zakręty wyzwań

piątek, 16 listopada 2012

Nazbierało mi się recenzji do napisania, bo czytam nałogowo wręcz, nocami, w ramach odtrutki od kolejnych wypełnionych pracą dni (a już myślałam, że od listopada będzie lepiej...) W tramwajach ostatnio tłoczno, zamiast książki zabieram więc audiobooka, a że nic nowego do słuchania nie mam, od nowa zasłuchałam się w "Emmie", i od razu przyjemniej jedzie mi się do pracy. W dodatku na seminarium analizowałam dzisiaj ze studentami pierwsze trzy zdania z "Dumy i uprzedzenie", a gdy jeszcze rzuciłam okiem na datę i zobaczyłam, że równo za miesiąc będą urodziny Jane Austen, pomyślałam, że trudno o lepszy pretekst. Od dawna bowiem obiecuję sobie ponowną lekturę wszystkich jej książek - częściowo z potrzeby, jako że przydałoby się przeczytać je ponownie i sprawdzić, czy czegoś nie przegapiłam w kwestii pracy doktorskiej, ale także dlatego, że jest listopad, coraz ciemniej i coraz zimniej, a ironiczne spojrzenie Jane potrafi doskonale rozwiać zły nastrój. Kiedyś czytałam jej książki nawet raz w roku, ostatnio się trochę opuściłam. Dlaczego by więc nie odświeżyć sobie wszystkich w najbliższych tygodniach? A skoro już będę to robić, to oczywiście parę słów o każdej będzie musiało pojawić się na blogu.

Może macie ochotę się dołączyć? Nie musicie czytać wszystkich, ale jeśli w najbliższym miesiącu, między 16 listopada, a 16 grudnia, przeczytacie którąś książkę Jane Austen, ewentualnie obejrzycie jakąś ekranizację lub książkę na jej temat - napiszcie o tym, a potem podajcie link w komentarzach do dowolnej notki na moim blogu! W każdy piątek będę umieszczać linki do waszych tekstów w oddzielnej notce. Jeśli nie będziecie nic pisać, będę was zanudzać twórczością własną;) Oczywiście wiadomo, że trudno pisać zwyczajne recenzje takiej klasyki - ale można podzielić się ciekawymi motywami lub ogólnymi wrażeniami. Jeśli nie macie bloga, piszcie o swoich wrażeniach z lektury w komentarzach! Można też przeczytać Jane Austen w wersji nowoczesnej, czyli choćby w parze z zombie, albo w jednej z wielu wersji chick-lit, czyli romansowo-komediowych;)

Zapraszam więc serdecznie do udziału w Miesiącu z Jane Austen - albo biernego, przez zaglądanie tutaj i śledzenie wpisów na jej temat, albo czynnego, poprzez własne recenzje i dyskusje w komentarzach! 16 grudnia, w 237 rocznicę jej urodzin, nastąpi podsumowanie - mam nadzieję, że będzie co podsumowywać i że się przyłączycie! Powieści Jane się nie starzeją - wciąż są tak samo zabawne, urocze, wnikliwe i ironiczne, w sam raz na jesienne wieczory!



poniedziałek, 27 grudnia 2010

Zapraszam serdecznie na nowo założonego bloga Od zmierzchu do świtu, na którym już wkrótce będzie można przeczytać recenzje książek z nocą w tytule, książek nocą czytanych, refleksje na temat nocy w literaturze i inne mroczne opowieści. Nawet jeśli poprzednie wyzwania nie poszły Wam zbyt dobrze, nie poddawajcie się - na tym polega natura wyzwania, że powinno być walką z własną słabością! A nawet jeśli polegniecie, na pewno nie będziecie żałować czasu spędzonego nad wybieraniem i poznawaniem nocnych tytułów i odkrywaniem nowych literackich dróg. Jeśli zaś nigdy nie odezwaliście się ani słowem w blogosferze, ale czytacie po cichu blogi książkowe, może właśnie teraz włączycie się bardziej aktywnie i podzielicie swoimi refleksjami i uwagami? Niech nas będzie więcej i więcej:)

Przypominam, że aby pisać notki na blogu Od zmierzchu do świtu, musicie mieć konto e-mailowe na gazeta.pl. Chęc uczestnictwa zgłaszacie w komentarzach do tego lub jakiegokolwiek innego postu, a następnie sprawdzacie (po jakimś czasie) pocztę na gazeta.pl, gdzie powinniście znaleźć maila z linkiem aktywującym dostęp do bloga. Jeśli zgłosicie się w okresie okołosylwestrowym, poczekajcie cierpliwie, jako że nie będzie mnie wtedy przez kilka dni. Zapraszam do uczestnictwa!

