najnowsze budowle

sobota, 18 stycznia 2014

Na początku roku lubię przeglądać zapowiedzi książkowe - przyjemnie jest wiedzieć, na co warto czekać w najbliższych miesiącach. Oczywiście, nie znaczy to, że w innych porach roku tego nie robię... Początek roku to jednak pora ciekawych zestawień i łatwiej dowiedzieć się, co też szykują dla nas wydawcy.

Polskich zestawień jest u nas sporo, postanowiłam więc przyjrzeć się rynkowi angielskiemu i amerykańskiemu. I jak zwykle, jest na co czekać! Warto się przyjrzeć, zwłaszcza że sporo z tych tytułów zapewne ostatecznie ukaże się też i u nas.

Joyce Carol Oates "Carthage" - nowa książka amerykańskiej autorki już w styczniu. Córka Zeno Mayfield gubi się pewnej nocy w górach Adirondack. Całe miasto angażuje się w poszukiwania. Wszystko wskazuje jednak na to, że ze zniknięciem dziewczynki ma coś wspólnego szanowany weteran z Iraku, blisko związany z Mayfieldami. Najważniejsze tematy poruszane w powieści to stres pourazowy, lojalność i umiejętność wybaczania.

Wydawnictwo Ecco Press

Premiera: 21 stycznia

Joanne Harris "The Gospel of Loki"

Autorka "Czekolady" i wielu innych bestsellerów napisała tym razem powieść fantasy dla młodzieży! Zainspirowana mitologią nordycką powieść o bogach ukaże się w sam raz na Ragnarok - dzień, w którym świat ma się skończyć. Tak przynajmniej przepowiedzieli niegdyś Wikingowie.

Wydawnictwo Gollancz

Premiera: 13 luty

Lauren Oliver "Panic"

Seria "Delirium", "Pandemonium" i "Requiem" była jedną z najciekawszych moich lektur w ubiegłym roku i zauroczyła miliony fanów. Pierwsza książka autorki, "7 razy dziś", była również bardzo dobra. Z tym większą niecierpliwością czekam na wszystko, co jeszcze napisze. Panic (Panika) to nazwa gry, która zdobyła niezwykłą popularność w Carp, niewielkim miasteczku pośrodku niczego. Mieszka tu 12 000 ludzi i nie bardzo jest co ze sobą zrobić. W Panikę grali świeżo upieczeni absolwenci, stawka jest wysoka i konieczna jest spora dawka odwagi. "7 razy dziś" jest o życiu i śmierci, "Delirium" o miłości. "Panic" będzie o odwadze i strachu. Możecie posłuchać pierwszego rozdziału, czytanego przez autorkę.

Rozdział drugi i trzeci:

Wydawnictwo HarperCollins

Premiera: 4 marca

Damon Galgut "Arctic Summer"

Nowa książka autora, który dwukrotnie już był nominowany do nagrody Bookera. Jest częściowo fikcyjną biografią E. M. Fostera, i zaczyna się podczas podróży do Indii, która zainspiruje autora do napisania słynnej powieści.

 

Wydawnictwo Atlantic Books

 

Premiera: 6 marca w UK, 12 sierpnia w USA

Val McDermid "Northanger Abbey"

Kolejna książka napisana w ramach projektu uwspółcześniania Jane Austen. W 2013 pojawiła się "Sense and Sensibility" napisane na nowo przez Joannę Trollope. Satyryczną powieść wyśmiewającą literaturę gotycką unowocześni znana autorka kryminałów. Nie jestem za bardzo przekonana do tego pomysłu, książki Trollope póki co nie kupiłam, ale sądzę, że się skuszę - z czystej ciekawości.

Wydawnictwo Grove Press / Atlantic Monthly Press

Premiera: 17 kwietnia

Alex Zentner "The Lobster Kings"

Druga książka kanadyjskiego autora, który przebojem wdarł się na polski rynek w 2013 roku. Zainspirowana "Królem Lirem", tocząca się na niewielkiej wyspie saga rodzinna. Rodzina Kingów od trzech pokoleń zajmuje się połowami homarów. Morze jest dla nich łaskawe, płacą jednak wysoką cenę za swoje szczęście - od trzech pokoleń tracą każdego pierworodnego syna. Cordelia, najstarsza z trzech córek, będzie musiała stoczyć prawdziwą walkę, żeby obronić swoją wyspę przed zagrożeniem z lądu, a także poradzić sobie z rodzinnymi konfliktami i niefortunnie ulokowanymi uczuciami.

Wydawnictwo W. W. Norton & Company

Premiera: 27 maja w USA, 27 czerwca w UK.

Sarah Waters "Paying Guests"

Dawno żadna zapowiedź tak mnie nie ucieszyła! Nowa książka Sary Waters jest zawsze wydarzeniem literackim. Tym razem autorka zabierze nas do Londynu lat dwudziestych minionego stulecia. Życie nie toczy się spokojnie, sporo jest bezrobotnych, ludzi domagają się zmian. A w południowej części miasta, w eleganckiej willi, bardzo cichej, odkąd zabrakło w niej męża, braci, a nawet służących, zubożała wdowa - pani Wray i jej córka Frances, która została już uznana za starą pannę, stoją w obliczu wielkich zmian - będą zmuszone przyjąć lokatorów. Pojawienie się Lilian i Leonarda Barberów, nowoczesnej pary urzędników, wstrząśnie ich światem, wywołując głęboko dotąd ukryte emocje.

Wydawnictwo Virago

Premiera: 4 września

David Mitchell "The Bone Clocks"

Pierwsza od czterech lat powieść Mitchella. Tym razem bohaterką będzie kobieta, a powieść obejmie okres od lat osiemdziesiątych XX wieku do katastrofy ekologicznej, która w powieści nastąpi w połowie XXI wieku.

Poza tym, możemy się spodziewać kolejnego kryminału Roberta Galbraitha, czyli ukrytej pod pseudonimem J. K. Rowling. Ukaże się też powieść Mo Yana, chińskiego noblisty z 2012 roku, pierwsza jego książka po otrzymaniu Nobla. "Frog" dotyczy polityki jednego dziecka i jej konsekwencji.

Ukazała się już nowa część przygód Flavii de Luce, której recenzję będziecie mogli przeczytać w Mieście Książek już wkrótce. W lutym będzie można sięgnąć do antologii esejów Davida Lodge'a o zachęcającym tytule "Lives in Writing". Nową książkę wyda też Alain de Botton. Tytuł brzmi "The News: A User’s Manual". W marcu popularność zdobędą zapewne nowe książki Emmy Donoghue, autorki słynnego "Pokoju" i Anity Shreve. Akcja powieści Donoghue, "Frog music", toczy się w dziewiętnastowiecznym San Francisco. "The Lives of Stella Bain" Anity Shreve, popularnej autorka obyczajowych powieści przeznaczonych głównie dla kobiet, rozpoczyna się przebudzeniem bohaterki w szpitalu polowym. Nie pamięta ona nic, oprócz swojego imienia. W kwietniu nową powieść wyda kolejna popularna autorka, Kamila Shamsie. Jej książka nosić będzie tytuł: "A God in Every Stone" i opowiadać będzie o przyjaźni, niesprawiedliwości i chaosie historii.

