Blog > Komentarze do wpisu

Zapomniana recenzja "Zapomnianego legionu". I konkurs!

Przetrwałam miesiąc bez papierowych książek! Kocham swojego Kindla i naprawdę lubię na nim czytać, ale jednak czegoś mi brakowało. Niewykluczone, że wyboru - w domu mam znacznie więcej nieprzeczytanych książek, niż na czytniku!

O tym, co czytałam przez miesiąc włóczęgi po środkowej Azji, opowiem wkrótce. O samej włóczędze możecie oczywiście przeczytać na Innych stronach, do czego zachęcam, zwłaszcza że pojawiło się tam już sporo wpisów. Tymczasem zaś chciałam opowiedzieć o książce, którą przeczytałam przed samym wyjazdem, ale w natłoku zdarzeń umknęła mi jej recenzja. Zresztą takich pominiętych lektur mam więcej i po kolei postaram się o nich napisać. Aby zaś wynagrodzić wam miesiąc bez Miasta Książek, dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak mam dla was dwa egzemplarze "Zapomnianego legionu" - o tym, jak je zdobyć, napiszę na końcu!

Cóż to za książka w ogóle?

Lubicie czytać powieści historyczne, z mnóstwem przygód, wartką akcją i jakąś malowniczą epoką w tle? Ja tak, a kiedy byłam nastolatką, po prostu uwielbiałam książki, których akcja osadzona była w starożytności. Powieści takich autorów jak Robert Graves, Mika Waltari i wielu innych - wyszukiwałam je w bibliotece i czytałam po wielokroć. Teraz rzadziej po nie sięgam, ale miewam od czasu do czasu ochotę na przypomnienie sobie, dlaczego fascynowali mnie gladiatorzy, patrycjusze, niewolnicy - cały ten barwny, dziwny świat, pełen skrajnych emocji i niebezpieczeństw.

"Zapomniany legion" Bena Kane'a przykuł moją uwagę czymś jeszcze. Autor wykorzystał motyw rzymskiego legionu, który po przegranej przez Rzymian bitwie pod Carrhae powędrował gdzieś na wschód i zaginął. Być może wzięli udział w potyczkach między Chińczykami, a Hunami, a ich potomkowie do dzisiaj mieszkają gdzieś w Azji Środkowej lub w Chinach. Te regiony świata działają na mnie jak magnes, dlatego z tym większą ciekawością sięgnęłam po będącą pierwszym tomem trylogii książkę.

Od razu przyznam - sięgnęłam i przepadłam. "Zapomniany legion" czyta się świetnie, zaś czwórka bohaterów zdobywa naszą sympatię błyskawicznie. Bliżnięta - Fabiola i Romulus, poczęte w dramatycznych okolicznościach, gladiator Brennus i etruski wojownik Tarkwiniusz nie mają łatwego życia. Znajdują się niemalże na dnie drabiny społecznej, co oczywiście mocno komplikuje ich losy. Pragną się zemścić, wyzwolić, odnaleźć bliskich. Każdy, kto zna konwencję powieści historyczno-przygodowej wie, że będą musieli pokonać wiele przeszkód. Tym lepiej dla czytelnika - będzie mógł z zapartym tchem śledzić ich perypetie.

Wspomnieć należy, iż sporo w tej książce nieścisłości i klisz, jednak jeśli się przymknie na to oko i potraktuje całość czysto rozrywkowo, okaże się, że "Zapomniany legion" jest naprawdę doskonałą lekturą. Tło jest soczyste, malownicze i fascynujące, akcja toczy się wartko. Przeczytałam w dwa wieczory i będę niecierpliwie czekać na kolejne części!


Jeśli macie ochotę zapoznać się z losami czwórki bohaterów i dowiedzieć, dokąd być może powędrował zapomniany legion, mam dla was dwa egzemplarze. Żeby je otrzymać, napiszcie w komentarzu tutaj lub na Facebooku dlaczego lubicie czytać książki historyczne. Bo lubicie, prawda? Na odpowiedzi czekam do soboty, w niedzielę wylosuję dwie osoby, które otrzymają "Zapomniany legion"!