środa, 22 grudnia 2010

Dzisiaj najkrótszy dzień roku. Właściwie wczoraj i dzisiaj, jako że różnica w długości dzisiejszego i wczorajszego dnia wynosi mniej niż minutę. Przed nami jednak wciąż długie miesiące w ciemnościach, jako że dnia zacznie nam przybywać właściwie niezauważalnie.

Czy jednak naprawdę spędzamy czas po ciemku? Rzadko wprawdzie możemy ostatnio oglądać słońce, ale przecież natychmiast po jego zajściu pstrykamy przyciskiem na ścianie i nasze otoczenie zalewa jasność. Gdy siedzę wieczorem w fotelu z laptopem na kolanach, na suficie nieopodal świecą się dwie lampy, za moimi plecami stoi niewielka lampka stołowa, a w drugim kącie pokoju jarzą się wesoło lampki na choince. Nie zawsze jednak tak było. Pierwsze oświetlenie elektryczne wynaleziono w 1809 roku, prototyp żarówki w 1820, chociaż użyteczne stały się one dopiero w 1879 roku dzięki Thomasowi Edisonowi. Zaledwie 131 lat temu. Jak żyli ludzie przez wszystkie minione stulecia? Jak funkcjonowali w ciągu długich zimowych miesięcy jedynie w świetle świec, które były drogie, szybko się spalały i często powodowały mniejsze i większe pożary. Ciemno w domu i ciemno na zewnątrz – w takich warunkach żyły całe pokolenia. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie praktyczne trudności, z którymi musieli się mierzyć codziennie. Spróbujmy…

Światło było cenne. Świece były popularne przez stulecia, były jednak drogie, rozrzutnością było więc palenie ich niepotrzebnie, na przykład zanim zrobiło się całkowicie ciemno. Nie zapalano ich nawet od razu po zapadnięciu zmroku, lecz co najmniej pół godziny później. Ten czas, gdy było już zbyt ciemno, żeby cokolwiek robić, a świec jeszcze nie można było zapalić, był na przykład w Skandynawii nazywany „odpoczynkiem o zmierzchu”. W tym czasie modlono się, odpoczywano, rozmawiano – stąd wziął się zwyczaj wieczornych rozmów salonowych w siedemnasto-  i osiemnastowiecznej Anglii. Było po prostu za ciemno na cokolwiek innego.

Gdy już przyniesiono świece, dobrze było je oszczędzać. Czytanie na głos wymagało oświetlenia tylko jednej książki, a cała rodzina mogła się przysłuchiwać. Czytanie w samotności odbywało się częściej za dnia. Gdy zaś nadchodziła pora udania się na spoczynek, tylko niektórzy domownicy mogli oświetlić sobie drogę do sypialni. Niesienie świecy przyspieszało jej spalanie, osoby niższe rangą musiały więc radzić sobie po ciemku. We własnych domach było to proste – każdy znał na pamięć rozkład pomieszczeń, odległość do pokonania, ilość stopni. Trudniej było w obcych miejscach. Jan Jakub Rousseau radził w „Emilu”, aby w obcym pomieszczeniu klasnąć w dłonie. „ Dzięki pogłosowi poznasz, czy pomieszczenie jest duże czy małe, czy jesteś na środku, czy w rogu.” Kto z nas potrafiłby to dzisiaj zrobić?

Czasem ułatwiano sobie zadania budując poręcze wzdłuż wyjątkowo krętych korytarzy lub odsuwając na noc meble stojące w przejściach pod ściany. Bardzo ważne było zachowanie porządku, w razie gdyby trzeba było w nocy znaleźć szybko jakieś narzędzie, potrzebny przedmiot lub broń.

Zresztą nawet w świetle świec raczej nie było zbyt jasno. Jedna lub kilka świec rozjaśniały jedynie środek pokoju, cała reszta tonęła w ciemnościach. Panny na balach często uchodziły za ładniejsze niż były w istocie, bo po prostu nie było ich zbyt dobrze widać. Częste były też przypadki zapalania się ubrań, a nawet peruk.