Interesujących tytułów pojawi się oczywiście znacznie więcej. Liczę też na ciekawe debiuty. Trzymam kciuki za to, żeby nowe książki napisały też Zadie Smith i Kiran Desai (tu są spore szanse, została ona bowiem w tym roku stypendystką Guggenheim Museum w dziedzinie literatury pięknej), I jedyne, czego mogłabym jeszcze chcieć, to więcej czasu na czytanie tego wszystkiego!

Które z zapowiedzi najbardziej was interesują? Czekacie na coś konkretnego? A może coś ważnego przegapiłam?


 


sobota, 22 stycznia 2011

Kilka dni temu kurier przyniósł mi spóźniony prezent gwiazdkowy. Prezent, który wywoła zapewne więcej kontrowersji niż rajstopy;) Dostałam bowiem, na zamówienie zresztą, Kindle, czyli czytnik książek elektronicznych.

Kiedy Kindle pojawił się na rynku kilka lat temu, pomyślałam wtedy, podobnie jak zapewne większość z was, że to zdecydowanie nie dla mnie i że nigdy nie zdradzę książki papierowej. Przyznam jednak, że bardzo szybko zaczęło we mnie kiełkować podejrzenie, że taki zagorzały mól książkowy jak ja prędzej czy później zapragnie mieć ten, było nie było, książkowy gadżet. Ale dopiero kiedy zaczęłam czytać hurtowo osiemnastowieczne powieści dostępne tylko w nielicznych bibliotekach za granicą, za to bez problemu osiągalne w formie ebooka (zazwyczaj w formacie pdf), zaczęłam poważnie myśleć o czytniku. Przeczytanie tysiącstronicowej powieści na monitorze laptopa jest poważnym wyzwaniem, a ja takich powieści mam na dysku kilkanaście. Nagle Kindle z ciekawostki, do której zaczęłam się powoli przekonywać, stał się obiektem pożądania.

Długo to trwało, zanim zdecydowałam, jaki ostatecznie czytnik wybiorę. Potem Amazon wstrzymał wysyłkę międzynarodową na kilka tygodni, aż wreszcie doczekałam się, a teraz będę powoli sprawdzać, na ile taka forma lektury przypadnie mi do gustu.

Na początek wrzuciłam na swojego Kindle'a wszystkie darmowe książki, które miałam na dysku - otwierają się bez problemu, nawet te w PDFach. Mogę teraz wygodnie i nie męcząc oczu przeczytać trzy tomy listów Fanny Burney, ponad tysiąc stron anonimowej powieści osiemnastowiecznej "Wreaths of Friendship" czy kolejne powieści Sary Burney. Z lekkimi obawami sprawdziłam następnie, jak wygląda kupowanie książek bezpośrednio na Kindle'a z Amazon. No cóż, obawa była jak najbardziej uzasadniona, ponieważ jest ono zdecydowanie zbyt łatwe! Z mojego punktu widzenia to kolejny wielki plus czytnika (a zarazem minus z punktu widzenia moich finansów). Załóżmy bowiem, że chciałabym przeczytać całą szóstkę finalistów nagrody Bookera przed ogłoszeniem zwycięzcy (zdarzały mi się już takie utopijne plany). Jest na to zazwyczaj tylko miesiąc. Powiedzmy, że zaraz po poznaniu listy finalistów składam zamówienie w Amazon lub Book Depository - na przesyłkę i tak poczekam co najmniej kilka dni, a czasem nawet ponad tydzień. Z miesiąca robią się niecałe trzy tygodnie, czasem mniej. Na Kindle'u całą szóstkę mogłabym mieć w kilkanaście sekund, i to zdecydowanie taniej. To samo dotyczy różnych innych książek, które nagle ma się ochotę przeczytać. W przypadku polskich książek zdarza mi się jechać specjalnie do księgarni nawet w weekend, gdy akurat poczuję potrzebę zaczęcia jakiejś lektury natychmiast, i zawsze było mi żal, że na książki z Anglii muszę tyle czekać.

Przejrzawszy listę nowości, kliknęłam kategorię Classics i nagle poczułam się jak dziecko w sklepie z zabawkami! Czego tu nie ma! Na początek kupiłam dzieła zebrane Jane Austen za 0,49£. Do wyboru jest także zbiór pięćdziesięciu powieści Anthony'ego Trollope'a za 3,44£, cały Dickens za 1,72£, trzydzieści książek Daniela Defoe za 0,72£ i mnóstwo innych w podobnych cenach lub całkiem za darmo. Pełen tekst dzienników Pepysa, którego nigdy nie odważyłam się kupić, bo zająłby mi cały limit kilogramów w bagażu.

Następnie zajrzałam na strony z darmowymi książkami, polecane przez Amazon. Na Project Gutenberg, archive.org, Open Library i kilku innych stronach można znaleźć prawdziwe skarby. Bardzo się powstrzymywałam, chociaż już widzę, że wkrótce na Kindle'u będę miała wirtualny "stosik" nieprzeczytanych książek równie pokaźny jak ten leżący przy łóżku. Ściągnęłam sobie jednak kilka intrygujących tytułów, o których nigdy nie słyszałam: "A Woman who went to Alaska" May Kellog Sullivan (pamiętnik kobiety, która samotnie wyruszyła na Alaskę w czasach gorączki złota na początku dwudziestego wieku), "Journal of a Young Lady of Virginia" z 1782 roku, "Glimpses of Bengal" (fragmenty dziennika Rabindranath Tagore), oraz kilka dość starych powieści polecanych na różnych czytanych przeze mnie blogach angielskich.

Czytanie na Kindle'u jest przyjemne. Ekran nie świeci, przypomina papier, można więc czytać godzinami nie męcząc oczu. Czytnik jest lekki i wygodnie trzyma się go nawet w jednej ręce, łatwo go też na czymś podeprzeć i czytać w ogóle bez udziału rąk. Na razie jestem wprawdzie cały czas świadoma, że czytam inaczej, ale sądzę, że gdy się wciągnę w jakąś książkę, przestanę zwracać uwagę na nośnik.

