Blog > Komentarze do wpisu

Najlepsze książki 2015

Ilustracja autorstwa mojej córki Oli

Lubicie podsumowania? Pisanie bloga bardzo je ułatwia, a najlepsze książki roku wybieram już po raz dziewiąty! Manią spisywania swoich lektur zaraziłam zresztą mamę i córkę, które też prowadzą swoje listy - świetne jest ich porównywanie, przypominanie sobie, co nam się najbardziej podobało, sprawdzanie, po jakie lektury w tym roku sięgałyśmy najchętniej.

W tym roku moje czytanie wyglądało trochę inaczej, kilka miesięcy upłynęło mi bowiem pod znakiem jednej książki. Postanowiłam bowiem zrealizować marzenia z dzieciństwa i przetłumaczyłam powieść. Pokochałam ją przy okazji bezgranicznie, a jej trzy bohaterki stały mi się bliższe niż Ania z Zielonego Wzgórza, a to naprawdę coś znaczy! Mam nadzieję, że też je pokochacie i że przeczytacie "Dziewczynę z rewolwerem" Amy Stewart, bo to świetna książka jest! Premiera w lutym.

Udało mi się jednak przeczytać 65 książek, czyli mniej więcej tyle samo, co zwykle. Po raz kolejny prowadzą książki polskich autorów - przeczytałam ich aż dwadzieścia! To właśnie dzięki podsumowaniom zorientowałam się kiedyś, że prawie nie czytam polskich książek. Od tego czasu staram się po nie częściej sięgać, jak widać z dobrym skutkiem. Czternaście z moich lektur to książki autorów brytyjskich, a dwanaście amerykańskich - to również stała tendencja. Żałuję, że w tym roku nie przeczytałam żadnej książki azjatyckiej - to poważne niedopatrzenie! Za to znalazło się kilka tytułów francuskich, które rzadko goszczą na moich półkach.

Nie jestem najwięcej czytającą osobą w mojej rodzinie - moja Mama przeczytała 85 książek! Moja dwunastoletnia córka bardzo przejęła się wyzwaniem 52 książki i dzisiaj skończyła książkę numer 52 :)

A ja, jak co roku wybrałam dziesięć tytułów, które wywarły na mnie największe wrażenie. Łatwo nie było!

Kateřina Tučková "Boginie z Žítkovej"

Na pograniczu Czech i Słowacji żyły kiedyś kobiety, które potrafiły zaklinać pogodę, przepowiadać przyszłość, leczyć. To historia o ostatniej z nich, przejmująca i tajemnicza. Realizm magiczny w czeskim wydaniu.

Sarah Waters "Za ścianą"

W tym roku przeczytałam dwie książki Sary Waters, którą uważam za jedną z najlepszych współczesnych pisarek brytyjskich. Wybieram "Za ścianą", ponieważ tę książkę czytałam po raz pierwszy, ale "Złodziejka" jest równie dobra. To książki, które mamią, by potem roztrzaskać wszystkie złudzenia czytelnika. Mądre i przewrotne, napisane tak, że trudno się od nich oderwać.

Michael Crummey "Sweetland"

Wydawnictwo "Wiatr od morza" rozkochało nas w sobie - nie tylko mnie, ale całe rzesze czytelników. "Sweetland" to kolejna powieść, której nie trzeba nawet reklamować. Przejmujący obraz samotności osadzony w scenerii Nowej Fundlandii, pięknie napisany i z przesłaniem.

Pat Falvey, Pemba Gyalje "Mordercza góra"

Przeczytałam w tym roku dwie doskonałe książki o górach (druga to "Wszystko za Everest" Krakauera). Wydarzenia, o których opowiadają autorzy "Morderczej góry", tkwią gdzieś we mnie i nie wydaje mi się, że o nich kiedyś zapomnę. To nie tylko porywająca historia górska, ale przede wszystkim opowieść o tym, co się może z nami dziać w sytuacjach ekstremalnych, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią i jak łatwo ulegamy naszym ambicjom.

Richard Flanagan "Ścieżki Północy"

Zbieram się dopiero do napisania o tej książce, chwalonej przez wszystkich, którzy po nią sięgnęli. Porażający obraz wojny, o jakiej nie pamiętamy, a zarazem traktat o samotności, odwadze i przetrwaniu.