Do ciemności przyzwyczajano się od maleńkości. Rousseau zalecał, aby uczyć dzieci pokonywania po ciemku labiryntów zbudowanych ze stołów i krzeseł. Jedną z popularnych zabaw w Anglii już w szesnastym wieku była gra „Czy mogę się tam dostać, zanim zapalą świece?” Dzieci dzieliło się na dwie grupy, jedna była podróżnymi, druga wiedźmami. Zadaniem podróżnych było dostać się do domu, zanim zostaną złapani przez wiedźmy, symbolem pojawiania się wiedźm była zapalona świeczka. Grano w to wprawdzie za dnia, ale przekaz był jasny – naucz się wracać do domu przez zmierzchem, albo zostaniesz osaczony przez złe moce.

Trudno się zresztą dziwić tym, którzy bali się wracać do domu po zmroku. Wszędzie czyhały niebezpieczeństwa niewidoczne w ciemności. Złodzieje i bandyci to jedno, groźne były jednak także złamane drzewa, błoto, rowy, gęste krzaki, głazy na drodze. Jak je dostrzec w ciemności? Zamożne osoby mogły pozwolić sobie na opłacenie służącego, który oświetlał im drogę do domu w nocy, w mieście zaś można było wynająć chłopca, którego nazywano link boy, od słowa link, czyli latarka. Nosili oni latarnie i przeprowadzali podróżnych przez miasto nocą. Niestety, istniało ryzyko natrafienia na chłopca, który ma układ ze złodziejami i naprowadza na nich swoich podopiecznych – taka nieprzyjemna przygoda przytrafiła się na przykład Danielowi Defoe. Pierwszą latarnię uliczną zamontowano w Paryżu już w roku 1318, ale latarnie oświetlające ulice pojawiły się tam dopiero w 1667. Inne miasta ociągały się jeszcze bardziej, w Londynie uliczne lampy postawiono w 1683, a w Wiedniu dopiero w 1688 roku. Nie palono ich w dodatku przez cały rok, ale zazwyczaj tylko w zimie. W Londynie w dodatku były gaszone po północy, w Paryżu za to byli bardziej rozrzutni i lampy świeciły się znacznie dłużej. Pierwsze latarnie były po prostu skrzynkami na świece, zapalanymi i gaszonymi przez specjalnie do tego celu zatrudnionego człowieka.

Noc zmieniała ludzi, zacierała granice między klasami, dlatego była straszna. Nie wiadomo było, kto był kim, kogo się obawiać, a komu zaufać. Noc w gronie rodzinnym lub wśród przyjaciół była najbezpieczniejszym wyjściem. Mężczyźni z niższych klas spędzali ją często w pubach i gospodach, kobiety w swoim gronie w domu, zaś ludzie z wyższych sfer przyjmując gości lub odwiedzając znajomych (odwiedziny trwały zresztą często po kilka dni właśnie dlatego, aby uniknąć nocnych powrotów do domu). Może jest nam teraz łatwiej i bezpieczniej, ale o ile bardziej samotni jesteśmy w naszych dobrze oświetlonych domostwach.

Nocą upływa połowa naszego życia, jak mogłaby więc nie być obecna w literaturze? Czy jednak kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, jak ważna jest i jak często się pojawia? Jakie znaczenie ma dla poezji i prozy? Czy są utwory, które za swój główny cel stawiają sobie opisanie jej natury? Jakie książki nie mogłyby być osadzone w świetle, jakie sceny nie mogłyby się toczyć za dnia? A także, jaki wpływ ma na czytelnika czytanie nocą? Czy w ciemnościach i ciszy odbieramy literaturę inaczej? Czy są książki, które czytać można tylko w półmroku?

Chciałam zaprosić Was do wspólnej odpowiedzi na te pytania. Poznajmy lepiej literacką naturę nocy, rzućmy sobie wyzwanie, które pozwoli nam rozproszyć mrok otaczający ten motyw literacki. Proponuję wspólną lekturę książek, które już w tytule mają słowa z nocą związane. Czytajmy je dla przyjemności, ale skupmy szczególną uwagę na funkcji, jaką gra w nich noc, piszmy o tym w naszych recenzjach i wrażeniach. Możemy sięgać także po książki, które nocy w tytule nie mają, ale ta pora dnia jest w nich szczególnie istotna. Możemy także opisywać swoje nocne czytanie i analizować jego naturę. „Niech noc nauczy nas, jacy jesteśmy, a dzień – jacy powinniśmy być” (Thomas Tryon, 1691).