Oczywiście czytnik nie zastąpi papierowej książki. Nie mam co do tego obaw, dlatego na pierwszym zdjęciu celowo umieściłam Kindle obok "Nie myśl, że książki znikną". Nadal będę kupowała książki głównie na papierze. Takie książki jednak, które normalnie wolałabym wypożyczyć z biblioteki, bo po prostu wiem, że nie będę chciała ich mieć na zawsze na półce, lub te, których po prostu nie można nigdzie zdobyć, idealnie nadają się na czytnik. A najlepiej byłoby mieć książki w podwójnej wersji, tak aby w domu czytać je w formie tradycyjnej, ale w podróży mieć je zawsze przy sobie na małym i lekkim urządzeniu.

Na pewno będę się jeszcze dzielić refleksjami na temat użytkowania Kindle'a, ale podsumuję to, co do tej pory stwierdziłam, zwłaszcza, że sama dość długo szukałam takich informacji w sieci:

Jaki czytnik:

Na rynku dostępnych jest ich już sporo. Dlaczego właśnie Kindle? Po pierwsze, bo kupuję sporo książek po angielsku. Po drugie - jest najtańszy. Czytnik OYO wypuszczony niedawno przez Empik, który pozwala kupować książki bezpośrednio z empik. com, więc teoretycznie powinien być atrakcyjną propozycją na naszym rynku, kosztuje 649 zł. Kindle w porównywalnej wersji (z WiFi), kosztuje 139$ plus 20$ za przesyłkę, czyli ok. 460 zł.

Kindle dostępny jest w trzech wersjach: Kindle 3G, Kindle WiFi i Kindle DX. Kindle DX jest największy i przez to najdroższy, Kindle WiFi i Kindle 3G mają tę samą wielkość i różnią się tylko sposobem łączenia z Internetem. Wersja z 3G łączy się z Internetem za pomocą sieci komórkowych, bez żadnych opłat, po prostu nasz czytnik jest podłączony do netu wszędzie tam, gdzie sięga zasięg komórek. Taki czytnik jest droższy o 50$. Wersja WiFi łączy się z netem tylko za pośrednictwem sieci bezprzewodowych. Zdecydowałam się dołożyć do prezentu, żeby zakupić wersję 3G, mając w pamięci wszystkie sytuacje wakacyjne, gdy bezskutecznie jeździliśmy w poszukiwaniu kafejki internetowej, aby napisać parę słów na blogu. Darmowy dostęp do Internetu za granicą za pośrednictwem Kindle'a jest moim zdaniem wart tych dodatkowych 50$.

Wiele osób pyta, czy 3G działa w Polsce i jak to wygląda w praktyce. Wygląda na to, że działa bez zarzutu. Sprawdziłam sobie na nim pocztę, napisałam kilka słów na blogu, działają strony różnych portali i generalnie wszystko, co próbowałam, nie rozgryzłam tylko jeszcze, w jaki sposób podłączyć Kindle'a do Facebooka, ale w instrukcji obsługi jest to dość dokładnie opisane.

Otwieranie PDFów

PDFy otwierają się na czytniku w dokładnie takiej postaci, jak na komputerze, co znaczy, że na znacznie mniejszym ekranie musi zmieścić się tyle samo tekstu. Nie jest to czasem zbyt wygodne. Takie PDFy jednak, które składają się tylko z tekstu i nie zawierają tabelek czy wykresów, można na Kindle czytać w poziomie, co wprawdzie oznacza częstsze przewracanie stron, jednak czcionka jest wtedy całkiem normalna i czytanie jest wygodne.

Polskie czcionki i polskie książki

Polskie czcionki działają bez problemu. Z polskimi ebookami jest tylko taki problem, że jest ich wciąż stosunkowo mało i są drogie. Przejrzałam ofertę empik.com i uważam ją za nieporozumienie. Nie mogłam znaleźć właściwie niczego, co chciałabym kupić. Większości nowości po prostu nie było, klasyki też nie. Zainteresowały mnie reportaże wydawane przez WAB, jako że chętnie je kupuję, gdy jednak zobaczyła, że w wersji elektronicznej kosztują tyle samo, co w papierowej, to postukałam się w czoło - 44,90zł za ebooka?! Nie widzę sensu kupowania czytnika OYO, dopóki empik nie dysponuje naprawdę szeroką i ciekawą cenowo ofertą w zakresie ebooków. Idealnie moim zdaniem byłoby, gdyby można było w atrakcyjnej cenie kupić jednocześnie książkę papierową i jej wersję elektroniczną. Taką ofertę zresztą mógłby jak dla mnie wprowadzić także Amazon.

Wady

Brak koloru. Nie kupię na Kindle książki, która ma dużo kolorowych ilustracji, bo będzie mi ich szkoda. Przeglądanie Internetu w kolorze też byłoby zdecydowanie ciekawsze.

Kartkowanie PDFów - na moim Kindle'u po prostu nie działa. Chciałam dokończyć książkę, którą zaczęłam czytać na laptopie i musiałam przewinąć ją ręcznie, kartka po kartce, na stronę 612, ponieważ w żaden sposób nie mogłam tego zrobić automatycznie. Być może tego sposobu jeszcze nie odkryłam, czy ktoś wie, jak to zrobić? Opcja Go to Page w tym wypadku nie działa...

Jak widać, ogólnie jestem bardzo zadowolona z nowej zabawki i cieszę się, że ją mam! Na pewno nie każdemu się przyda, w moim przypadku jednak Kindle jest cudownym rozwiązaniem, umożliwiającym szybkie zdobywanie książek zza granicy oraz czytanie powieści, do których nie mam bezpośredniego dostępu. Aczkolwiek trochę mnie przeraża, jak łatwo gromadzę na nim kolejne tytuły...

Ciekawa jestem, kto z Was czuje się po moim wpisie skuszony, a kto wytrwale twierdzi, że czytniki są nie dla niego, przyznajcie się:)

sobota, 11 grudnia 2010

Jak co roku, wszyscy mamy ten sam dylemat - co włożyć pod choinkę naszym bliskim. Z pewnością nie jestem jedynym molem książkowym, który lubi zarówno dostawać, jak i dawać książki. Jednak co roku jest z tym problem. Często wybieram inny prezent tylko dlatego, że nie jestem pewna, czy wszystkich książki cieszą tak, jak mnie (zapewne jest to przesadna ostrożność), a i sama rzadko znajduję pod choinką książki, bo wiadomo, że wszyscy boją się kupować książki molowi książkowemu. U was jest tak samo? Kupujecie i dostajecie książki?

Jeśli należycie do tej grupy, która chciałaby kupić książkę, ale nie wie, jaką, możecie zajrzeć do mojej ściągi. Nie ukrywam, że zamieściłam w niej tylko książki, które sama chętnie znalazłabym pod choinką, żeby ułatwić sprawę znajomym gwiazdorkom, ale wybierałam książki, które moim zdaniem spodobałyby się też innym molom książkowym.