S. C. Gwynne "Imperium Księżyca w Pełni. Wzlot i upadek Komanczów"

To był świetny rok dla literatury faktu. Ukazały się świetne tytuły wydawnictwa "Dowody na Istnienie", doskonała opowieść Magdaleny Grzebałkowskiej o roku 1945, Aleksijewicz dostała nagrodę Nobla. Ja jednak wybiorę tytuł, który ukazał się w świetnej serii Amerykańskiej wydawnictwa Czarne, bo to książka z gatunku, jaki lubię najbardziej. S. C. Gwynne opowiada o losach Komanczów tak, że od lektury trudno się oderwać. Są tu krwawe, często dość drastyczne historie, o jakich nie śniło się czytelnikom "Winnetou", a całość czyta się niczym powieść Cormaca McCarthy'ego. Jednocześnie jest to ciekawy, bardzo wielostronny i chyba dość obiektywny obraz tego, jak wyglądało kolonizowanie Ameryki.

Michel Faber "Księga dziwnych nowych rzeczy"

Faber żegna się z czytelnikami w wielkim stylu (twierdzi, że to jego ostatnia powieść). Piękna opowieść o zetknięciu z obcym, o powołaniu, miłości i pięknie. Książka o mocy słów, o wierze, o wyjątkowości naszej planety, napisana tak, że chciałoby się ją czytać w nieskończoność.

Emily St. John Mandel "Stacja Jedenaście"

Powieść o świecie po apokalipsie i o ludziach, którzy przeżyli, ale to im nie wystarcza. Hipnotyczna elegia o naszej planecie i naszej codzienności, w której losy kilkorga bohaterów splatają się ze sobą w intrygujący sposób.

Elżbieta Cherezińska "Turniej cieni"

Kolejna książka tej autorki, która trafia na listę moich ulubionych lektur roku, i przyznam, że im więcej czasu mija od lektury, tym bardziej jestem przekonana, że to najlepsza powieść Cherezińskiej. Fascynujące tło historyczne, intrygujący bohaterowie, wciągająca akcja, a w dodatku wszystko osnute wokół wydarzeń historycznych, o których wiemy zdecydowanie zbyt mało.

Sharon Bolton "Małe mroczne kłamstwa"

Patrząc na listę książek, które przeczytałam w tym roku, doszłam do wniosku, że muszę w tej dziesiątce umieścić jakiś kryminał. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że znowu przeczytałam ich całkiem sporo. "Małe mroczne kłamstwa" to kryminał doskonały, w którym każdy kolejny narrator zmienia nasz sposób postrzegania całej historii. W tle Falklandy, a jak zapewne wiecie, nie potrafię oprzeć się książkom, których akcja toczy się na słabo zaludnionych wysepkach gdzieś na końcu świata.

Nie zmieścił się na liście "Szczygieł" Donny Tartt, którego czytałam bardzo długo i którego nie oceniam wcale zbyt surowo. Nie zmieściła się kolejna monumentalna powieść, głośna za oceanem, czyli "City on Fire" Hallberga - prawie tysiącstronicowa historia o Nowym Jorku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. To był dobry rok dla czytelników! Którą jednak książkę powinnam okreslić mianem Książki Roku? Przyznam szczerze, że w tym roku bardzo trudno mi wybrać, i gdyby nie to, że robię to już od tylu lat, chyba bym się poddała. Ale niech będzie - jeśli może być tylko jedna, to już wiem.


Michel Faber "Księga dziwnych nowych rzeczy"

Za to, że żadnej innej książki nie czytałam z takim zachwytem.

 

Dla ciekawych wstawiam też listę tytułów, które zasłużyły na tytuł Książki Roku od początku prowadzenia bloga.

2014 – David Mitchell „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta”

2013 - Sylvain Tesson "W syberyjskich lasach"

2012 - Elżbieta Cherezińska "Korona śniegu i krwi"

2011 - David Grann "Zaginione miasto Z"

2010 - Johan Theorin "Nocna zamieć"

2009 - Rabih Alameddine "Hakawati. Mistrz opowieści"

2008 - Cormac McCarthy "Droga"

2007 - Khaled Hosseini "Tysiąc wspaniałych słońc"

A Wam wszystkim życzę samych udanych lektur w Nowym Roku! Bardzo chętnie przeczytam też o książkach, które trafiły na listę Waszych najlepszych lektur roku - podzielcie się proszę!