Początek – 22 grudnia, najdłuższa noc w roku. Koniec – w nocy z 21 na 22 czerwca, kiedy noc będzie najkrótsza. Ilość książek do przeczytania – dowolna. Niech to będzie choć jedna nocna lektura, najlepiej czytana nocą, której teraz mamy przecież aż nadto.

Co Wy na to? Kto jest chętny? A z praktycznych kwestii – kto zna jakiś klimatyczny, nocny szablon na wyznaniowego bloga? Ja znalazłam dwa, ale nie jestem nimi zachwycona.

Aby przyłączyć się do wyzwania, nie trzeba prowadzić bloga. Trzeba założyć sobie jednak konto na gazeta.pl, aby móc logować się i zamieszczać notki na wspólnym blogu wyznaniowym, „Od zmierzchu do świtu”. Propozycje nocnych lektur znajdziecie niżej, ale oczywiście można czytać także inne książki z nocą w tytule lub treści.

Nocne lektury

  • Paul Auster “Noc wyroczni”
  • Baśnie z tysiąca I jednej nocy
  • Italo Calvino „Jeśli zimową nocą podróżny”
  • Louis-Ferdinand Céline „Podróż do kresu nocy”
  • Ann Cleeves „Biel nocy”
  • Michael Cox „Sens nocy: Spowiedź”
  • Francis Scott Fitzgerald „Czuła jest noc”
  • Mark Haddon „Dziwny przypadek psa nocną porą”
  • Susan Hill „Ptak nocy”
  • John Irving „Ostatnia noc w Twisted River”
  • Maureen Jennings „Detektyw Murdoch: Ostatnia noc jej życia”
  • Pascal Mercier „Nocny pociąg do Lizbony”
  • Stephenie Meyer „Zmierzch” (a co mi tam!)
  • Amos Oz „Nie mów noc”
  • Jodi Picoult „Deszczowa noc”
  • Antoine de Saint-Exupéry „Nocny lot”
  • Dag Solstad „Noc profesora Andersa”
  • Andrzej Stasiuk „Noc”
  • William Szekspir „Sen nocy letniej”, „Wieczór Trzech Króli”
  • Johan Theorin „Nocna zamieć”, „Zmierzch”
  • Olga Tokarczuk „Dom dzienny, dom nocny”
  • Jáchym Topol „Nocna praca”
  • Tarjei Vesaas „Wiosenna noc”
  • Sarah Waters „Pod osłoną nocy”
  • Virginia Woolf „Noc i dzień”

Na koniec zaś jedna pozycja non-fiction, z której korzystałam pisząc dzisiejszą notkę: A. Roger Ekirch "At Day's Close: Night in Times Past" - rewelacyjna historia nocy - życie nocne w każdym aspekcie na przestrzeni ostatnich sześciuset lat.

Kto nie boi się ciemności i chce się przyłączyć? I jakie jeszcze lektury polecacie (spis książek z nocą w tytule łatwo wyszukać w Biblionetce, nie wymieniajmy więc wszystkich możliwych tytułów, ale to, co znacie i polecacie lub wydaje się wam naprawdę interesujące).

wtorek, 12 stycznia 2010

Blog Nagrody Literackie już jest, zaproszenia wysłałam do wszystkich chętnych. Oczywiście nadal czekam na zgłoszenia, najlepiej tutaj, bo na pewno nie przegapię. Zapraszam do odwiedzin: http://nagrodyliterackie.blox.pl/html

Dołączyłam nagrodę Goncourtów i w ten sposób są na razie cztery nagrody do wyboru. Wybrać wystarczy trzy, a ilość książek jest absolutnie dowolna! Może znajdą się ambitni, którzy przeczytają całego Bookera? Wiem, że nie tylko mi się to marzy...

W czerwcu do wyzwania dołączę kolejne cztery nagrody, i tak będziemy sobie czytać przez cały rok. Mam nadzieję, że przyniesie nam to wiele radości i emocji i że dzięki wyzwaniu na naszej drodze znajdzie się wiele znakomitych książek!

Blog Wyzwanie południowe założę dzisiaj wieczorem, tymczasem muszę uciekać do pracy, pomęczyć moich studentów "Wielkim Gatsbym";)

piątek, 08 stycznia 2010

Tak, jak zapowiedziałam, mam propozycję drugiego wyzwania, nieco bardziej długoterminowego. Nie jest to nowy pomysł, wiele razy przewijał się w Waszych propozycjach do kolejnych wyzwań. Proponuję, żebyśmy przeczytali kilka książek, które zdobyły ważne nagrody literackie.