Wciągające nowości

Nominowana do Orange Prize w 2008 roku powieść o doktorantce, któa znajduje bardzo rzadką dziewiętnastowieczną książkę, która podobno została przeklęta. Podobno warto wyłowić tę powieść spośród zalewu książek o tajemniczych manuskryptach, tajnych zakonach itp.

 

Powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym zza wschodniej granicy, z kraju, którego literatura nie jest zbyt u nas znana - kto z Was czytał coś z Białorusi?

Dla wielbicieli kryminałów

Pozycja obowiązkowa, wciągająca jak kryminał opowieść o początkach kryminalistyki - nie wiem, dlaczego jej wciąż jeszcze nie mam.

Rozwój kryminału z punktu widzenia antropologa, fascynująca analiza popularnego gatunku.

A może po prostu nowy, dobry kryminał polskiego autora?

Dla miłośników podróży

Zestaw dwóch opowieści o podróży pociągiem przez Azję - pierwszej z roku 1975, drugiej trzydzieści lat później. Klasyka literatury podróżniczej, wreszcie w Polsce.

Dla tych, którzy lubią czytać o książkach

Podobno bardzo wciągające eseje młodej pisarki angielskiej.

Błyskotliwe rozmowy o książkach, o zdobywaniu rzadkich woluminów, o czytaniu i kolekcjonowaniu.

 

Chcielibyście którąś z tych książek znaleźć pod choinką? Jakie inne tytuły znalazłyby się w Waszych listach do Gwiazdorka?

czwartek, 11 listopada 2010

Tyle kilogramów można przewieźć liniami Wizzair. Nie przewidziałam jednego - że nawet jeśli mi tym razem uda się nie przekroczyć limitu wagi, to mój plecak po prostu tego wszystkiego nie pomieści... Na szczęście, kilka książek przewiozły odwiedzające mnie A i A, a kilka wysłałam pocztą. A prawdę powiedziawszy, naprawdę nie miałam w planach kupowania zbyt wielu książek tym razem. No cóż, wyszło jak zwykle...

Od dołu:

The Cambridge guide to women's writing in English Lorna Sage - wypatrzony na kiermaszu książek na Uniwersytecie w Southampton, cieszę się, że będę go miała pod ręką.

Jane Austen. A Life Claire Tomalin - jedna z lepszych biografii Jane Austen, czytałam ją kiedyś, ale chciałam mieć swój egzemplarz.

The Adventures of David Simple Sarah Fielding - kolejna nieco zapomniana powieść kolejnej mniej znanej siostry - Sarah to siostra Henry'ego Fieldinga, jednego z "ojców" powieści angielskiej. Siostra znikła w jego cieniu, pomimo że "The Adventures of David Simple" i jej inne powieści były kiedyś bardzo popularne. Kupiona w sklepiku w Chawton House.

Dressed in fiction Clair Hughes - analiza roli, jaką pełnił strój w powieściach osiemnasto- i dziewiętnastowiecznych.

The ballad of Dorothy Wordsworth Frances Wilson - szeroko chwalona biografia siostry Wordswortha (coś mnie ostatnio siostry prześladują...)

The dinosaur hunters. The true story of scientific rivalry and the discovery of the prehistoric world Deborah Cadbury - opowieść o 13-latce, która znalazła pierwszy kompletny szkielet dinozaura i o dwóch mężczyznach opętanych naukową pasją.

The house by the Thames and the people who lived there Gillian Tindall - 450 lat historii budynku, który stoi nad Tamizą w pobliżu katedry św. Pawła w Londynie oraz pełna anegdot opowieść o ludziach, którzy go zamieszkiwali.

Romantic women poets 1770-1838. An anthology ed. Andrew Ashwell - oprócz kilku wierszy sióstr Brontë zawiera wiersze autorek, których nie znajdziecie w większości antologii: Anny Letitii Barbauld, Charlotte Smith, Anny Seward, Mary Robinson i innych, które poznałam w Chawton.

Ladies on the Grand Tour Brian Dolan - popularne w osiemnastym i dziewiętnastym wieku wakacje na kontynencie dotyczyły także kobiet, zarówno pierwszych feministek, które na kontynencie rozwijały swoją wiedzę, jak i oddających się jedynie przyjemnościom i rozrywkom hazardzistek takich jak Georgiana, księżna Devonshire.

The go-between L.P. Hartley - klasyka, którą już dawno chciałam przeczytać.

The Ladies of Llangollen Elizabeth Mavor - w drugiej połowie osiemnastego wieku dwie kobiety z wyższych sfer uciekają od swoich rodzin i zamieszkują razem w wiejskim domu w Walii, tworząc miejsce, które stało się legendą, tak samo jak i one.

 

W tym stosiku najwięcej jest chyba osiemnastowiecznych powieści, od dołu:

Mansfield Park i Pride and Prejudice Jane Austen - kupione ze względu na to, że zbieram serię Everyman's Library.

Discipline Mary Brunton - osiemnastowieczna pisarka szkocka, wydała zaledwie dwie powieści i zmarła przy porodzie. Podziwiała ją Jane Austen.

Mudbound Hilary Jordan - tym razem powieść współczesna, osadzona na amerykańskim południu, polecana bardzo przez kilku blogerów, których opinie często podzielam.

Letters written in Sweden, Norway, and Denmark Mary Wollstonecraft - najbardziej popularna książka Mary Wollstonecraft.

A simple story Elizabeth Inchbald - znowu koniec osiemnastego wieku.

Cecilia Frances Burney - kolej na starszą siostrę, i kolejną powieść czytaną i cenioną przez Jane Austen.

A map that changed the world Simon Winchester - jeszcze jedna popularnonaukowa książka, tym razem o ojcu współczesnej geologii.

A Place of Secrets Rachel Hore - Jude, bohaterka powieści, pracująca w domu aukcyjnym, zostaje poproszona o wycenę instrumentów i papierów osiemnastowiecznego astronoma, Anthony'ego Wickhama. Jude wyjeżdża do pięknego hrabstwa Norfolk, gdzie odkrywa tajemnicze powiązania między przedmiotami, które ma obejrzeć, a teraźniejszością.

The story of a marriage A. S. Greer - przynajmniej jedna już przeczytana;)

Widzę, że przed zdjęciem umknęła mi jeszcze jedna pozycja: The Wilding Marii McCann, nominowana do Orange Prize powieść historyczna.

Zakup nowego regału staje się coraz bardziej palącą potrzebą... Tym niemniej cieszę się ogromnie, zwłaszcza że ten stosik składa się głównie z non-fiction i powieści osiemnastowiecznych, czyli tego, co naprawdę trudno mi zdobyć w Polsce, a co ostatnio stanowi główny trzon moich lektur...