czwartek, 31 grudnia 2015, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: MisiamMi, *.dynamic.chello.pl
2015/12/31 14:18:14
Padmo gratuluję wytrwałości przy tłumaczeniu i już nie mogę się doczekać, żeby przeczytać. Anię uwielbiam więc jestem ciekawa kogo spotkam na kartach nowej książki.
-
2015/12/31 14:37:54
Podoba mi sie ilustracja corki :)
-
2015/12/31 15:15:53
uwielbiam podsumowania! i to chyba bardziej od swoich lubię czytać cudze :)
gratuluję udanego czytelniczo roku, a jeszcze bardziej gratuluję spełnienia marzenia z dzieciństwa! bo po to one są, by je realizować :) (mówię to też sobie, bo marzenie mam podobne) i oby w nadchodzący roku udało Ci się zorganizować kolejne!
-
2015/12/31 15:29:06
Ciekawe podsumowanie:) Kilka książek przez Ciebie wybranych jeszcze przede mną, więc już się cieszę na smakowite czytanie. Mój rok czytelniczy też niczego sobie, mimo że gorszy ilościowo od poprzedniego. Na mojej liście pierwsze miejsce zdecydowanie okupuje Islandczyk z książką "Smutek aniołów" (II tom cyklu Niebo i piekło). Dalsze pozycje równorzędne to: "Szczygieł", "Sweetland", "Niemowa"-Hjorth, "Kolonia" - French oraz "Czasy secondhand" noblistki.
Również życzę udanego czytelniczo Nowego Roku i ciekawych odkryć książkowych :)
-
Gość: alice, *.dynamic.chello.pl
2015/12/31 15:39:55
Gratulacje za kapitalną ilustrację.
Czekałam na podsumowanie roku. Zawsze czytam wybrane przez Ciebie najlepsze książki.
Życzenia wspaniałego Nowego Roku również ilustratora.
-
2015/12/31 16:00:04
Na moim tegorocznym podsumowaniu cieniem kładą się dwa miesiące, które mi upłynęły pod znakiem "Ksiąg Jakubowych", ale w sumie nie żałuję, że je skończyłam, bo porzucona w połowie lektura bolałaby bardziej.
Na szczęście - w trakcie robiłam skoki w boki. Właśnie wtedy, korzystając z kilku listopadowych dni nad morzem (prezent od córek na Srebrne Wesele ;-), przeczytałam "Silva rerum" - i to jest zdecydowanie moja Książka Roku
-
2015/12/31 17:21:06
Dużo zdrowia w Nowym Roku!
Ja się cieszę, że się zabrałam za tę Emmę po angielsku
-
2015/12/31 17:58:28
"Dziewczyna z rewolwerem" zapowiada się bardzo interesująco. "Księga dziwnych nowych rzeczy" jest też na mojej tegorocznej liście. Bolton, Cherezińska i Crummeya mam, namówiłaś mnie na "Stację Jedenaście" i "Boginie z Zitkovej", zamówię po nowym roku. Moja lista tutaj: ksiazkiagaty.blogspot.com/2015/12/ksiazkowe-podsumowanie-roku-2015.html?showComment=1451566882454#c4669169065257396155

Szczęśliwego Nowego Roku!
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2015/12/31 18:10:54
Genialny wybór, również mój! Jestem w trakcie czytania , a właściwie już kończę tę magiczną opowieść. Spędzam sylwestra w Zakopanem i nie mam za dużo czasu dla siebie, ale każda wolna chwila wypełniona jest lekturą. Pozdrawiam Panią i życzę Szczęśliwego i wspaniałego 2016 roku. Odkrywaj Pani Paulino jak najwięcej takich cudownych powieści - a ja będę korzystać ;)
-
Gość: magdazawadzka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2015/12/31 18:17:17
Ten post wyżej to od Magdy Zawadzkiej - zapomniałam się podpisać. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Pani Paulino!
-
Gość: kreska, *.static.ip.netia.com.pl
2015/12/31 19:57:11
Moim odkryciem roku jest Tiziano Terzani. "Koniec jest moim początkiem" uznaję za najważniejszą książkę tego roku. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za to, w jaki sposób prowadzisz ten blog. Zwyczajnie, bez hałasu, niepotrzebnych, nowoczesnych wstawek. Najważniejsze jest u Ciebie słowo i za to bardzo cenię sobie to miejsce.
-
2016/01/01 13:59:54
Oooo, gratuluję przekładu :) Fajnie, kiedy udaje się komuś spełnić takie marzenie z dzieciństwa, strasznie to krzepiące. Na pewno przeczytam, Constance Kopp chyba była nietuzinkową babką :)

"Komanczów" też czytałem z fascynacją. Flanagan i Crummey (i jeszcze Cercas) to moje wielkie zaległości, ale w tym roku nadrobię, czas najwyższy - zwłaszcza wokół Crummeya czaję się odkąd dwa lata temu wyszedł "Dostatek".

