Blog > Komentarze do wpisu

Życie pasterza, czyli fajnie jest czytać tę samą książkę po raz drugi

Macie czasem tak, że czytając książkę po raz drugi, przenosicie się myślami do chwili, w której czytaliście ją po raz pierwszy? A może nawet bardziej do miejsca, niż do chwili?

Ja ratuję się przed przesileniem wiosennym, czytając "Życie pasterza", którym delektowałam się latem na wzgórzach i polach północnej Anglii, a które wkrótce ukaże się po polsku! Pisałam o tej książce tutaj (KLIK) i przyznam, że nie do końca wierzyłam, że ktoś ją wyda po polsku. Życie faceta, który jest pasterzem z dziada pradziada i martwi się o to, czy przetrwa konkretna rasa i konkretna linia owiec, a także o to, czy deszcz nie spadnie w niefortunnym momencie, powodując, że siana nie uda się wysuszyć, jest przecież bardzo odległe od tego, do czego my, polscy czytelnicy przywykliśmy. Niewielu z nas chyba rozumie niesamowite poczucie przynależności do konkretnego kawałka świata, które towarzyszy Jamesowi Rebanksowi od zawsze.

Ale przecież nie powinnam się dziwić! Na tym polega magia - czytając, możemy na chwilę stać się pasterzem owiec z Lake District. Do tego stopnia, że wiele miesięcy po lekturze będziemy śledzić Twittera, drżąc o losy owiec w zimie. Sprawdziłam to na sobie! (Twitterowe okienko, przez które można zajrzeć na farmę autora, znajdziecie tutaj).

Jeśli chcecie przekonać się, na czym polega urok tej książki, a posiadacie konto na Instagramie, możecie wygrać egzemplarz w konkursie. Zajrzyjcie tutaj po szczegóły. Zwycięzców będzie całkiem sporo, warto spróbować. Ale ostrzegam, te owce coś w sobie mają i nie dają o sobie zapomnieć :)


czwartek, 09 marca 2017, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/03/11 14:36:24
Instagram sprawdzony! <3
-
2017/03/11 23:21:59
Dzięki za namiar na tt autora książki. Masz rację wciągające są te owcze losy :)
-
2017/03/13 15:54:57
To brzmi tak nietypowo, że aż trudno sobie odmówić wizyty.
-
2017/03/16 10:01:28
Ja często tak mam, że wracam do książek z dzieciństwa... Władcę Pierścieni i Hobbita czytałam chyba z 3 razy i jest dokładnie tak jak piszesz... wraca się myślami do tych sytuacji i okoliczności, kiedy czytało się daną książkę po raz ostatni:)
-
2017/03/16 20:02:36
Pięknie razem wyglądają:)
-
2017/03/18 19:34:18
Nie mam konta na instagramie ale książkę sobie zamówię, bo też mnie ciągnie do lektury. Często jeżdżę na Jurę gdzie latem wypasane są owce - uwielbiam na nie patrzeć, mogłabym prowadzić takie życie..... może wreszcie psychicznie odpoczęłabym..
pozdrawiam!



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...