środa, 03 listopada 2010

 

Miałam zamiar napisać recenzję którejś z ostatnio przeczytanych książek, ale tak się ucieszyłam na widok dwóch tytułów wśród nowości lub zapowiedzi, że muszę się najpierw nimi podzielić.
 
Pierwsza to jedna z książek, które miałam od dawna na liście zakupów. Na pewno napisałabym o niej, żałując że jest dostępna tylko dla osób czytających po angielsku. Prawie kupiłam ją dwa tygodnie temu w Londynie, powstrzymała mnie tylko bardzo mała czcionka wersji w miękkiej okładce. A tu proszę, jest po polsku! To znakomita pozycja, nie przegapcie jej!
 
Richard Holmes
Wiek cudów. Jak odkrywano piękno i grozę nauki


W brawurowo napisanym „Wieku cudów” Richard Holmes zgłębia równie pasjonującą, co – momentami – przerażającą historię nauki przełomu XVIII i XIX wieku. Pomiędzy podróżą dookoła świata kapitana Jamesa Cooka na pokładzie statku „Endeavour”, w którą wyruszył w roku 1768, oraz wyprawą Karola Darwina na wyspy Galapagos na pokładzie „Beagle”, rozpoczętą w 1831 roku, zawiera się romantyczny okres w rozwoju nauki; okres naznaczony dramatycznymi wyprawami, szaleńczo odważnymi eksperymentami i olśniewającymi odkryciami. Były to czasy fenomenalnych odkryć astronomicznych Williama Herschela i jego siostry Caroline, czasy eksperymentów z elektrycznością, które zainspirowały Mary Shelley do napisania słynnej powieści „Frankenstein”, wreszcie czasy podróży Josepha Banksa na Tahiti i ryzykownych wypraw Mungo Parka w głąb kontynentu afrykańskiego. Czasy, w których odkrywcy kierowali się bardzo wówczas modnym ideałem osobistego poświęcenia się odkryciom – poświęcenia się w sposób wręcz nierozważny, a czasem szaleńczy. „Wiek cudów” otrzymał w 2009 r. Nagrodę Royal Society dla książki popularnonaukowej i znalazło się na liście kandydatów do BBC Samuel Johnson Prize.

I druga nowość, której nie muszę zbytnio reklamować - dzielę się wieścią, że już lada moment, dokładnie za tydzień, będzie w sprzedaży, i wiem, że nie będę jedyna, która pobiegnie od razu do księgarni;)

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

W sprzedaży od 10 listopada.

Bardzo mnie cieszy, że także moja córka niecierpliwie czeka na książkę, która ma się wkrótce ukazać. Teraz, gdy dzieci mają wszystko na wyciągnięcie ręki, czekanie na coś jest wyjątkowo cenne. Pamiętam, jak niecierpliwie czekałam na kolejne tomy Ani z Zielonego Wzgórza i zeszyty Winnetou ukazujące się co jakiś czas w kioskach... Ola równie niecierpliwie czeka na:

W księgarniach od 8 listopada.

Wypatrzyliście jakieś inne ciekawe nowości? Z pewnością po weekendzie będzie ich sporo w księgarniach, jako że jak zwykle sporo książek ukaże się w ten weekend z okazji targów książki w Krakowie. Szkoda, że mam tak daleko...

czwartek, 11 lutego 2010

Dwie pierwsze książki Susan Fletcher wywarły na mnie takie wrażenie, że nie mogłam się doczekać kolejnej. I wreszcie jest! Na razie wprawdzie tylko w zapowiedziach, ale w sprzedaży już niedługo, 4 marca! Oczywiście po angielsku, ale liczę na to, że Muza szybko wyda polską wersję:)

Masakra w Glencoe nastąpiła o 5 rano 13tego lutego 1692 roku. Trzydziestu ośmiu członków klanu Macdonaldów zostało wtedy zamordowanych przez żołnierzy, którzy wcześniej byli ich gośćmi przez 10 dni. Wielu kolejnych zginęło podczas ucieczki w góry. 50 mil na południe, Corrag zostaje potępiona za swój udział w masakrze. Zostaje uwięziona, oskarżona o uprawianie czarów i morderstwo i skazana na śmierć. Charlie Leslie, Irlandczyk i Jakobita, postanawia dowiedzieć się jak najwięcej o masakrze, mając nadzieję na uzyskanie informacji, które pozwoliłyby potwierdzić plotki o tym, że protestanckie król William był zamieszany w masakrę i w ten sposób przywrócić katolickiego króla Jakuba na tron. Corrag zgadza się powiedzieć mu prawdę o swoim udziale w całej historii, chcąc w jakiś sposób upublicznić swoją wersję, a także aby uniknąć samotności w swoich ostatnich dniach. Słuchając jej opowieści, Leslie zostaje zmuszony do zakwestionowania swoich przekonań i zamiarów. Rozwija się przyjaźń, która zmieni ich życia...

Wygląda na to, że będzie to coś innego niż dotychczasowe powieści Susan Fletcher, ale liczę na równie liryczną i pięknie napisaną historię. Wstępne recenzje są bardzo zachęcające i na pewno nie powstrzymam się przed zamówieniem angielskiej wersji!

Tymczasem zaś sterta niezrecenzowanych książek będzie musiała jeszcze kilka dni zaczekać (przy okazji zapewne rosnąc jeszcze bardziej), ponieważ jedziemy w kolejne zaśnieżone i mroźne góry na weekend. Trzymajcie się ciepło;)

wtorek, 29 grudnia 2009

Jak co roku, wydawcy nie mówią zbyt wiele na temat książek, które planują wydać w nadchodzącym roku. Można znaleźć dość szczegółowe zapowiedzi na styczeń i luty, późniejsze miesiące są już raczej bardziej skąpo opisane. Znalazłam jednak kilka tytułów, na które na pewno warto czekać.

 Jacek Hugo Bader "W rajskiej dolinie wśród zielska", Wydawnictwo Czarne

Od dawna oczekiwane wznowienie znakomitych reportaży z Rosji i byłych republik radzieckich. Planowany termin wydania: luty 2010 (początkowo miały się ukazać w październiku 2009, mam nadzieję, że termin się już nie zmieni.)