Nagrody budzą mieszane uczucia. Zawsze jest wiele osób niezadowolonych z werdyktu sędziów, często inne, nienagrodzone książki danego autora wydają nam się lepsze, wielu świetnych autorów jest pomijanych. To wszystko prawda. Pomimo to jednak, dzięki nagrodom literackim możemy odkryć wiele książek, które inaczej nigdy by nie trafiły w nasze ręce. W zalewie nowości wydawniczych trudno jest wybrać prawdziwe perełki, nagroda przyznana książce może być przynajmniej jakaś wskazówką. Ponadto, dzięki nagrodom, wiele książek przykuwa uwagę wydawców - wiadomo, że książka nagrodzona prestiżową nagrodą sprzeda się nieco lepiej, więc warto ją przetłumaczyć.

Nagrody są sobie nierówne. Jak więc wybrać te, które będziemy czytać? Chciałabym, abyście wypowiedzieli się w tej kwestii. Proponuję, abyśmy na początek wybrali trzy nagrody, na każdą dali sobie 2 miesiące i w ten sposób w ciągu pół roku przeczytali kilka nagrodzonych nimi książek. Umożliwiłoby nam to ewentualną kolejną edycję wyzwania, do której moglibyśmy wybrać następne trzy nagrody.

Jakie nagrody proponuję na początek? Po pierwsze Nike, jako że niewiele książek polskich czytamy w ramach wyzwań, a poza tym trzeba wiedzieć, co słychać na własnym podwórku. Po drugie - Booker Prize. Jest ona powszechnie uznana za jedną z najciekawszych, nagrodzone nią książki trzymają wysoki poziom i wiele z nich to dzieła naprawdę interesujące, czasem wybitne. Po trzecie - Orange Prize, nagroda przyznawana przez kobiety książkom autorstwa kobiet, przez co budzi wiele kontrowersji. Niewątpliwie jednak wiele nagrodzonych nią książek jest wartych uwagi, i co ważne, są często wydawane w Polsce.

Możemy też rozszerzyć zakres wyzwania - wtedy każdy musiałby przeczytać książki z DOWOLNIE wybranych trzech lub czterech nagród literackich. Moglibyśmy wtedy dołączyć nagrodę Pulitzera, Goncourtów lub Costa (dawniej Whitbread) itd. Spowoduje to większą dowolność, może być ciekawsze, ale też bardziej chaotyczne.

Aby przybliżyć Wam ewentualną listę lektur, podam tytuły wszystkich książek, któe zdobyły proponowane przeze mnie trzy nagrody:

Nagroda Nike:

  • 1997 – Widnokrąg Wiesława Myśliwskiego
  • 1998 – Piesek przydrożny Czesława Miłosza
  • 1999 – Chirurgiczna precyzja Stanisława Barańczaka
  • 2000 – Matka odchodzi Tadeusza Różewicza
  • 2001 – Pod Mocnym Aniołem Jerzego Pilcha
  • 2002 – W ogrodzie pamięci Joanny Olczak-Ronikier
  • 2003 – Zachód słońca w Milanówku Jarosława Marka Rymkiewicza
  • 2004 – Gnój Wojciecha Kuczoka
  • 2005 – Jadąc do Babadag Andrzeja Stasiuka
  • 2006 – Paw królowej Doroty Masłowskiej
  • 2007 – Traktat o łuskaniu fasoli Wiesława Myśliwskiego
  • 2008 – Bieguni Olgi Tokarczuk
  • 2009 – Piosenka o zależnościach i uzależnieniach Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego

Booker Prize

  • 1969- Something to Answer For P. H. Newby
  • 1970- The Elected Member Bernice Rubens
  • 1971- W wolnym kraju V. S. Naipaul
  • 1972- G. John Berger
  • 1973- Oblężenie Krisznapuru J. G. Farrell
  • 1974- Zachować swój świat Nadine Gordimer, Holiday Stanley Middleton
  • 1975- Heat and Dust Ruth Prawer Jhabvala
  • 1976- Saville David Storey
  • 1977- Ci, co pozostali Paul Scott
  • 1978- Morze, morze Iris Murdoch
  • 1979- Offshore Penelope Fitzgerald
  • 1980- Rytuały morza William Golding
  • 1981- Dzieci północy Salman Rushdie
  • 1092- Lista Schindlera Thomas Keneally
  • 1983- Życie i czasy Michaela K J. M. Coetzee
  • 1984- Hotel du Lac Anita Brookner
  • 1985- The Bone People Keri Hulme
  • 1986- Stare diabły Kingsley Amis
  • 1987- Moon Tiger Penelope Lively
  • 1988- Oskar i Lucynda Peter Carey
  • 1989- Okruchy dnia Kazuo Ishiguro
  • 1990- Opętanie A. S. Byatt
  • 1991- Droga bez dna Ben Okri
  • 1992- Angielski pacjent Michael Ondaatje, Sacred Hunger Barry Unsworth
  • 1993- Paddy Clarke Ha! Ha! Ha! Roddy Doyle
  • 1994- How Late It Was, How Late James Kelman
  • 1995- The Ghost Road Pat Barker
  • 1996- Ostatnia kolejka Graham Swift
  • 1887- Bóg rzeczy małych Arundhati Roy
  • 1998- Amsterdam Ian McEwan
  • 1999- Hańba J. M. Coetzee
  • 2000- Ślepy zabójca Margaret Atwood
  • 2001- Prawdziwa historia Neda Kelly'ego Peter Carey
  • 2002- Życie Pi Yann Martel
  • 2003- Vernon: Powieść DBC Pierre
  • 2004- Linia piękna Alan Hollinghurst
  • 2005- Morze John Banville
  • 2006- Brzemię rzeczy utraconych Kiran Desai
  • 2007 - Tajemnica rodu Hegartych Anne Enright
  • 2008 – Biały Tygrys  Aravind Adiga
  • 2009 – Wolf Hall Hilary Mantel

Orange Prize

  • 1996: Helen Dunmore – A Spell of Winter
  • 1997: Anne Michaels – Płomyki pamięci 
  • 1998: Carol Shields – Przyjęcie u Larry'ego
  • 1999: Suzanne Berne – A Crime in the Neighborhood
  • 2000: Linda Grant – Kiedy żyłam w nowych czasach
  • 2001: Kate Grenville – The Idea of Perfection
  • 2002: Ann Patchett – Belcanto
  • 2003: Valerie Martin – Własność
  • 2004: Andrea Levy – Wysepka
  • 2005: Lionel Shriver – Musimy porozmawiać o Kevinie
  • 2006: Zadie Smith – O pięknie
  • 2007: Chimamanda Ngozi Adichie – Połówka żółtego słońca
  • 2008: Rose Tremain – The Road Home
  • 2009 Marilynne Robinson - Home

Pominęłam całkowicie nagrodę Nobla, ponieważ jest jej już poświęcone inne wyzwanie.

Co sądzicie o tych propozycjach? Która opcja Wam się bardziej podoba? Kto byłby chętny?

 

 

czwartek, 07 stycznia 2010

"Czytam nocami, w zimie jadę na południe" T.S. Eliot

Wśród tej zimowej aury chciałam zaproponować Wam kolejne wyzwanie czytelnicze. W atmosferze jazzu, wygrzewania się na ganku w słońcu, ale też pod prażącym słońcem na plantacji bawełny. Wyzwanie, pozwalające nadrobić braki w klasyce literatury amerykańskiej, momentami trudne, ale przy innych lekturach odprężające. Co powiecie na wspólne czytanie o amerykańskim Południu?

To wyzwanie miałoby siłą rzeczy krótszą listę lektur niż poprzednie, przez co więcej osób czytałoby te same książki i mogło porównywać wrażenia. Amerykańskie Południe to fascynujący region, odrębny kulturowo od reszty Stanów Zjednoczonych, z bogatą literaturą, której spora część została wydana po polsku. Niezwykłym zbiegiem okoliczności, w ostatnich dniach pisze o nim bardzo ciekawie Chihiro! Oprócz czytania moglibyśmy też oglądać i recenzować filmy, ewentualnie słuchać muzyki, ale tutaj ktoś musiałby pomóc i podać propozycje.

To wyzwanie na krótki okres czasu, powiedzmy do końca kwietnia. Oprócz tego mam pomysł na wyzwanie długoterminowe, który też podam wkrótce.

Jakie lektury mogłyby znaleźć się na liście?

