Blog > Komentarze do wpisu

"Ciuciubabka" Arnego Dahla, czyli jak czytać książkę z wieloma bohaterami

Może się narażę, ale napiszę wprost - "Ciuciubabka" Arnego Dahla to jeden z najlepszych kryminałów, jakie przeczytałam w tym roku, może nawet najlepszy.

Dlaczego narażę? Bo przejrzawszy (nieliczne) recenzje stwierdzam, że jestem chyba dość odosobniona w swoim uwielbieniu dla tego autora. Arne Dahl nie oszczędza bowiem czytelników. Mnoży wątki, nie ogranicza się do jednego lub kilku głównych bohaterów, nie przypomina też w kolejnych tomach, kto jest kim. Sięgając po "Ciuciubabkę" bez znajomości dwóch wcześniejszych tomów raczej się zniechęcicie.

Jednocześnie jednak cykle powieści Arnego Dahla są ucieleśnieniem tego, co w cyklach kryminalnych najlepsze. Powoli poznaje się bohaterów, którzy początkowo wydają się obcy i podobni do siebie, jednak z książki na książkę zdradzają coraz więcej na swój temat. Piętrowe intrygi są wysmakowane, realistyczne i bardzo zręcznie prowadzone. Zagadka kryminalna, zawsze ciekawa, jest pretekstem do opowiedzenia o świecie, w którym żyjemy i o problemach, które w jakiś sposób dotyczą zawsze także nas, czytelników z Polski.

Trzeba jednak podejść do tego pisarza ze spokojem, czytać po kolei, zapamiętywać nazwiska, rysować w wyobraźni potrety bohaterów. Okaże się wtedy, że po dwóch książkach pamiętacie wszystkikch, są wam bliscy, a kolejne tomy możecie czytać nawet na stojąco w tramwaju i nie poczujecie się ani na chwilę zgubieni.

"Ciuciubabka" to trzeci tom serii o Opcopie - tajnej jednostce europejskiej policji, będącej swego rodzaju odpowiednikiem FBI. Nie chcę napisać za wiele, żebyście sami odkryli, czego będzie dotyczyło kilkuwątkowe śledztwo prowadzone tym razem przez Paula Hjelma i jego zespół, jednak temat główny pojawia się już w pierwszej scenie - przyszłość samochodów na benzynę i na prąd. Jak zwykle Dahl sięga po temat, który może kiedyś obudzić sporo kontrowersji i przedstawia swój scenariusz zdarzeń, jak zwykle dość przerażający. Jednocześnie Opcop obserwuje ludzi, którzy mogą być powiązani z mafią rozstawiającą żebraków na ulicach europejskich miast, a Paul nawiązuje znajomość z panią komisarz Unii Europejskiej, która staje sie obiektem szantażu.

Wszystkie te wątki oczywiście połączą się w bardzo zgrabną całość, jak to zwykle u tego autora bywa. Bardzo odświeżająca jest jego wizja policyjnej pracy. Ponieważ jego bohaterowie należą do elitarnej grupy, która nie narzeka na brak dofinansowania, mają do dyspozycji technologie i rozwiązania, o których zwykli policjanci nie śmieliby nawet pomarzyć. Mają dostęp chyba do wszystkich kamer zamontowanych gdzieś w Europie, wynajmują mieszkania w centrach europejskich miast, śledzą ludzi w niesamowicie wyrafinowany sposób. Nie znaczy to jednak, że śledztwa idą im jak z płatka. Nie tylko oni korzystają z cudów techniki - przestępcy także mają do nich dostęp, a Opcop styka się z wyrafinowanymi kryminalistami, dla których nie istnieją problemy finansowe. Tym samym nie ma tutaj narzekania na niski budżet i brak sprzętu, jest za to błyskotliwa policyjna robota, walka, w której i tak policja jest zawsze o krok do tyłu, ale jednak nie jest bez szans.

Przeczytałam więc "Ciuciubabkę" w dwa wieczory, a następnie zamknęłam książkę z lekkim niedowierzaniem i czym prędzej otworzyłam stronę internetową wydawnictwa Czarna Owca, żeby sprawdzić, czy jest w zapowiedziach kolejny tom cyklu. Arne Dahl zafundował nam bowiem takie zakończenie, że chyba każdy, kto przeczytał "Ciuciubabkę", będzie z wielką niecierpliwością czekał na następną książkę!

Moja ocena: 5.5/6

Arne Dahl "Ciuciubabka"

Tłum. Anna Krochmal, Robert Kędzierski

Wydawnictwo Czarna Owca 2016


PS. Po raz drugi już we wrześniu zapraszam na Wrzesień z kryminałem! Przeczytajcie w tym miesiącu jakiś kryminał i napiszcie o nim parę słów. Na Facebooku jest specjalne wydarzenie (tutaj), zapraszam do przyłączenia się. Możecie też pisać o przeczytanych przez siebie kryminałach tutaj, w komentarzach, albo u siebie na blogu! Ja mam w planach kilka powieści kryminalnych w tym miesiącu :)

