Blog > Komentarze do wpisu

Czytam książki dla mężczyzn, czyli "Porąb i spal" Larsa Myttinga

Napiszę to od razu - mało rzeczy denerwuje mnie bardziej, niż okreslanie, że coś jest przeznaczone tylko dla mężczyzn albo tylko dla kobiet. Dlatego książka, która już na okładce informuje, że zawiera wszystko, co powienien wiedzieć mężczyzna, działa na mnie jak płachta na byka. Myślę, że wiem więcej o drewnie niż niejeden mężczyzna, mając za sobą sporo zimowych wyjazdów do ogrzewanej wyłącznie kominkiem drewnianej chaty. Ponieważ jednak lubię książki o życiu blisko przyrody, zdecydowałam, że przełknę tę pigułkę i sprawdzę, czy książka Larsa Myttinga warta jest całego zamieszania, które wokół niej powstało.

Jakim cudem bowiem książka o rąbaniu, układaniu i palenia drewna stała się światowym bestsellerem? W samej Norwegii sprzedano ponad 300 tysięcy egzemplarzy, w Wielkiej Brytanii w ciągu miesiąca wydawca musiał zainwestować w cztery dodruki. Ten sukces dobitnie świadczy o tym, że rynek książki wciąż potrafi być nieprzewidywalny.

Przeczytałam i muszę stwierdzić, że nie jest to do końca książka, jakiej się spodziewałam. Nastawiłam się na refleksyjną lekturę o związkach człowieka z lasem, tymczasem "Porąb i spal" to przede wszystkim poradnik. W poszczególnych rozdziałach autor dzieli się wiedzą na temat sprzętu do cięcia i rąbania drewna, sposobów układania szczap w stosy, gatunków drewna i rodzajów pieców. Porady te przeplatane są krótkimi historiami o ludziach, którzy przez całe życie zajmowali się drewnem, i te historie właśnie podobały mi się najbardziej. Ich bohaterowie są dla mnie postaciami niemalże egzotycznymi, zaś ich bliska więź z lasem budzi we mnie zazdrość.

Nie mogę jednak powiedzieć, że reszta książki okazała się nudna. Mytting pisze z werwą i zaangażowaniem, widać, że temat jest mu bliski i że chciałby, aby wszyscy podzielali jego miłość do drewna. Siedzący w bloku w środku miasta czytelnik wbrew sobie zaczyna podzielać tę fascynację i chętnie ogląda piękne stosy i piramidy, czyta o pieńkach i suszeniu wilgotnego drewna.

Przyznam, że nadal nie rozumiem, dlaczego to właśnie ta książka wzbudziła aż takie zainteresowanie, ale nie żałuję spędzonego nad nią czasu. Będzie świetnym prezentem dla każdego, kto ma w domu kominek i komu zdarza się rąbać drewno na opał. A także dla takiego jak ja mieszczucha, który marzy o domu w lesie i stosie drewna pod oknem...

Moja ocena: 4,5/6

wtorek, 01 marca 2016, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: GooBo, *.centertel.pl
2016/03/01 15:05:41
Ja niestety ksiazka jestem ogromnie zawiedziony-mimo ze czyta sie ja z duza przyejmnoscia to ilosc wiedzy przekazana przez autora jest conajmniej skromna-po recenzjach wspominajacych kontakt autora z wiekowymi drwalami spodziewalem sie iz ksiazka bedzie zrodlem wielu ciekawostek natomiadt mimo duzej przyjemnosci z czytania musze ze smutkiem stwierdzic iz zbyt duzo wiedzy z tej lektury nie nabylem
-
2016/03/01 15:24:14
Jak dla mnie książka o rąbaniu drewna jest jakimś kuriozum. Albo pokazuje to, że ludzie rzucają się na poradniki dokładnie o wszystkim, albo też czytelnicy być może mają błędne oczekiwania co do jej treści. Ja też na początku myślałam, że to rąbanie drewna to jakaś przenośnia i jest to jakiś poradnik psychologiczny, a nie że książka jest dosłownie o drewnie...
-
2016/03/01 20:46:09
joly_fh - Mnie nie dziwi sam fakt istnienia tej książki, bo faktycznie, można znaleźć książki na (prawie) każdy temat. Dziwi mnie jej niesamowita popularność! Myślę, że w Norwegii trafiła na podatny grunt, a inne kraje to taka fala popowodziowa ;) Ja przeczytałam opis i wiedziałam, że będzie dosłownie o drewnie, ale jednak nastawiałam się bardziej na coś w rodzaju "Walden" - rozważania o związku człowieka z lasem, jakieś olśnienia z tego wynikające, i byłam mocno zdziwiona, że to jest po prostu poradnik!
-
2016/03/01 20:47:57
GooBo - O proszę, ja tego nie odczułam, bo też moja wiedza o drewnie była najwyraźniej dość znikoma. Umiem rozpalić w kominku, umiem je rąbać, i tyle ;) Dlatego trochę się z tej książki dowiedziałam jednak, natomiast przyznaję, głównie była to po prostu przyjemna i nieco zaskakująca lektura, a nie jakiś konkretny podręcznik :)
-
2016/03/02 09:20:06
Świetny artykuł! Skąd czerpiesz inspiracje kiedy nie masz pomysłu na tematy artykułów?
-
2016/03/02 11:55:53
Książka o drewnie? Ciekawe, ale chyba po nią nie sięgnę. Moi rodzice mają kominek, ale w ogóle w nim nie palą. Mówią, że mają dość drewna, które nie leży w szopie, tylko gnije w garażu ;p Chociaż kto wie, może bym ich tym przekonała? W końcu z jakiegoś powodu to był bestseller.
-
2016/03/02 12:36:33
Pamietam jak czytalam ksiazke "Komary w trzydziestostopniowym mrozie" (opowiesc Niemca, ktory zamieszkal w Szwecji). Dla Szwedow i w ogole Skandynawow ogrzewanie drewnem i budownictwo drewniane sa czyms o wiele bardziej oczywistym wiec Sven musial takze nauczyc sie rabac drwa. Trudno mu bylo, moze docenilby wlasnie taki podrecznik :) W kazdym razie twierdzil stanowczo, ze ten caly romantyczny mit o drewnie i jego rabaniu jako zwiazku z lasem i natura jest przeceniany. Rabanie drewna jest romantyczne mniej wiecej przez pierwsze trzy metry szescienne - twierdzil - potem zamienia sie w ponury obowiazek...
-
Gość: Karolina, *.play-internet.pl
2016/03/03 08:31:48
Kupiłam mężowi jako Walentynkę, a jest on naprawdę ciężkim przypadkiem miłośnika drewna- tak, tak istnieją u nas faceci kolekcjonujący siekiery, przekładający drewno z miejsca na miejsce dla przyjemności (ja mam tak z książkami więc się nie czepiam) i łączący różne rodzaje drewna przy paleniu w kominku aby otrzymać ciekawy aromat dymu. Tak też książka była strzałem w 10, a mąż planuje już lokalizację nowego stosu na działce.
-
2016/03/03 11:41:53
E nie, nie będę tego czytać, mimo że lubię palenie drewnem ale żeby o tym czytać?
-
2016/03/04 14:47:45
Nawet nie miałam tej książki w rękach, więc być może jestem niesprawiedliwa, ale przyznaję, że nie rozumiem sensu istnienia tej książki, a już na pewno nie rozumiem jej fenomenu.
-
2016/03/06 12:21:17
Ja jestem ciekawa tej książki, dlatego fajnie przeczytać dobrą recenzję :) sama prowadzę blog książkowy więc w wolnej chwili zapraszam do mnie!



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...