U mnie najlepsze przeczytane w tym roku to "Anglicy na pokładzie" i "Ulica marzycieli".

Wszystkiego dobrego na nowy rok, spełniania kolejnych marzeń z dzieciństwa :)
-
2016/01/01 14:01:25
Oooo, gratuluję przekładu :) Fajnie, kiedy udaje się komuś spełnić takie marzenie z dzieciństwa, strasznie to krzepiące. Na pewno przeczytam, Constance Kopp chyba była nietuzinkową babką :)

"Komanczów" też czytałem z fascynacją. Flanagan i Crummey (i jeszcze Cercas) to moje wielkie zaległości, ale w tym roku nadrobię, czas najwyższy - zwłaszcza wokół Crummeya czaję się odkąd dwa lata temu wyszedł "Dostatek".

U mnie najlepsze przeczytane w tym roku to "Anglicy na pokładzie" i "Ulica marzycieli".

Wszystkiego dobrego na nowy rok, spełniania kolejnych marzeń z dzieciństwa :)
-
2016/01/01 14:22:52
Moim zdecydowanym numerem jeden jest "Anioł w kapeluszu" Moniki Szwai, zaś numerem dwa "Miseczka szczęścia" pani Anety Rzepki.
-
2016/01/01 18:03:32
Cieszy mnie obecność Sharon Bolton :)
Jeżeli nie czytałaś, to polecam również "Karuzelę samobójczyń" tejże autorki - młoda policjantka o mrocznej przeszłości prowadzi w Cambridge śledztwo w sprawie tajemniczych samobójstw. Atmosfera gęsta od suspensu..
-
2016/01/01 18:08:16
Ty masz zawsze takie oryginalne listy z książkami, o których istnieniu bym pewnie nawet nie wiedziała. Jedynie Cherezińską znam (i dzięki za cynk, chyba będzie prezentem dla taty).
A pamiętam, że jak pisałaś o zwycięzcy - "Księga dziwnych nowych rzeczy" - myślałam sobie, ależ książka, hoho, a potem, że mam tyle tytułów w schowku. Jak będę miała ją przeczytać, to jeszcze wypłynie gdzieś, znajdzie mnie sama i zdałam się na los. I co, i czytam Twoje podsumowanie, a to faworyt! Teraz nie ma bata, wrzucam do schowka :)
-
2016/01/01 22:32:04
Czytałam "Grę w kości" Cherezińskiej i czuję, że jeszcze do niej nieraz wrócę. Flanagan i Faber to nazwiska, które zdecydowanie muszę nadrobić. Dobre opinie o Sarze Waters cieszą mnie niezmiennie, choć jeszcze nie miałam okazji czytać jej najnowszej książki. Dobrego roku czytelniczego w 2016;)
-
Gość: Isadora, *.henet.pl
2016/01/02 09:21:21
O, także i w moim zestawieniu najlepszych książek roku pojawił się "Turniej cieni" i "Sweetland" :) Bardzo chciałabym natomiast przeczytać "Boginie z Zitkovej" :)
-
Gość: Do, *.dynamic.chello.pl
2016/01/02 09:48:35
Ciekawych odkryć książkowych w 2016 roku życzę Ci na wstępie. Przyznać muszę, że żadnej książki z Twojej listy nie czytałam, co oznacza, że mam jeszcze coś do przeczytania:). Znam i lubię Cherezińską. Podziwiam proces tłumaczenia, musi być i ciekawy i żmudny. Pamiętam gdy pierwszy raz przeczytałam książkę w oryginale (po francusku), odkryłam jaka to frajda, byłam też dumna, że się udało:). Czytanie w innym języku, to niby to samo, a jednak sam język niesie za sobą klimat i ... inne czucie. Trudno to wytłumaczyć, ale pewnie zrozumiesz. Jeszcze pełniej te odczucia można poznać czytając poezję (nie żebym wiele poezji czytała, ale...:)) A co mogłabyś polecić do przeczytania po angielsku na początek, dla średnio-zawansowanego angielskiego? Pozdrowienia. Dorota
-
2016/01/03 09:14:39
Lubię takie podsumowania :) Zawsze coś ciekawego staram się z nich zaczerpnąć :)
-
2016/01/03 11:30:19
