Blog > Komentarze do wpisu

Komisarz superbohaterem, czyli tatrzańskie kryminały Remigiusza Mroza

Remigiusz Mróz wdarł się szturmem na polski rynek książki. Jego powieści wychodzą w regularnych, krótkich odstępach czasu, podobno ma ich jeszcze sporo w szufladzie. Wartka akcja, cięty język, którym posługują się bohaterowie, i sympatyczny autor, który nie chowa się przed czytelnikami to najwyraźniej dobry przepis na sukces, ponieważ czytelnicy pokochali książki Mroza. Przetestowałam na własnej skórze "Kasację" i "Zaginięcie", a zarwane noce są dowodem na to, że test ten można uznać za udany. Sięgnięcie po inne książki Mroza było więc tylko kwestią czasu.

Skusiła mnie seria kryminałów, których akcja toczy się (przynajmniej częściowo) w Tatrach. Zanim zdążyłam się zdecydować na lekurę "Ekspozycji", ukazała się już kolejna część. Trzeba było się pospieszyć, jeśli chciałam zdążyć, zanim wyjdzie ostatni tom.

Tym samym zawarłam znajomość z komisarzem Forstem. Znajomość intensywną, bardzo burzliwą i raczej krótką - lektura "Ekspozycji" i "Przewieszenia" zajęła mi dosłownie dwa wieczory. Nie mogę jednak jednoznacznie stwierdzić, że były to przyjemne wieczory.

"Ekspozycja" zaczyna się bardzo widowiskowo - na Giewoncie wisi trup. Wisi nie byle gdzie, bo na krzyżu. Na miejscu zbrodni zjawia się komisarz Forst, nie będzie mu jednak dane spokojnie zapoznać się ze wszystkimi okolicznościami. Zostaje w trybie pilnym wezwany do przełożonego, a kiedy orientuje się, że ktoś nie chce, żeby to właśnie on zajmował się tą sprawą, stawia wszystko na jedną kartę. Proponuje współpracę pewnej dziennikarce, Oldze Szrebskiej, i razem odjeżdżają w siną dal.

Zaczyna się więc od trzęsienia ziemi, a potem nie jest wcale spokojniej. Na Olgę i Forsta spadają same nieszczęścia. Czego tu nie ma! Pościg, wycieczka przez las, antyterroryści w malutkiej wiosce na Podlasiu - intryga zatacza coraz szersze kręgi, a sprawa okazuje się mieć zasięg międzynarodowy. Napięcie nawet na moment nie opada i trudno jest oderwać się od lektury.

Wszystko to oznaczałoby doskonałą rozrywkę, gdyby nie to, że autor odrobinę przesadził. Perypetie Forsta można opisać znanym zwrotem "zabili go i uciekł". Biednego komisarza spotyka tyle nieszczęść, że trudno się nie zastanawiać, co takiego zrobił autorowi, żeby zasłużyć na takie traktowanie. Gdyby "Ekspozycja" nie była pierwszą częścią trylogii, spodziewałabym się, że cała sprawa skończy się dla komisarza tragicznie. Forst jest jednak niczym Harrison Ford i Bruce Willis razem wzięci i nie sposób go wykończyć.

Nawet jednak najbardziej sceptyczny czytelnik, który krzywił się przy lekturze "Ekspozycji", sięgnie po "Przewieszenie". Dlaczego? Ponieważ Remigiusz Mróz jest mistrzem zaskakujących zakończeń!

Właściwie powinnam była być mądrzejsza i odłożyć lekturę "Przewieszenia" na później. Mogłam się przecież spodziewać, że kiedy przewrócę ostatnią stronę, będę chciała natychmiast przeczytać część trzecią.