 

 

 

 

 Rebecca Miller "Prywatne życie Pippy Lee", Wydawnictwo Muza

Poznajcie Pippę Lee - bohaterkę naszych czasów. Jest oddaną żoną błyskotliwego, starszego od niej o trzydzieści lat mężczyzny. Dumną matką dorosłych bliźniaków. Uwielbianą przyjaciółką i sąsiadką. Kiedyś była całkiem zadowolona ze swojego godnego pozazdroszczenia życia, ale nagle coś zaczyna się psuć. Pijąc poranną kawę i przyglądając się równo przyciętym trawnikom, Pippa zastanawia się, jak trafiła do tego miejsca - ekskluzywnej dzielnicy dla bogatych emerytów. Jest to opowieść o szalonej młodości, niespodziewanych spotkaniach, romansach i zdradach, oraz niebezpieczeństwach kryjących się w zaciszu małżeństwa.

Elif Şafak "Bękart ze Stambułu" Wydawnictwo Literackie

Pewnego deszczowego popołudnia młoda kobieta pojawia się w gabinecie ginekologicznym w Stambule. Jest w ciąży i prosi o aborcję. Ma zaledwie dziewiętnaście lat. To, co się wydarzy tego popołudnia, odmieni całe jej życie...

Dwadzieścia lat później Asya Kazanci mieszka ze swą liczną rodziną w mieście nad Bosforem. Z jakieś dziwnej przyczyny mężczyźni w tej rodzinie umierają przedwcześnie, w domu mieszkają zatem same kobiety: piękna, buntownicza matka Asyi, babka mająca dar jasnowidzenia oraz owdowiała ciotka. Pewnego dnia odwiedza je armeńska krewna z Ameryki. Coś zaczyna się psuć, a stare rodzinne tajemnice wychodzą z ukrycia…

Napisany w języku angielskim Bękart ze Stambułu przyniósł Elif Şafak światową sławę. Jednocześnie książka ta stała się przyczyną osobistych problemów pisarki: oskarżono ją o obrazę narodu tureckiego. Powodem było wprowadzenie tabuizowanego w Turcji tematu ludobójstwa Ormian.

Planowany termin wydania: marzec 2010

Kate Summerscale "Podejrzenia pana Whichera", Wydawnictwo WAB

Międzynarodowy bestseller inauguruje serię ZBRODNIE PRAWDZIWE, która jako pierwsza w Polsce prezentuje książki zwane w ojczyźnie gatunku crime nonfiction. Znajdą się w niej tytuły poświęcone słynnym sprawom kryminalnym, głośnym zabójstwom, powracające do dawnych oraz współczesnych wydarzeń i przedstawiające je w pasjonujący sposób.
Morderstwo na Road Hill wydarzyło się naprawdę. Historia ta na długi czas zawładnęła wyobraźnią Brytyjczyków, stając się inspiracją dla wielu ówczesnych autorów powieści detektywistycznych. Podejrzenia pana Whichera są szczegółową relacją z przebiegu dochodzenia, a jednocześnie ciekawym obrazem obyczajowości epoki wiktoriańskiej.

Zachwycałam się już tą książką tutaj, bardzo się cieszę, że ukaże się po polsku.

Planowany termin wydania: 10 marca 2010

 Peter Fröberg Idling "Uśmiech Pol Pota", Wydawnictwo Czarne

Uśmiech Pol Pota to nie tylko świetny reportaż, ale także bardzo dobra powieść. Być może nie wypada polecać jej jako wciągającej narracji, ale temu, kto da się ponieść samemu tekstowi, trudno będzie zapomnieć o dramatycznym kontekście historycznym i pozostać wobec niego obojętnym.”- „Studvest”

Planowany termin wydania: sierpień 2010

Będzie też w czym wybierać wśród książek anglojęzycznych.

David Mitchell "The Thousand Autumns of Jacob De Zoet"

Imagine a nation banishing the outside world for two centuries, crushing all vestiges of Christianity, forbidding its subjects to leave its shores on pain of death, and harbouring a deep mistrust of European ideas. The narrow window onto this nation-fortress is a walled, artificial island attached to the mainland port and manned by a handful of traders. Locked as the land-gate may be, however, it cannot prevent the meeting of minds – or hearts.

The nation was Japan, the port was Nagasaki and the island was Dejima, to where David Mitchell's panoramic novel transports us in the year 1799. For one young Dutch clerk, Jacob de Zoet, a strage adventure of duplicity, love, guilt, faith and murder is about to begin – and all the while, unbeknownst to the men confined on Dejima, the axis of global power is turning...

Planowany termin wydania: 13 maja 2010 (chociaż niektóre źródła podają dopiero 29 czerwca) - nie mogę się już doczekać! Ciekawe, czy to będzie kandydatka do Bookera...

Bill Bryson "At Home: An Informal History of Private Life"

Prawdopodobnie nie każdego ta książka zainteresuje, ja jednak chętnie po nią sięgnę, a Bill Bryson ma wielu fanów.

Where the prizewinning "A Short History of Nearly Everything" was a sweeping survey of Earth, the universe and everything, "At Home" is an inwards look at all human life through a domestic telescope. Because, as Bryson says, our homes aren't refuges from history. They are where history begins and ends.

Planowany termin wydania: 27 maja 2010

Damon Galgut "In a Strange Room"

A young man takes three journeys, through Greece, India and Africa. He travels lightly, simply. To those who travel with him and those whom he meets on the way - including a handsome, enigmatic stranger, a group of careless backpackers and a woman on the edge - he is the Follower, the Lover and the Guardian. Yet, despite the man's best intentions, each journey ends in disaster. Together, these three journeys will change his whole life. A novel of longing and thwarted desire, rage and compassion, "In a Strange Room" is the hauntingly beautiful evocation of one man's search for love, and a place to call home.

Planowany termin wydania: 1 kwietnia 2010 ;)

W 2010 doczekamy się także nowej książka Iana McEwana, "Solar", ale nie udało mi się znaleźć żadnych streszczeń. Pojawią się także kolejne kryminały Sophie Hannah oraz Tany French. Ja ucieszyłabym się bardzo z nowej książki Susan Fletcher, ale niestety nic w zapowiedziach nie ma. A na co wy czekacie w 2010?

wtorek, 22 września 2009

Zwykle po letnim zastoju na rynku, jesienią wydawcy zasypują nas ciekawymi pozycjami. Przejrzałam więc zapowiedzi wydawnicze i wiem już, że na kilka pozycji na pewno w najbliższych tygodniach zapoluję. Oto, co mnie zaciekawiło:

Bestseller zza oceanu:

Niemy od urodzenia, posługujący się jedynie znakami języka migowego, Edgar Sawtelle wiedzie sielankowe życie z rodzicami na gospodarstwie w stanie Wisconsin. Rodzina Sawtelle już od kilku pokoleń zajmuje się hodowlą i tresurą wyjątkowej rasy psów której przedstawicielką jest lojalna towarzyszka i opiekunka Edgara, Almondine. Nieoczekiwany powrót Claude’a, stryja Edgara, powoduje, że dotychczas spokojne życie rodziny Sawtelle rozpada się jak domek z kart. W niewyjaśnionych okolicznościach umiera nagle ojciec Edgara, a kiedy jego miejsce w rodzinie stara się zająć Claude, w chłopcu zaczynają rodzić się straszliwe podejrzenia. Misterny plan ujawnienia przyczyn śmierci ojca nie udaje się i Edgar wraz z trzema psami zmuszony jest uciekać w dzikie obszary dalekiej północy stanu Wisconsin, gdzie zaczyna swą walkę o przetrwanie.
Powieść suspensu, pobrzmiewająca echami Hamleta i Księgi dżungli, opowiada o dorastaniu, głębokich związkach łączących człowieka i psa, języku przyjaźni, a przede wszystkim tajemnicach ludzkiego serca.