niedziela, 04 września 2016, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/09/04 19:15:59
Jestem do tyłu z tym cyklem Dahla. Jeszcze nie przeczytałam "Gorących krzeseł", A Ty już zachęcasz (i to jak) do "Ciuciubabki" :). Po Ahnhemie wezmę się jednak za Ciuciubabkę.
-
Gość: magdazawadzka, 91.227.63.*
2016/09/04 21:07:34
Przeczytałam "Misterioso"i "Złą krew". Bardzo mi się spodobała historia Drużyny A. Mam zamiar dokończyć te serię. Wrzesień to faktycznie dobry czas. Tak dużo książek a tak mało czasu.... Pozdrawiam Panią Pani Paulino :)
-
2016/09/07 21:32:03
Pani Magdo, bardzo się cieszę, bo jeśli spodobały się Pani dwie pierwsze części, to na pewno następne też przypadną Pani do gustu :) Pozdrawiam również!
-
2016/09/07 21:32:54
jane_doe_blog - Weź się za Dahla, koniecznie, bo chętnie porównam wrażenia! Tylko uprzedzam, będziesz potem sprawdzała, kiedy następny tom, a w zapowiedziach na razie ani widu, ani słychu ;)
-
2016/09/08 11:54:00
Właśnie w związku z pewnym projektem nadrabiam najnowsze (i w miarę najnowsze) kryminały, żeby wiedzieć, co się pisze i co się czyta. Ponieważ akurat najnowsze technologie i specgrupy w XXI w. to niezupełnie moja bajka (a mimo to w jakiś perwersyjny sposób zahacza o projekt), ale zaintrygowałaś mnie głównie tymi wieloma bohaterami w tytule. Ale niezupełnie znalazłam to, czego szukałam, czyli coś o tym, o co chodzi - w stosunku do innych powieści - z tymi wieloma bohaterami. O punkty widzenia czy tylko mnogość postaci? Wiem, wiem, powinnam przeczytać, ale mam sporą stertę rzeczy kryminalnie pilniejszych, a tu z dwoma tomami trzeba się wcześniej zapoznać...
-
2016/09/08 22:18:58
drakaina - A może w takim razie przeczytaj dowolny tom wcześniejszej serii Dahla, o Drużynie A? Na przykład "Wody wielkie", to chyba jeden z lepszych, o ile dobrze pamiętam. Albo pierwszy tom tej serii, czyli "Głuchy telefon". Z wieloma postaciami chodzi przede wszystkim o to, że poszczególne sceny są często opowiadane niejako ich oczami, czy też z ich perspektywy (choć narracja jest trzecioosobowa), i jeśli się nie pamięta, kim jest dany bohater i co o nim już wiemy, czasem rozumie się nieco mniej. Dahl stworzył grupę policjantów, którzy najpierw pracowali w czymś zwanym Drużyną A (specjalizowali się w sprawach międzynarodowych, ale na terenie Szwecji, czyli np. morderstwo imigranta), a potem, w drugim cyklu, sporą część z nich przetransportował do Brukseli, gdzie pracują w jednostce Europolu. Do tego do tej jednostki jeszcze dorzucił garść bohaterów z innych krajów. Dopóki się ich nie spamięta, czasem można się poczuć zagubionym.
A, technologie i specgrupy to też nie moja bajka, ale akurat w wykonaniu tego autora jestem zachwycona. To są tak naprawdę tradycyjne kryminały, z solidnym, drobiazgowym dochodzeniem, dedukowaniem itp., ale do tego Dahl wymyśla intrygi, które dotyczą problemów społecznych Europy i daje swoim policjantom możliwości ich rozwiązania. Nie epatuje tymi technologiami, one są jakby mimochodem, ale komuś, kto czyta o polskiej policji, to się jednak rzuca w oczy ;)
-
2016/09/09 01:51:36
Dzięki :) Jestem uzależniona od trzecioosobowej narracji z perspektywy bohatera, to mój ulubiony chwyt narracyjny, tylko strasznie łatwo go popsuć. Ergo muszę rzeczywiście spróbować. Zwłaszcza że autentycznie próbuje zaliczyć po choć jednej książce wszystkich w tej chwili poczytnych autorów (na powtórkę, a raczej dalszą lekturę, mam na razie ochotę jedynie w przypadku Akunina, tak nawiasem mówiąc).
-
Gość: Monika, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/09/12 23:22:22
Padmo u mnie niechęć (chociaż trudno powiedzieć, czy to do końca niechęć?) do Dahla nie wiąże się nawet z tą mnogością faktów i bohaterów, to ogarniam, tylko ten jakby brak akcji, przydługie opisy ... nie wiem, to powoduje, że chociaż bym chciała, to zamykam jednak książkę.
Za to, jak już pisałam, też wolę Ahnhema :)
Zamknęłam właśnie Dziewczynę z pociągu i przyznam, że zupełnie nie rozumiem tych nie do końca dobrych recenzji. :)
A Dahl - cóż, nie powiedziałam jeszcze nie :)

I tak w ogóle to bardzo jestem Ci wdzięczna za ten kryminalny wrzesień:)
-
Gość: madgamm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/09/13 22:05:57
Ja jestem wielbicielką Dahla. Przeczytałam wszystkie książki, oprócz "Ciuciubabki" ( jeszcze nie zdążyłam). Z Drużyną A zżyłam się do tego stopnia, że celem nr 1 wakacyjnego wyjazdu do Sztokholmu była Komenda Główna Policji:) Zwiedzając to piękne miasto sprawdziłam, gdzie znajduje się mieszkanie, o które Kerstin walczyła z Paulem, zaglądałam do knajpek, w których bywali bohaterowie, odpoczywałam w tych samych parkach. Dzięki Dahlowi odkryłam niezwykle nastrojowy cmentarz z grobem Nobla. Może nie była to wyprawa "śladami Drużyny A", ale częściowo na pewno.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...