Pozwolicie, że nie napiszę zbyt wiele o treści "Przewieszenia", nie chcąc zepsuć lektury tym, którzy nie znają jeszcze "Ekspozycji". Napiszę za to coś innego, dużo bardziej istotnego, niż zarys fabuły: "Przewieszenie" jest dużo lepsze od "Ekspozycji"! Akcja ma może mniej rozmachu, ale powieść na tym zdecydowanie zyskuje. Więcej tu tatrzańskich pejzaży, które są tłem dla kilku naprawdę mrożących krew w żyłach scen. Na pierwszy plan wysuwa się gra, którą pewien psychopata toczy z komisarzem. Ten zaś znowu ma cały świat przeciwko sobie. Trochę szkoda, że Mróz powtarza ten schemat w kolejnym tomie, na szczęście w "Przewieszeniu" prowadzi akcję dużo zgrabniej i w sposób bardziej wiarygodny.

Na koniec zaś autor serwuje to, czego się chyba wszyscy spodziewali - zakończenie, które sprawia, że wszystkie zastrzeżenia schodzą na dalszy plan, bo jedyne, co interesuje zadziwionego czytelnika, to data premiery kolejnego tomu.

Dlatego, mimo wielu zastrzeżeń, muszę uznać spotkanie z komisarzem Forstem za dość udane. Podczas lektury przewracałam oczami i z irytacją przewracałam coraz szybciej strony, ale na pewno się nie nudziłam i z niecierpliwością czekam na ostatnią część.

Moja ocena:

Ekspozycja 3.5/6

Przewieszenie 4/6

Remigiusz Mróz "Ekspozycja" i "Przewieszenie"

Wydawnictwo Filia 2015 i 2016

środa, 09 marca 2016, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/03/09 21:12:20
Masz rację: w tomie pierwszym Mróz nieźle popłynął, za to w drugim jest już o wiele lepiej :) Jeśli człowiek się nastawi, że to seria o takiej, a nie innej konwencji, to naprawdę świetnie się bawi, a zakończenie tak pierwszego tomu, jak i drugiego... Cóż mogę powiedzieć? Chyba tyle, że aż się boję jak skończy się "Trawers", czyli trzeci i ostatni tom cyklu!
-
Gość: abc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/03/09 21:30:28
Moim zdaniem autor to delikatnie rzecz biorąc grafoman i szczerze żałuje wydanych pieniędzy. Nasuwa mi się (może niezbyt trafne) porównanie z Bollywood - tamtejsi herosi też łapią kule karabinowe w zęby i biegają szybciej niż pociąg. Pół biedy jeżeli te książki byłyby zamierzonym pastiszem ale to wszystko sprawia wrażanie, że to "tak na poważnie". Zakończenie rzeczywiście frapujące, ciekawe jak autor z tego wybrnie. Ingerencja kosmitów, yeti czy może spisek na najwyższych szczeblach władzy :)
-
2016/03/09 22:06:58
A dla mnie zakończenie "Przewieszenia" jest zbyt przekombinowane
-
2016/03/09 22:25:15
Kasiek - To prawda, chyba nawet wyrwało mi się na głos coś w rodzaju: "Serio?" ;) Ale nie zmienia to faktu, że ciekawa jestem, jak on teraz z tego wybrnie ;)

abc - A ja myślę, że autor ma duży talent, tylko trochę go rozmienia na drobne, pisząc takie ilości niekoniecznie dopracowanych powieści. Ma jednak dobre pomysły, umie tworzyć wyraziste postaci i odważnie prowadzi akcję, jeśli popracuje nad tym, żeby wszystko było trochę bardziej wiarygodne, a zwłaszcza dopracuje bohaterów, tak żeby byli nieco bardziej prawdziwi z psychologicznego punktu widzenia, to kolejne powieści mogą być naprawdę dobre. Teraz to jest wszystko tak trochę po łebkach poprowadzone. I faktycznie masz rację, w przypadku Kasacji, którą czytałam jako pierwszą, cały czas miałam wrażenie, że to jest pastisz, ale reszta powieści wydaje się jak najbardziej na poważnie. Może to dlatego Kasację uważam za najlepszą z tych, które czytałam :)
-
2016/03/09 22:27:13
tanayah - To prawda, trzeba przyjąć konwencję i się bawić, aczkolwiek bawiłabym się jeszcze lepiej, gdyby trochę ci bohaterowie się zachowywali bardziej realistycznie ;) Forst, który chociaż czasami sam na siebie bicza nie kręci? ;) Ja bym go nadal lubiła, może nawet bardziej :D Zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie, bardzo jestem ciekawa :)
-
2016/03/10 00:35:55
No nie wiem, ja tam nie lubię jak się w kryminale robi (za przeproszeniem) dziwkę z logiki. Chyba, że w tym przypadku to call-girl ;)
-
2016/03/10 08:07:59
Padma - Ano tak, nie zaszkodziłoby :) Lubię bardzo jego książki, ale też dostrzegam ich wady. Zobaczymy jak się Remigiusz pisarsko rozwinie, w końcu młody chłopak z niego i wszystko (oby jak najlepsze) jeszcze przed nim :)
-
2016/03/10 08:45:15
Nie da się ukryć, że autor tym razem zaszalał bardziej niż zwykle, ale mnie się ten cykl podoba. Czasem potrzebuję i takich niesamowitych historii, tak jak czasem sięgam po kino sensacyjne zamiast nagradzanych dramatów. :D

