Blog > Komentarze do wpisu

"Żmijowisko" Wojciech Chmielarz

Ojciec zaginionej nastolatki wraca do miejsca, w którym widziano ją po raz ostatni. Od tragedii minął rok. Nikt go tam nie chce, a prośby o pomoc w odnalezieniu córki spotykają się z niechęcią. Czym sobie na to zasłużył? I co stało się z Adą, która tak bardzo nie chciała jechać na wakacje z rodzicami, a potem z nich nie wróciła?

Z każdą kolejną książką Wojciech Chmielarz udowadnia, że jest bardzo dobrym pisarzem, którego po prostu trzeba znać. „Żmijowisko” to thriller psychologiczny z wątkiem kryminalnym w tle, a tym, co zazwyczaj nazywany tłem obyczajowym na pierwszym planie. Zaginięcie Ady jest tylko jednym punktem na osi tajemnic, skrywanych uczuć i występków. Śledzimy zarówno to, co do niego doprowadziło, jak i to, co było dalej. Na zmianę przenosimy się rok wstecz, by następnie wrócić do teraźniejszości, a od czasu do czasu dowiadujemy też tego, co działo się pomiędzy. W ten sposób prawda wychodzi na jaw powoli, mnożą się kolejne pytania. Wydaje nam się, że zaczynamy coś rozumieć, ale cóż z tego? Na końcu autor i tak wystrychnie nas na dudka. Zakończenie zostawi nas bez tchu, z mętlikiem emocji i refleksji.

Tytułowe Żmijowisko to miejscowość, dziura właściwie. Działa tu agroturystyka, której właściciele ledwie wiążą koniec z końcem. Kamila i Arek, rodzice Ady, przyjechali tu na doroczny zjazd znajomych Kamili ze studiów. Arek nie czuje się mile widziany. Ożenił się z Kamilą, bo przytrafiła im się Ada. Ciąża pokrzyżowała ich plany, ale ułożyli sobie jakoś życie. Niemniej kiedy dawny chłopak Kamili Robert przyjeżdża na zjazd z piękną, czarnoskórą dziewczyną, w dodatku modelką i celebrytką, zarówno Kamila, jak i Arek, czują zazdrość i niechęć.

Co ciekawe, to właśnie pół-Nigeryjka Adaoma stała się moją ulubioną postacią. Trudno zresztą, żeby było inaczej. Autor w wiarygodny sposób buduje postać dziewczyny, która ma ambicje na coś więcej, niż przypadło jej w udziale, ale nie może wyrwać się ze świata, który przypadł jej w udziale. Targają nią rozterki, jest empatyczna i interesująca. Chmielarz nie zaniedbał też bohaterów drugoplanowych. Wszyscy są soczyści, wielowymiarowi i potrafią zaskoczyć. Może najmniej interesująca jest córka sąsiada, Sabina, która budzi fascynację syna gospodarzy Żmijowiska.

Żmije dawno już zniknęły z miejscowości, w której toczy się akcja, ale ludzie potrafią być równie jadowici, a rany, które sobie zadają, ślimaczą się latami. Lektura „Żmijowiska” potrafi zaboleć. Chmielarz pokazuje, jak straszne rzeczy potrafimy wyrządzić sobie z miłości i jak wiele ukrywamy, czasem nawet sami przed sobą. Koniecznie przeczytajcie.

Moja ocena: 5/6

Wojciech Chmielarz "Żmijowisko"

Wydawnictwo Marginesy 2018

poniedziałek, 07 maja 2018, padma

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/05/07 21:19:09
Właśnie jestem w trakcie cyklu o komisarzu Mortce - został mi tylko ostatni tom i czekam w kolejce w bibliotece. Po "Żmijowisko" też chętnie sięgnę :-)
-
2018/05/07 21:21:24
jestem narazie po lekturze "Podpalacza"
wiele jeszcze przede mną, ale Żmijowisko bardzo chętnie przeczytam.
-
2018/05/07 22:31:35
Na czytniku wciąż czeka i Podpalacz, i Farma lalek. Ogromnie podobają mi się te nowe okładki Marginesów na czele ze Żmijowiskiem (ta zieleń!)
-
2018/05/07 22:33:06
Wszyscy zachwycają się Chmielarzem, aż wstyd się przyznać, że nie przeczytałam ani jednej z jego książek.
-
2018/05/08 00:59:33
Nie mieszczę się już z papierowymi książkami, czytam więc zawzięcie ebooki na swoim Kindle paperwhite. A co do kryminałów - to uwielbiam Assę Larsson !
-
2018/05/08 10:17:52
Zapowiada się doskonale, do zanotowania na "zaś" :D Ale najpierw Mortka.
-
2018/05/11 11:30:26
<a href="wp.pl/>HTML</a> , [url=wp.pl/]BBCODE[/url]


Czytam sporo na ten temat na : wp.pl/
-
2018/05/15 14:48:18
Nie czytałem, ale po takiej recenzji na pewno zajrzę do książki.
-
2018/05/16 07:08:27
Lubuję się w kryminałach ale jakoś na Chmielarza jeszcze się nie zdobyłam. Może od Żmijowiska zacznę
-
2018/05/16 21:21:55
Dzięki za recenzję! Jeszcze niedawno rozpływałam się nad Cieniami a teraz kolejna bomba. Teraz już naprawdę nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam. To niezwykłe, że w tak krótkim czasie autor wydał dwie tak świetne książki. Czekam czy jeszcze nas zaskoczy.
-
2018/05/18 15:03:15
Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam tę książkę, uwielbiam Wojciecha Chmielarza.
-
2018/06/02 17:36:05
Zastanawiałam się ostatnio nad kupnem tej książki, ale przekonałaś mnie do tego, że warto :)
-
Gość: cutie-pie, 170.12.232.*
2018/06/12 20:01:08
przeczytalam Zmijowisko, potem zabralam sie za Mortke. zarywam noce, podobnie jak siostra. Chmielarz swietny jest, zupelnie inny niz Mroz czy Puzynska. wydaje mi sie, ze nawet lepszy :)
-
2018/06/15 11:43:53
Znam książkę! Super, że została polecona tutaj.
-
Gość: Maciek, *.play-internet.pl
2018/07/03 15:19:52
Super. Teraz czas na Larsson

-
Gość: Memphis, *.icpnet.pl
2018/08/10 00:04:33
W mojej opinii postacie są koszmarnie jednowyniarowe: matka alkoholiczka, ojciec biznesmen z cygarem, dziadek ze strzelbą "po moim trupie , wkurzająca młodsza siostrzyczka, nastolatek z erekcją, ćpająca nastolatka z większego miasta (ponoć zahukana, stłamszona ofiara poprzedniej szkoły, ale z tendencją do używania młotka... ), pozytywna bohaterka z Ambicjami, skrzywdzona lelija, diaboliczny eks, mąż - pierdoła, którego nikt nie lubi i jakies tam postacie poboczne- Pawełki, śliwki czy Anie, ponoć liczne dzieci (poza Ignasiem - bezimienne). Sztampowe - jak banda wioskowych gwalcicieli, ot tak szalejąca po lasach i atakująca turystki. Fabuła niespojna, niekonsekwentna, naciągana. Dramaty bohaterów mało wiarygodne.



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...