wtorek, 25 sierpnia 2015, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/08/25 23:22:03
Lubię, pewnie, że lubię. Dlatego, że można zerknąć do tyłu i poszerzyć swoje horyzonty. :)
-
Gość: aaania, *.internetdsl.tpnet.pl
2015/08/26 08:07:57
Za to, że można się teleportować parę lub paręnaście wieków wstecz. A mówią, że to niewykonalne ;-)
-
Gość: aaania, *.internetdsl.tpnet.pl
2015/08/26 08:11:22
Parędziesiąt też :-)
-
2015/08/26 08:12:16
Nie miałam szczęścia do nauczycieli historii. Poznanie historii polegało na wkuwaniu na pamięć dat, z których po latach niewiele pamiętam. Mało tego, nie pamiętałam ich już po miesiącu. Dzięki książkom historycznym dopiero uczę się tej historii. Poznaje na nowo, łącze fakty, daty, postacie, a jeśli jeszcze książka posiada wciągająca fabułę to o czym więcej marzyć.
-
Gość: ania, *.play-internet.pl
2015/08/26 09:06:23
Witam. Po przeczytaniu Pani recenzji zakupiłam "Koronę śniegu i krwi". Odstała pewien czas na półce bo jakoś nie mogłam jej zacząć, być może dlatego, że jest obszernym tomiskiem. W końcu stało się, zaczęłam czytać. Przesadziłabym mówiąc, że to był najcudowniej spędzony czas w moim życiu ;), ale nie pamiętam historii tak fascynującej mnie. Kocham "Koronę" całym sercem i przeczytam ją jeszcze milion razy w życiu, żeby móc powzdychać do fascynującego Przemysła :)
Później przyszedł czas na "Niewidzialną koronę" i wiem już na pewno, że świat Cherezińskiej to mój świat.
Jestem z Opola i właśnie wybieram się zobaczyć krypty z sarkofagami Piastów opolskich.... :) Nie muszę dodawać dlaczego!
Pozdrawiam
-
Gość: mayastea@vp.pl, *.toya.net.pl
2015/08/26 10:14:00
Czytam książki historyczne, dlatego że pozwalają mi obcować ze światem tak innym od współczesnego - ze światem, w którym panują pewne żelazne, niezmienne zasady. Ze światem, w którym sprawiedliwość stanowi nadrzędną wartość, a wymierzanie jej na własną rękę jest po prostu naturalne.
Ze światem, w którym płaci się za własne błędy wymierną cenę i który nie rozgrzesza tych, co są splamieni jakąś winą.
Ze światem, w którym człowiek ma w sobie tyle pokory, by pochylić głowę przed Naturą i poddać się jej rytmom, zamiast upajać się przekonaniem, że może ją ujarzmić.
Ze światem, w którym syn szanuje ojca, a ojciec zamiast pieniędzy i głupich gadżetów daje synowi fach, daje swój czas, dzieli się z nim wszystkim tym, czego nauczyło go życie.
Ze światem, w którym matka mając czwórkę dzieci radzi sobie sama, bez przedszkoli, bez niań, bez położnych, i nie popada w depresję poporodową, bo nie ma na to czasu, i doskonale wie, jak podnosić swoje dziecko i kiedy je karmić - nie potrzebuje do tego żadnych poradników.
Ze światem, w którym ceni się ciężką pracę, a nie tak zwany 'spryt' i krętactwa, w którym do wielkich celów nie istnieje droga na skróty, w którym ludzie nie uciekają od swoich obowiązków i traktują je jak oczywistość.
Ze światem, w którym ciało kobiety jest skarbem odkrywanym jedynie przed tym, który go zdobędzie, i w którym być łagodną i delikatną to zaleta, nie wada.
Ze światem mężczyzn odważnych i gotowych do walki o własne wartości, mężczyzn, których mięśnie są wynikiem nie treningu, a samego życia, w którym zamiast leżeć do góry brzuchem i trwonić czas, człowiek musi dbać o swój dom i rodzinę.
Ze światem, w którym zwyczajny słodki owoc jest dla dziecka prezentem i w którym nikt nie byłby w stanie jedzenia wyrzucić do śmieci.
Ze światem, w którym na respekt trzeba zasłużyć...
Ze światem, który jest moim marzeniem i który nigdy nie będzie już istniał - po prostu.
-
2015/08/26 11:25:44
Mi się zdecydowanie lepiej czyta papierowe książki, czy prasę niż treści na urządzeniach mobilnych, czy komputerze. Oczywiście jak trzeba to trzeba, ale jeśli mam wybór to wole sięgnąć po tradycyjne rozwiązania.