Wyd. Sonia Draga, termin wydania: październik 2009

 ____________________________________________________________

Pierwsza książka autora "Świetych gier":

Vikram Chandra "Czerwona ziemia i obfity deszcz"

Abhay, student amerykańskiego college’u, który przyjechał do domu na wakacje, strzela do małpki kradnącej ze sznura ubranie. Umierające stworzenie okazuje się reinkarnacją Sanjaya Parashera, siedemnastowiecznego poety i bojownika walczącego z władzą brytyjską. Aby pozostać przy życiu, małpa zawiera układ z bogami: będzie opowiadać o swoich poprzednich wcieleniach rodzinie i sąsiadom Abhaya, musi jednak słuchaczy zainteresować – jeśli zaczną zdradzać oznaki znudzenia, bóg śmierci zakończy jego żywot. I tak rozpoczynają się opowieści o wojnie i odwadze, miłości i zdradzie, cudownych narodzinach dzieci, a w każdej z nich niczym w szkatułce mieszczą się kolejne historie snute przez ich bohaterów. Przeplatają się z nimi współczesne wspomnienia Abhaya, który z przyjaciółmi podróżuje przez Amerykę, dzięki czemu obok hinduskich wierzeń, bogów i filozofii życia sąsiaduje kultura popularna i odmienne podejście do życia.

Wyd. Sonia Draga, termin wydania: październik 2009

 ____________________________________________________________

Na tę książkę czekam już od dawna:

Każdy człowiek ma swoją opowieść, każda opowieść ma swojego mistrza

Hakawati zarabia na życie opowiadaniem historii. To jego praca, powołanie i przeznaczenie. Jest źródłem opowieści, bogiem, który stwarza i niszczy. Mistrzem opowieści.

Opowieść Osamy al-Charrata, informatyka z Los Angeles, zaczyna się w Bejrucie. Osama wraca do rodzinnego miasta, żeby pożegnać się z chorym ojcem i zakończyć historię, która zaczęła się tu wiele lat temu. Najpierw jednak musi wrócić do samego początku. Do swojego dziadka, słynnego libańskiego hakawatiego. Kiedy Osama zaczyna swoją opowieść, wskrzesza nie żyjących już od dawna ludzi, swoich pradziadków, zwariowane ciotki i barwnych wujków. Jego słowa ożywiają jednak znacznie więcej: kochankę dżinna Fatimę o ciętym języku i niezrównanym poczuciu humoru, latające dywany, dzielnego księcia i pewnego rzezimieszka, który budzi strach w całym Libanie. I miłość, przed którą można uciekać w nieskończoność, ale i tak zawsze dopadnie człowieka w najmniej oczekiwanym momencie.

Od przeznaczenia nie można uciec, a przeznaczeniem Osamy jest snucie opowieści, która scali jego rodzinę, przywróci mu jego własną tożsamość, pozwoli godnie odejść ojcu, a przede wszystkim zaczaruje słuchaczy.

Wydawnictwo Znak, data wydania: 28 września

____________________________________________________________

Prószyński i S-ka zapewne obstawia, że Sarah Waters dostanie Bookera, wydając jej najnowszą, nominowaną książkę akurat 6 października. Ja akurat jej nie obstawiam (jako że jest to jedyna książka z finałowej szóstki, którą już mam, a ja nigdy takiego szczęścia nie miewam...), ale tak szybkie polskie tłumaczenie to świetna wiadomość.

Lata powojenne, Anglia. Czterdziestoletni doktor Faraday trafia do podupadłej posiadłości, będącej od paru stuleci własnością Ayresów, zubożałej rodziny ziemiańskiej. Dwór, dawniej piękny i okazały, popada w ruinę. Park i ogrody zarosły chwastami, a wskazówki zegara znieruchomiały na godzinie za dwadzieścia dziewiąta. Zdziwaczała pani Ayres, jej niezależna córka i ambitny, zagubiony syn, który nigdy nie doszedł do siebie po katastrofie samolotowej, bezskutecznie próbują iść z duchem czasu.

Mijają dni i dom Ayresów staje się tłem mrocznych, niepokojących zdarzeń. Faraday nie wie, że los rodziny, której usiłuje przyjść z pomocą, nieodłącznie splecie się z jego własnym. Czy zdoła zapobiec tragedii?

Mistrzyni fabuły przygotowała dla nas kolejną niespodziankę. Jedno jest pewne: nie będziemy rozczarowani. 

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, data wydania: 06.10.2009

____________________________________________________________

Kolejna pozycja nominowana w tym roku do Bookera, która jednak nie trafiła na listę finalistów, zdaniem wielu powinna się na niej znaleźć.

Eilis Lacey mieszka z matką i starszą siostrą w małym irlandzkim miasteczku Enniscorthy, gdzie wiedzie spokojne życie, uczęszczając na kurs księgowości i pracując w miejscowym sklepiku jako ekspedientka. Szanse na zdobycie lepszej pracy czy małżeństwo są znikome. Kiedy więc pojawia się okazja wyjazdu do Ameryki, Eilis długo się nie waha, zwłaszcza że matka i siostra nie próbują jej zatrzymywać. Wydaje się, że podjęły już tę decyzję za nią.
Opisując dalsze losy Eilis, która w Nowym Jorku musi nauczyć się sama decydować o sobie, Colm Toibin w swej najbardziej przystępnej jak dotąd powieści kreśli szalenie precyzyjne i subtelne studium przynależności. "Brooklyn" we wzruszający, ale i nie pozbawiony humoru sposób ukazuje piekło emigracyjnej izolacji i żmudny proces układania sobie życia od nowa. To także wiarygodny portret kobiety przezwyciężającej własną bierność. Gdy bowiem Eilis odnajduje w Ameryce stabilizację i szczęście, z Irlandii przychodzi tragiczna wiadomość, która zmusza ją do dokonania najważniejszego w życiu wyboru. 

