekistan i Kirgistan. Jeszcze w tym samym roku wróciła w tamte rejony, tym razem zaczynając podróż w Turcji i odwiedzając Kurdystan (położony w granicach Iraku), Iran, Turkmenistan i fragment Kazachstanu. O swoich podróżach opowiada w sposób dość zorganizowany, każdemu miejscu poświęcając kolejny rozdział. Podaje informacje historyczne i kulturowe, ale przede wszystkim opisuje ludzi, których spotkała i absurdy, z którymi musiała się zmierzyć.

Jako kobieta miała dostęp do świata, który pozostaje zamknięty przed większością turystów - świata muzułmańskich kobiet. Jednocześnie, ponieważ była sama, mężczyźni traktowali ją czasem jako kogoś pozbawionego płci - samotna kobieta w ich kulturze nie istnieje, a w dodatku tej turystce trzeba było czasem pomóc. Miała więc wgląd w oba te światy, co podkreśliła w tytule.

To bardzo przyjemna w lekturze książka, którą aż chce się z kimś dzielić - częstokroć czytałam rodzinie fragmenty na głos. Sporo wiem o tym rejonie świata, ale niejedna informacja mnie zaskoczyła. Autorka da się lubić i chętnie towarzyszyłam jej w tej podróży.

Moja ocena: 5/6

piątek, 06 marca 2015, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/03/06 11:09:34
Swietna pozycja. Dzieki za rekomendacje.
-
2015/03/09 16:07:23
Gruzja, Armenia, Górski Karabach,Irak, Iran. Hm, zastanawiam się, czy ja bym się na taką podróż zdecydowała. To znaczy Gruzja jeszcze nie wydaje mi się taka straszna i niebepieczna. Iran, też nie tak bardzi. Ale do Iraku chyba nigdy w życiu bym się nie wybrała, nawet z towarzystwem innych ludzi. Zbyt niebezpieczne...
-
2015/03/17 21:41:12
w dzisiejszych czasach taki wyjazd to jak bilet w jedną stronę ...
-
2015/03/17 21:46:49
kasetonyreklamowe - Dlaczego? Poza Irakiem nie ma na tej trasie niebezpiecznych miejsc.

ela-01234 - niestety, jeśli chodzi o Irak to faktycznie sytuacja się skomplikowała... Autorka była tylko w irackim Kurdystanie, który chyba faktycznie był względnie bezpieczną częścią tego kraju, jednak dzisiaj w tamtych okolicach działa IS i już tak różowo nie jest... Pozostałe miejsca jednak są wciąż tak samo bezpieczne jak inne części świata i łatwo po nich podróżować :)
-
2015/03/24 13:44:10
Uwielbiam książki podróżnicze, ale podziwiam Ciebie za to ile czytasz! Widać na pierwszy rzut oka, że to twoja ogromna pasja!
-
2015/05/11 11:44:16
Jestem ciekawa, czy czytałaś "Mój chłopiec, motor i ja" K.Korolec-Bujakowskiej"? Niedawno przeczytałam i popełniłam notkę na blogu i tak od razu mi się skojarzyło, czytając Twoją recenzję. Czasy inne, ale tereny podobne, odwaga też potrzebna, a gościnność miejscowych godna podziwu nawet dla Słowian. Jeśli czytałaś, daj znać co myślisz. Pozdrawiam serdecznie! Czytam zawsze z przyjemnością :)



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...