-
Gość: Donia, *.centertel.pl
2015/08/26 13:40:55
Książki historyczne uwielbiam przede wszystkim za możliwość obcowania z inną rzeczywistością. Majestatyczne budowle, barwne stroje, bohaterowie tak inni od współczesnych. Ale jest jeszcze jedna rzecz, która mnie w tego typu książkach fascynuje, a mianowicie język, którym się owi bohaterowie posługują. Staranność, barwność, forma... Ta inność przyciąga i wciąga jednocześnie. Na koniec mój osobisty apel, nie bójmy się powieści historycznych. Historia to część naszego życia, naszej kultury. Pozdrawiam serdecznie i miłej lektury życzę.
-
Gość: magdaxzawadzka, 91.227.63.*
2015/08/26 13:42:56
Nareszcie Pani Paulino! Bo już zaczełam kupować książki, które Pani polecała w 2013 roku (te z roku 2014 i 2015 prawie wszystkie już mam, a większość przeczytałam :). Legion pewnie kupię, ale opowiem od kiedy czytam książki historyczne (przede wszystkim te z okresu II wojny światowej) Historią zaczęłam się interesować odkąd rozpoczęłam w pracę w Muzeum Przyrody i Techniki. I mimo, że nazwa nie jest może zbyt kojarząca się z historią (a moje stanowisko tym bardziej :)) to jednak tak jest. Muzeum to to dawna huta, w której w okresie II WŚ hitlerowcy założyli obóz pracy. Kawał historii i mnóstwo ludzkich dramatów. Magiczne miejsce. Przeczytałam mnóstwo książek z tego okresu, a ponieważ złapałam bakcyla to sięgnęłam po inną tematykę. Tu właśnie pomogła mi Pani i recenzja "Korony śniegu i krwi" potem "Niewidzialna korona" po drodze oczywiście "Dwaj bracia". I tak jak na wstępie powiedziałam - nareszcie, bo jak w Mieście Książek nie ma nowej recenzji to w księgarni pustka w głowie i koszyku. Chcę jeszcze tylko dodać, że dzięki Pani czytam też książki fantastyczne. Zaczęłam od "Pół króla" a na półce już czeka "Pół świata" i "Ziemiomorze". Myślę, że na początek wystarczy. Jeszcze raz dziękuję za wspaniałe inspiracje. Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: annaneno, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/08/26 15:59:28
Nie będę się rozpisywać, choć o książkach historycznych można :) . Nie wiem dlaczego je lubię. Jakoś tak zawsze wychodzi, że je wybieram. Dzięki nim dowiedziałam się mnóstwa rzeczy, które pomija oficjalna historia. To wiedza, która sama, bez wysiłku wchodzi do głowy. Ot tak. Po prostu. Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: Sylwia, *.gdansk.vectranet.pl
2015/08/26 16:36:44
Witam, cieszę się niebywale, że powróciłaś, czekam z niecierpliwością na kolejne recenzje. Chyba będę w znaczącej mniejszości gdy napiszę , że nie czytam książek historycznych. Historia kojarzy mi się z nudnymi lekcjami jeszcze ze szkoły podstawowej. Jednak być może nadejdzie taki czas, kiedy pod wpływem którejś z recenzji sięgnę po książkę historyczną i staną się one moją nową pasją.
Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: wypasionyslawek, *.dynamic.chello.pl
2015/08/26 18:34:55
Większość ludzi z nostalgią spogląda w przeszłość, często zazdroszcząc dziadkom i pradziadkom czasów w których żyli. Nierzadko chcielibyśmy się przenieść w czasy, które pamięć ludzka idealizuje. Podziwiamy historie Polaków w latach PRL, czerpiąc wiedzę z filmów typu Miś czy Sami Swoi. Podziwiamy elegancję 20-lecia międzywojennego. Zastanawiamy się jakby to było żyjąc w epoce Szopena, Mickiewicza czy Słowackiego. Czasy średniowiecza wydają się nam szczególnie atrakcyjne, ze względu na prostotę życia z jednej strony, a bohaterstwo najsławniejszych postaci z tamtych czasów z drugiej. Co więcej łatwo się nam wcielić w bohaterów historycznych, wyobrażając sobie decyzje które zmienilibyśmy, rozkazy które moglibyśmy wydać zmieniając losy świata. Czytając książki historyczne możemy "przenieść" się w epokę, którą wydaje się nam najbardziej atrakcyjna.
