Blog > Komentarze do wpisu

Sabaa Tahir "Ember in the ashes", czyli nie sądź książki po okładce

Nie sięgnęłabym po tę książkę, gdybym kierowała się tylko okładką. Na szczęście zerknęłam na opinie na stronach anglojęzycznych i postanowiłam zaryzykować. Cieszę się, bo mało brakowało, a przegapiłabym naprawdę niezłą i niesamowicie wciągającą powieść dla młodzieży.

Rzecz dzieje się w świecie, w którym kasta wojowników (Wojanie) zapanowała nad innymi grupami społecznymi, bezwzględnie je sobie podporządkowując. Główna bohaterka, Laia, należy do szczególnie prześladowanej kasty Scholarów. Kiedy jej brat zostaje aresztowany, ta żyjąca dotychczas pod kloszem dziewczynka będzie musiała poszukać pomocy wśród ludzi, którzy są wyjęci spod prawa - członków ruchu oporu. Laia nie jest odważna, ale za namową przywódcy rebeliantów zdecyduje się na coś niemalże samobójczego - pozwoli się sprzedać jako niewolnica do domu niejakiej Komendantki, kierującej akademią szkolącą wojańskich żołnierzy.

Opowieść Lai przeplata się z historią Eliasa, który właśnie kończy naukę w akademii i lada moment zostanie pełnoprawnym wojownikiem. Do jego twarzy powoli przyrasta maska, która stanie się jego drugą skórą. Chyba że Eliasowi uda się coś, co planuje od dawna, czyli ucieczka. A ponieważ jest synem samej Komendantki, jego kroki są szczególnie pilnie śledzone.

Sabaa Tahir starannie buduje świat, w którym nikt nie jest zwycięzcą, wszyscy są w jakiś sposób zniewoleni. Nie ma w nim szczęścia, bo nawet ci, którzy panują, podlegają surowym zasadom. Chłopcy szkolący się na żołnierzy muszą czasem patrzeć na śmierć własnych braci, którzy okazali się zbyt słabi. Kasty, które cieszą się względną swobodą też bywają prześladowane. Nawet ci, którzy dostaną szansę zostania kolejnym Imperatorem tak naprawdę walczą nie tyle o zwycięstwo, ile o przetrwanie.

Laia i Elias to bardzo intrygująca para. Oboje przechodzą przemianę i choć na początku każde z nich znajduje się na zupełnie innej pozycji, ostatecznie będą musieli zmierzyć się z podobnymi wyzwaniami. Będą walczyć ze strachem, bojąc się nie tylko o siebie, ale też o swoich bliskich. Będą musieli przekonać się, że czerń i biel mogą być tylko złudzeniem.

Może nie ma w tej książce nic szczególnie orygnalnego - ile już takich światów poznaliśmy? Sabaa Tahir jednak wyjątkowo zgrabnie buduje napięcie, a także sprawia, że lubimy bohaterów, których stworzyła, i to nie tylko tych pierwszoplanowych. Zresztą czarne charaktery są tu także bardzo interesujące, i muszę przyznać, że czekam niecierpliwie na dalsze części, które być może rzucą nieco światła na postać Komendantki, która jest jedną z najbardziej enigmatycznych bohaterek.

Warto więc zwrócić uwagę na "Ember in the Ashes. Imperium ognia", zwłaszcza jeśli lubicie młodzieżowe dystopie lub szukacie właśnie prezentu dla czytającej nastolatki. Czyta się tę powieść tak dobrze, że lepiej nie zaczynać jej przed weekendem, a lektura jest nie tylko wciągająca, ale też potrafi zaskoczyć. Brutalne sceny pełne przemocy przeplatają się tu z niemal lirycznymi fragmentami, sojuszników można zaś znaleźć w zaskakujących miejscach.

Szkoda, że okładka raczej odstrasza, przyznam też, że nie rozumiem zabiegu wydawcy, który zostawił oryginalny tytuł, dodając polski podtytuł. Autorka zaplanowała już kolejną część, która będzie miała niezależny tytuł, nawiązujący formą gramatyczną do "Ember in the ashes" - polskie tytuły będą więc zupełnie oderwane od oryginalnych.

Pomijając jednak to, co na okładce, "Ember in the ashes" to naprawdę wciągająca i mądra powieść, która powinna spodobać się czytelnikom w różnym wieku.

Moja ocena: 4.5/6

Sabaa Tahir "Ember in the Ashes. Imperium ognia"

tłum. Marcin Wawrzyńczak, Jerzy Malinowski

Wydawnictwo Akurat, str. 509

wtorek, 08 grudnia 2015, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/12/09 11:22:43
Zostawienie tytułu po angielsku to rzeczywiście dziwne sprawa - może jakieś wymaganie od posiadacza praw? Może jakąś szerszą markę chcą budować? Ale tak poza tym, to miło przeczytać, że w tym zalewie młodzieżówek nadal można coś ciekawego znaleźć.
-
2015/12/09 20:50:13
Może, chociaż nie jestem przekonana - zobaczymy, jaki będzie ostateczny tytuł angielski, ale w zapowiedziach jest zupełnie inny... Chyba że zostawią to "Ember..." jako tytuł serii. Wydaje mi się, że wśród młodzieżówek całkiem sporo jest dobrych tytułów, tylko giną w zalewie innych, przeciętnych...
-
2015/12/11 14:22:42
Aż zerknęłam, czy ta książka została wydana w Niemczech - i owszem, jest:
www.amazon.de/Elias-Laia-Die-Herrschaft-Masken/dp/3846600091/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1449839925&sr=1-1&keywords=sabaa+tahir
Jak widać, niemiecki wydawca zatytułował serię Elias & Laia, dodając podtytuł, który z grubsza można przetłumaczyć na polski jako "Panowanie masek". Co kraj to obyczaj. Ale już niemiecka okładka przemawia do mnie bardziej niż polska :-)
-
2015/12/13 21:01:26
Ja nie lubię tego typu książek, ale wiem że niektóre potrafią na prawdę pozytywnie zaskoczyć.
-
2015/12/13 22:36:43
dachauka - ładna okładka, faktycznie! Niemiecki tytuł bardziej do mnie przemawia, chociaż też jest mocno zmieniony :) Całe szczęście, że treść jest ta sama wszędzie :D
-
2016/05/16 11:34:44
Uwielbiam tę książkę i już nie mogę się doczekać kolejnej części Najpierw przeczytałam opinie na jej temat, a gdy sięgnęłam po nią, to już nie mogłam się oderwać

zarzekazapomnienia.blogspot.com/



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...