A zakończenia "Przewieszenia" się spodziewałam. A może po prostu mocno liczyłam na to, że takie będzie. :P
-
2016/03/10 10:26:06
Mróz jest świetny <3 Kocham jego książki :)
-
2016/03/10 11:58:07
Bardzo ciekawy wpis :) Na pewno sięgnę po te książki.
-
2016/03/10 13:20:09
Super blog :) Czytam go bez przerwy od tygodnia ;)
-
2016/03/10 16:33:19
A ja tak z ciekawości i skrzywienia spytam - są jakieś fragmenty związane ze wspinaczką/taternictwem?
-
2016/03/10 23:48:30
Qbuś - Tak i nie ;) Jest sporo scen, które dzieją się na szlaku, na eksponowanych zboczach, ale właściwie nie jest to wspinaczka, raczej wędrówka po trudniejszych ścieżkach. Wspinaczka się jednak też pojawia. Są sceny w schroniskach tatrzańskich - generalnie miłośnik Tatr znajdzie coś dla siebie. Ale dotyczy to tylko "Przewieszenia", w "Ekspozycji" Tatr jest bardzo mało.
-
2016/03/10 23:53:09
inwentaryzacjakrotochwil - Ha ha :D Nie wiem, czy to są w ogóle kryminały, dla mnie to raczej takie "Szklane pułapki" w formie książkowej ;)

AnnRK - Przy "Ekspozycji" trochę zgrzytałam zębami, ale ostatecznie uznałam, że jako rozrywka się ta książka sprawdziła :) Dokładnie tak, jak piszesz - czasem potrzebne jest coś lekkiego i całkowicie niewymagającego :) A co do zakończenia "Przewieszenia", to ja cały czas się zastanawiałam, co autor tym razem nam zaserwuje - widziałam już recenzje i wiedziałam, że znowu będzie bomba na koniec - ale przyznam, że akurat TEGO się nie spodziewałam :D
-
Gość: Aldona, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/03/11 12:42:29
A z wielkim trudem dobrnęłam do strony 229 i ani rusz dalej -niestety. Pozdrawiam.
-
2016/03/15 18:59:22
Powiem tak, okładka rodem jak z thrillerów skandynawskich. Byłam ciekawa tej książki, ale recenzja widzę nie do końca przychylna. Mimo wszystko chyba sięgnę po 1 tom- tak z czystej ciekawości. :) Dzięki za info!
-
Gość: Aneta Troć, *.bialapodlaska.vectranet.pl
2016/03/21 22:39:13
Czytałaś może "Parabellum" Pana Mroza? Moim zdaniem najlepsze jego powieści!:)
przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
-
2016/04/08 09:27:01
Akurat zacząłem czytać ekspozycję! :) Jest naprawdę wciągająca, a na dodatek znajomi z pracy (pracuję w firmie Ramal, budowlanej, ale jak widać niestereotypowej ;) po przeczytaniu kilku zdań na głos też chcą się za nią zabrać :) Mróz jest zdecydowanie jednym z przystępniejszych i ciekawszych pisarzy :) Pozdrawiam!



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...