Blog > Komentarze do wpisu

Poza sezonem

Domki letniskowe opuszczone po sezonie, puste plaże i spadające masowo na ziemię martwe ptaki - w takiej scenerii umiejscowił swoją opowieść Jørn Lier Horst, którego książki polubiłam już i chętnie sięgam po kolejne ukazujące się u nas części. Właściwie słowo kolejne jest nie całkiem na miejscu, jako że wydawnictwo zdecydowało się wydać najpierw tom dziewiąty, następnie ósmy, teraz zaś dostajemy siódmy. Taka decyzja jest zawsze kontrowersyjna, zwłaszcza że akurat w tej serii życie prywatne dwójki bohaterów przewija się w tle i jest elementem całości. Mnie nie przeszkadza czytanie nie po kolei - zresztą jeszcze w tym tygodniu opowiem o innym kryminale, który z pełną premedytacją przeczytałam, nie sięgając po wcześniejsze części cyklu - jeśli jednak wolicie zachowa chronologiczny porządek, sięgnijcie najpierw po wydane właśnie "Poza sezonem".

A sięgnąć po książki Horsta warto, pisze on bowiem takie bardzo klasyczne, solidne i zapewniające dużą dozę rozrywki kryminały, w których intryga jest na pierwszym planie, a cała reszta to tylko dodatek. W "Poza sezonem" wszystko zaczyna się od włamań do kilku domków letniskowych. Nic w nich dziwnego by nie było, gdyby nie to, że w jednym z domków leżą zwłoki. Sprawę rozwiązuje William Wisting - metodyczny, poukładany i tak naprawdę nieco nudny bohater. Dusi w sobie różne wątpliwości, zwłaszcza te, które dotyczą chłopaka jego córki, Line. Line, dziennikarka śledcza, tym razem nie angażuje się zbytnio w dochodzenie, a mimo to od czasu do czasu trafia w samo centrum wydarzeń, choćby dlatego, że chcąc zakończyć swój związek, przenosi się tymczasowo do domku letniskowego właśnie.

Zagadki (i zwłoki) się mnożą, a Wisting powoli i mozolnie bada różne ślady, próbując powiązać pozornie nie mające wspólnego mianownika wydarzenia. Czytelnik idzie krok w krok za nim, główkując na własną rękę, i trzeba przyznać Horstowi, że niczego nam nie ułatwia. Sam zresztą pracował przez lata w wydziale śledczym policji, doskonale zna więc procedury i potrafi zrobić z tej wiedzy użytek.

Jedynym słabym punktem tej części cyklu jest wycieczka Wistinga do Wilna. W temacie Europy  Środkowej Horst nie wykazał się wiedzą i zrozumieniem. W jego oczach Litwa jest krajem pełnym żebrzących ludzi bez perspektyw, zaś cały nasz region to wylęgarnia przestępców, w dodatku całkiem szlachetnych, którzy obierają Norwegię za cel swoich złodziejskich wypraw, bo bogatemu społeczeństwu mniej zaszkodzą. Strasznie naiwnie i moralizatorsko to brzmi.

Niemniej, "Poza sezonem" to bardzo przyjemna lektura, zapewniająca kilka godzin solidnej rozrywki. Nie bez powodu seria ta sprzedaje się znakomicie w Norwegii - to książka dla osób, które mają ochotę na porządny kryminał, z wprowadzającymi w błąd tropami, żmudną policyjną robotą i błyskotliwym dedukowaniem.

Moja ocena: 4/6

poniedziałek, 14 września 2015, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/09/14 13:06:01
Brzmi ciekawie, ale nie wiem, czy się połapię w kolejnych częściach cyklu - bo ja akurat z tych, co lubią czytać po kolei ;-). A co do fragmentu o naszej części Europy - cóż, tak nas po prostu inni widzą... Warto wiedzieć!
-
2015/09/14 14:01:07
Co do tego, że nas tak widzą, no niestety, ale może nas to irytować :) Po kolei można czytać, ale jak widać nie trzeba :D W każdym razie, jeśli tak wolisz to kolejność tych dotąd wydanych:
1. Poza sezonem
2. Psy gończe
3. Jaskiniowiec
Polecam, bo to naprawdę fajny cykl :)



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...