Wydawnictwo Rebis, termin wydania: początek listopada

____________________________________________________________

Wydawnictwo Literackie planuje pierwsze polskie wydanie bardzo ważnej powieści amerykańskiej, którą uważam za jedną z powieści mojego życia. Wprawdzie termin wydania podany na stronie www wydawnictwa to wrzesień 2009, ale mam pewne obawy, że przyjdzie nam poczekać nieco dłużej, ponieważ to wydawnictwo lubi opóźniać terminy wydania (vide książka Joëla Egloffa "Człowiek, którego brano za kogoś innego", która miała ukazać się w czerwcu, i wciąż widnieje w zapowiedziach jedynie...). Annie Dillard dostała za tę książkę nagrodę Pulitzera w 1975 roku.

Annie Dillard "Pielgrzym nad Tinker Creek"

Jedna z tych książek, które każde młode pokolenie odkrywa jako swoje i odczytuje na swój własny sposób.

„The Boston Globe”

Annie Dillard spędza rok w uroczym zakątku Appalachów, zwanym Tinker Creek. W okolicach jej domku przyroda tętni życiem: niesamowita ilość gatunków zwierząt, owadów i roślin, fascynujące, urokliwe zakątki, które autorka odkrywa w swych prawie codziennych pielgrzymkach po okolicy, zmieniające się pory roku, a wraz z nimi zataczający mitologiczne koło rytm natury, tajemnice narodzin i śmierci, fenomeny przyrodniczych zjawisk – wszystko to inspiruje Dillard nie tylko do uważnej obserwacji otaczającego ją prywatnego kawałka świata, nie tylko do zauważania i dzielenia się z czytelnikami rzeczami niezauważalnymi przez większość z nas, ale – przede wszystkim – do dzielenia się z odbiorcami mądrymi, pięknymi, nieraz głębokimi, niezwykle inspirującymi przemyśleniami na temat sensu istnienia, naszego miejsca na świecie, porządku wszechświata, niezgłębionych tajemnic i wyroków natury, czasu i związanego z nim przemijania…

Pielgrzym nad Tinker Creek to napisana pięknym językiem opowieść-medytacja, gawęda o sprawach nieprzemijalnych i najważniejszych. Kojąca lektura dla czytelnika szukającego w literaturze ucieczki od codzienności i pozytywnej inspiracji.

piątek, 31 lipca 2009

Postanowiłam nie kupować książek latem. Trzeba trochę zaoszczędzić przed wakacyjnym wyjazdem, a poza tym nie ma co ukrywać, mam takie ilości nieprzeczytanych książek, że mogłabym nic nie kupować pewnie przez rok. Postanowiłam więc czytać to, co mam i nie zaglądam do księgarni. Jakie są skutki? Kupowanie faktycznie udało mi się znacząco ograniczyć, za to któregoś dnia pomyślałam sobie - no tak, nic nie kupuję, ale tyle nowości kusi, a juz tak dawno nie byłam w bibliotece... Zrobiłam więc rundkę po bibliotekach, do których jestem zapisana (i to nie wszystkich!), i oczywiście mam kolejny stosik... Ale nie mogłam się im oprzeć... Oto więc moje najnowsze zdobycze biblioteczne i inne książki, które w jakiś sposób pojawiły się u mnie w domu:

Od góry:

- "Blackwater" to prezent od Chihiro, w Polsce ta książka osiąga niebotyczne ceny na allegro, więc lektura po angielsku będzie faktycznie dobrym pomysłem. Chihiro przysłała mi jeszcze Chatwina "Co ja tu robię", ale wylądował już na Chatwinowej półce i zapomniałam go zdjąć do zdjęcia.

- "Netherland" i "Elizabeth and Her German Garden" upolowałam na bookmoochu. Bardzo się cieszę na obie - "Netherland" zgarnął furę nagród, zaś von Arnim to jedna z mało znanych, a uroczych i bardzo przeze mnie lubianych pisarek.

- "Deszczową noc" pożyczyłam od mamy, której sama ją podarowałam na jakąś okazję

- Jojo Moyes "Zakazany owoc" - z ciekawości, jako że "Srebrna zatoka" mi się podobała

- Kurban Said "Ali i Nino" - po entuzjastycznej recenzji Katji

- Karen Alvtegen "Zaginiona" - bo mam ochotę na wciągający kryminał, a ten podobno jest niezły

- Paweł Huelle "Opowieści chłodnego morza" - prezent od Maga-mary, nie czytałam nic tego autora, a od dawna już się do niego przymierzam

- Tessa Capponi-Borawska "Dziennik toskański" - bo dobrze się czuję w toskańskich klimatach, no i ciekawa jestem jej wspomnień, bardzo lubię jej przepisy

- D.J.Taylor "Ask Alice" - znowu bookmooch, tym razem z winy Cornflower.

Z boku stoją:

- Peter Hoeg "Smilla w labiryntach śniegu" - przeczytałam gdzieś, że to jeden z pierwszych typowych skandynawskich kryminałów, podobno zapoczątkował modę, bardzo więc chciałam go przeczytać, a nie jest łatwo go zdobyć, nawet na allegro dość rzadko się pojawia (chociaż akurat jest), ucieszyłam sieę gdy go wreszcie namierzyłam w  bibliotece.

- Kaddour "Waltenberg" - po entuzjastycznej recenzji w Dzienniku.

- Leonie Ossowski - znowu wina Katji;) Niełatwo było tę książkę znaleźć w bibliotece!

A na koniec jeszcze chciałam Wam pokazać uroczy gadżet książkowy, który dostałam niedawno. Prawda, że ładna?

sobota, 13 czerwca 2009

Nie mogę się nie pochwalić tym, co mój brat przywiózł mi właśnie. Nowiutka, pachnąca i nieodparcie kusząca...

Obok róże jadalne na nalewkę, ciężko zdecydować, za co się najpierw zabrać... Chyba jednak książka mnie skusi, chociaż jutro w planach mamy raczej wycieczki, a nie czytanie. Chociaż pokus sporo, bo nowy stosik się już uzbierał, na razie jednak go nie pokażę, bo nowa książka Sarah Waters musi mieć szczególne względy;)

 
1 , 2
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Wyróżnienia
Top 5 najnowszych lektur
Bliskie mi adresy
Najpopularniejsze notki
O mnie
Przeczytane w 2017
Przeczytane w 2016
Przeczytane w 2015
Przeczytane w 2014
Przeczytane w 2013
Przeczytane w 2012
Przeczytane w 2011
Przeczytane w 2010
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2007
Akcje czytelnicze Miasta Książek
Polskie blogi o książkach - polecam!
Blogi różne (polecam!)
Angielskie strony o książkach
Angielskojęzyczne blogi o książkach
Napisz do mnie
Podziel się czytaniem
Szablon pochodzi stąd
Zdarzyło się dziś
Tagi



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...