  • John Berendt „Północ w ogrodzie dobra i zła”
  • Erskine Caldwell „Chłopiec z Georgii”, „Dom na wzgórzu”, „Poletko Pana Boga”
  • Pat Conroy „Książę przypływów”, „Conrack”
  • William Faulkner “Wściekłość i wrzask”, „Światłość w sierpniu”, „Absalomie, Absalomie”, „Dzikie palmy”
  • Fannie Flagg „Smażone zielone pomidory”, „Daisy Fay i cudotwórca”
  • John Grisham „Czas zabijania”
  • Winston Groom „Kiedy umiera lato
  • Davis Grubb „Noc myśliwego
  • Zora Neale Hurston „Their eyes were watching God”
  • Edward P. Jones „Znany świat
  • Barbara Kingsolver „Lato namiętności”
  • Harper Lee „Zabić drozda”
  • Carson McCullers “Serce to samotny myśliwy”
  • Margaret Mitchell „Przeminęło z wiatrem”
  • Toni Morrison “Pieśń salomonowa”, “Umiłowana”
  • Reynolds Price „Długie lata szczęścia”
  • Harriet Beecher Stowe „Chata wuja Toma”
  • Kathryn Stockett “The Help”
  • Mark Twain “Przygody Hucka Finna”
  • John Kennedy Toole „Sprzysiężenie głupców”
  • Alice Walker „Kolor purpury”
  • Percy Walker „Miłość w ruinach”, „Kinoman”
  • Robert Penn Warren „Nocny jeździec”, „Gubernator”, „Puszcza”
  • Rebecca Wells „Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya”

Z uwagi na krótki czas wyzwania, trzeba byłoby przeczytać minimum 3 książki z listy. Nie trzeba prowadzić swojego bloga, wystarczy założyć sobie konto pocztowe na gazeta.pl. W ten sposób uzyskuje się dostęp do bloga wyzwaniowego, którego wkrótce założe. Obsługa jest naprawdę prosta!

Co o tym sądzicie? Ktoś jest zainteresowany takim wyzwaniem? Jakie jeszcze lektury proponujecie?

wtorek, 30 czerwca 2009

Nie zapomniałam o drugim wyzwaniu, ale trochę to trwało, ponieważ dodawałam jeszcze tytuły do propozycji lektur. Wreszcie jednak ogłaszam wyzwanie numer dwa, a właściwie już numer sześć - Literatura na peryferiach.

To wyzwanie może stać się prawdziwą przygodą czytelniczą! Celem jest poznanie książek z krajów, z których nic nigdy nie czytaliśmy. Każdy uczestnik powinien przeczytać przynajmniej 3 książki, każdą z innego kraju. Przykładowo - czytałam już książki z RPA, Nowej Zelandii i Indonezji, więc w ramach wyzwania nie sięgnę po kolejnych autorów z tych krajów, ale może to zrobić kto inny. Ja natomiast mogłabym przeczytać coś z Malezji, Birmy albo choćby Chorwacji.

W Polsce jest dostęopnych naprawdę sporo książek z peryferii literatury światowej. Odkrywanie ich może stać się fascynującą przygodą, zaś takie podróże jak najbardziej pasują do wakacyjnego okresu i wcale nie muszą być trudne i ciężkie. Wśród propozycji znajdziecie na przykład kryminalną trylogię z Tajlandii, thriller z Arabii Saudyjskiej, serbską sagę rodzinną czy magiczną przypowieść z Mongolii.

Aby dać szansę wszystkim, którzy na razie zanurzą się w kolorowym czytaniu, to wyzwanie będzie dłuższe. Proponuję, aby trwało od dzisiaj do końca roku. Będzie mozna przyłączyć się jeszcze po wakacjach.

Zachęcam Was do udziału, ponieważ moim zdaniem to wyzwanie jest ucieleśnieniem tego, czym wyzwania literackie być powinny. Zapraszam także osoby, które nigdy nie brały udziału w takich wyzwaniach. Poznajmy coś więcej niż tylko literaturę polską i anglosaską. Jestem taka ciekawa Waszych recenzji!

Wysyłam zaraz kluczyki do tych, którzy wcześniej deklarowali chęć. Jeśli się pomylę i wyślę kluczyk do kogoś, kto zgłaszał się tylko do Kolorowego czytania, zignorujcie go:) A wszystkich jeszcze niezdecydowanych zapraszam do wspólnej podróży na peryferia literatury!