Ni zawsze zgadzam się z Twoimi opiniami (np. przez Za ścianą nie przebrnęłam, a to nie zdarza mi się zbyt często), ale tym bardziej mam ochotę na książkę Fabera i jestem ciekawa Twojej opinii odnośnie Szczygła. Też uważam Turniej cieni za najlepszą książkę Cherezińskiej
-
Gość: senka@op.pl, *.range86-190.btcentralplus.com
2016/01/03 13:21:32
Twoj braciszek tylko 20 przeczytal ale trylogia Folletta liczy sie potrojnie,ktora uwazam ze jest genialna.Milo zaskoczyl mnie rowniez Medicus,w tym roku postaram sie poprawic
-
2016/01/03 16:47:58
Cieszę się, że widzę na Twojej liście czeski akcent, i to w dodatku w postaci Tučkovej. Boginie bardzo dobre, ciekawa jestem też tej drugiej/pierwszej jej książki, Vyhnání Gerty Schnirch. A w ogóle o Tučkovej przypomniałam sobie ostatnio czytając zbiorek Polska. Z czym się to je? fundacji Kukatko. Jest tam jej świetne opowiadanie o pierogach :).
-
2016/01/03 22:48:53
Jak zwykle dzięki twoim podsumowaniom, moje listy "muszę przeczytać" się znacznie wydłużają. Dziękuję za to bardzo serdecznie.
-
2016/01/04 02:05:15
Wypisałam sobie kilka tytułów. Życzę ci satysfakcjonującego Nowego Roku, wielu odkryć literackich i czytelniczego powrotu do Azji!
-
2016/01/05 11:31:13
No i znowu mnie namówiłaś i mam Twoją ksiażkę roku. MIałam wcześniej kupić, a tu w empiku promocja 50% to nie mogłam nie wziąć.
-
2016/01/05 11:46:10
Ciekawa lista i inna niż większość. Nie mogę się doczekać Twojej recenzji "Ścieżek Północy" Flanagana. Wszyscy ją chwalą, chociaż ja do końca tego nie rozumiem. Odrobinę się zawiodłam. Gratuluję tłumaczenia!
-
Gość: Sylwia, *.gdansk.vectranet.pl
2016/01/05 17:38:23
Dla mnie zdecydowanym numerem jeden jest ,Za ścianą' a zaraz za nia ,Szczygieł'. Z pewnością skorzystam z Twojej listy przy wyborze kolejnych lektur, z wyjątkiem książki ,Sweetland' przez którą nie mogę przebrnąć (moze jeszcze kiedyś spróbuję :) ) Czy moglabys polecić tez jakieś książki w języku angielskim (poziom sredniozaawansowany, nie za grube). Pozdrawiam z najlepszymi życzeniami na nowy 2016 rok. Sylwia
-
Gość: runandrun, *.play-internet.pl
2016/02/20 17:17:10
część z wymienionych tutaj książek miałam już okazję czytać, część na pewno przeczytam, ale też chce wam polecić książkę Patryka Pleskota Zabić. Mordy polityczne PRL. Ta książka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i nie mogę przestać o niej myśleć.
-
Gość: Anet, *.static.ip.netia.com.pl
2016/03/18 00:31:30
Jeszcze nigdy się tak nie zawiodłam na książce jak na tej, która wygrała to Pani zestawienie, a którą kupiłam z Pani rekomendacji. Dotychczas wszystko co Pani wysoko oceniała bardzo mi odpowiadało, ale Michael Faber mnie pokonał. Dobrnęłam z trudem do połowy i zarzuciłam czytanie, co mi się bardzo rzadko zdarza. Stan irytacji podczas czytania przekraczał stan krytyczny. Moja ocena: 1/10
Pozdrawiam ;)
-
2016/09/27 08:56:53
Cóż, jak to się mówi, o gustach się nie dyskutuje:)
Sama ostatnio przeczytałam książkę, która doczekała się bardzo różnych recenzji, a konkretnie mam na myśli Bejbi Hary Rosa. Czytał ktoś?
Tak w skrócie mówiąc, jest to opowieść o mężczyźnie, którego największym hobby jest zdobywanie kolejnych, często dużo młodszych dziewczyn. Przy czym kreuje się na super amanta, a tak naprawdę jest jednak dość żałosnym człowiekiem.
Fabuła tej książki jest bardzo ciekawa, zawiera całe mnóstwo dygresji, które zmuszają czytelnika do myślenia.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...