Kiedy czytam książki historyczne, np Bunscha, czy ostatnio Cherezińskiej staram się wczuć w postacie ukazane w tych książkach, wyobrażam sobie życie w czasach, gdy zdobycie bogactwa i sławy zależało głównie od odwagi i sprytu. A każda przeczytana opowieść jest dla mnie powodem do zgłębiania historii okresu, o którym opowiadała. Właśnie dlatego książki historyczne są moim ulubionym gatunkiem literackim.
-
Gość: Nula, 78.11.166.*
2015/08/26 21:09:44
Książki historyczne czytam, żeby uciec do innego świata, oderwać się od otaczającej rzeczywistości, a przy okazji zawsze jest cień szansy na poszerzenie swojego wyobrażenia o danej epoce.
-
Gość: ela.lip2, 89.228.121.*
2015/08/26 21:24:13
Nigdy nie lubiłam uczyć się historii w szkole. Lekcje były nudne . Nie czytałam również książek historycznych, bo pewnie są też takie nudne jak lekcje historii. Aż do momentu , gdy obejrzałam serial " Biała królowa", który bardzo mi się spodobał. Mąż , który zaczytuje się w książkach historycznych, podsunął mi I tom serii " Wojna kuzynów" Philipa Gregory. I tu nastąpiła moja przemiana. Przeczytałam całą serię , sięgnęłam również po " Tudorów" . Jestem zachwycona . Mało tego, polecam te książki moim koleżankom.
-
Gość: swistekjeden, *.static.tvk.wroc.pl
2015/08/27 07:45:20
Powiesci historyczne sa bardziej inspirujace niz podreczniki. Lubie takie powiesci, poniewaz moge sie poczuc jak podgladacz dalekich czasow. Powiesc historyczna jest jak dziurka od klucza. Zerkasz przez nia i widzisz maly wycinek tego, co za drzwiami, ale za to nabierasz tak wielkiej checi zobaczenia wszystkiego, ze moze skonczyc sie to kilkoma zarwanymi pod rzad nockami! :)
-
2015/08/27 12:36:09
Nic bardziej nie potrafi mnie poruszyć, jak prawdziwe historie. Dlatego czytam książki historyczne ;-)
-
2015/08/27 14:12:53
Czytam książki historyczne - bo przez nie studiowałam historię a teraz by ciągle konfrontować swoją wiedzę i podrzucać lektury uczniom i synowi :-) I dlatego, że jeszcze nikt nie wynalazł wehikułu czasu ...
-
2015/08/27 14:57:24
Dlatego, że można oderwać się od rzeczywistości, przenieść w inne realia, zapomnieć o aktualnych bolączkach i obowiązkach, ale też znaleźć odpowiedzi na odwieczne pytania.
-
2015/08/27 20:00:42
Dzięki książkom historycznym odbywam niesamowite podróże w czasie i znajduję się w rzeczywistości niezwykle odmiennej od naszej. Niejednokrotnie jest to jakby podróż na inną planetę. Dowiaduję się tego jak żyli nasi przodkowie, jakie panowały obyczaje, wierzenia, a nawet tego, co dawno temu jedzono. Kto wie, być może nam też się kiedyś będą z ciekawością przyglądać przyszłe pokolenia?
-
Gość: jamajka7, *.internetdsl.tpnet.pl
2015/08/28 18:03:58
czytam książki różnych gatunków. w tym historyczne, choć historyczne to bardzo pojemna kategoria. idąc tropem Roberta Gravesa i jak rozumiem wspomnianego tu "Zapomnianego legionu" to w takich powieściach zawsze najbardziej interesowało mnie odtworzone i ożywione życie codzienne oraz sposób myślenia ludzi z minionych epok. stosuję jednak zasadę ograniczonego zaufania do autorów powieści i często ich sprawdzam.
-
2015/08/29 10:16:54
Do pewnych rzeczy w życiu trzeba dojrzeć. Tak też jest z czytaniem książek, a dla nie przepadających za książkami historycznymi proponuje zacząć od "Krawędzi wieczności" Kena Folletta.
-
2015/08/31 20:34:13
uwielbiam z historią w tle, przecież w tych epokach wielkich dat i zapisanych w dziejach jednostek żyli ci zwykli, na których losy i myśli wpływały te wydarzenia i ci ludzie, ciekawie się robi, gdy powieść przedstawia takie obrazki, napisałam swoją powieść akcji z historią w tle, lecz kto to wyda, kto przeczyta?



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...