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Niniejszym otwieram piąte już wyzwanie czytelnicze! Podejmijcie rękawicę i przeczytajcie 3 książki, które w tytule mają nazwy kolorów. Wrażeniami z lektury podzielcie się ze światem na blogu Kolorowe czytanie. Będziemy mogli porównać wrażenia, poznać nowe, interesujące lektury, przeczytać książki, które odkładaliśmy na później już od lat lub takie, o których nigdy nie słyszeliśmy.

W wyzwaniu może wziąć udział każdy - nie bójcie się, w tej zabawie nie ma przegranych:) Nie trzeba prowadzić swojego bloga. Jedyny warunek to skrzynka pocztowa na gazeta.pl, ponieważ tylko za pośrednictwem takiej skrzynki możecie dostać dostęp do bloga Kolorowe czytanie i zamieszczać na nim swoje teksty. W komentarzu wymienię osoby, które zgłosiły się do wyzwania, ale podały inne skrzynki pocztowe - proszę, załóżcie sobie gazetową. Nie będziecie nawet musieli jej później sprawdzać, tylko raz, aby dostać kluczyk.

Do wszystkich, którzy się zgłosili, wysłałam zaproszenie na pocztę gazetową - sprawdźcie skrzynki!

Zasady uczestnictwa znajdziecie tutaj. Listę lektur wybrałam z Waszych propozycji. Sprawdziłam wszystkie podane przez Was tytuły i wybrałam takie, o których można coś znaleźć i które wydają mi się ciekawe. Jeśli wyrzuciłam tytuł, który Waszym zdaniem koniecznie musi znaleźć się na liście, to przepraszam - dajcie znać, a go dopiszę! Chciałam te listy trochę ograniczyć, a propozycji padło baaardzo dużo. Z poprzednich wyzwań wiemy, że ciekawiej jest, gdy wszyscy czytają książki ze wspólnych list - można wtedy porównać wrażenia, wywiązują się ciekawe dyskusje.

Kto jeszcze chciałby czytać z nami?

Biały

  • Aravind Adiga "Biały tygrys"
  • Czingiz Ajtmatow „Biały statek”
  • Borys Akunin „Pelagia i biały buldog”
  • Stephen Carter „Biała Nowa Anglia”
  • Wilkie Collins „Kobieta w bieli”
  • Fiodor Dostojewski „Białe noce”
  • Gyorgy Dragoman „Biały król”
  • Janet Fitch „Biały Oleander”
  • Robert Graves "Biała Bogini"
  • Alice Greenway "White Ghost Girls"
  • Jacek Hugo-Bader "Biała gorączka"
  • Lucette Matalon Lagnado "Man in the White Sharkskin Suit: A Jewish Family's Exodus from Old Cairo to the New World"
  • Henning Mankell „Biała lwica”
  • Javier Marias „Serce tak białe”
  • Preethi Nair „Sto odcieni bieli”
  • J.C. Oates "Czarna dziewczyna, biała dziewczyna"
  • Gary Romain „Biały pies”
  • Bianka Rolando "Biała książka"
  • Zadie Smith "Białe zęby"
  • Andrzej Stasiuk ”Biały kruk”
  • Adam Zalewski “Biała wiedźma”

Czarny

  • Borys Akunin „Pelagia i Czarny Mnich”
  • Angela Carter „Czarna Wenus”
  • Patricia Cornwell "Czarna kartka"
  • Jacek Dukaj „Czarne oceany”
  • Kerstin Ekman "Czarna woda"
  • Janet Fitch - "Pomaluj to na czarno"
  • Neil Gaiman "Czarna Orchidea"
  • Stephen King „Czarny Dom”
  • Ibuse Masuji „Czarny deszcz”
  • Ian McEwan „Czarne psy”
  • Iris Murdoch “Czarny książę”
  • Kazimierz Nowak „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd: Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936”
  • J.C. Oates - "Czarna topiel", "Czarna dziewczyna, biała dziewczyna"
  • Fayeton Philippe „Ta mała czarna kropka. Warszawa, stolica wszechświata”
  • Pirandello Luigi „Czarny szal i inne opowiadania”
  • Małgorzata Szejnert „Czarny ogród”  
  • Marguerite Yourcenar "Czarny mózg Piranesiego"  
     

Czerwony

  • Borys Akunin „Pelagia i czerwony kogut”
  • Paul Auster „Czerwony notatnik”
  • Stephen Crane „Szkarłatne godło odwagi”
  • Anita Diamant "Czerwony namiot"
  • Michale Faber „Szkarłatny płatek i biały”
  • William Faulkner „Czerwone liście”
  • Gulik van „Sędzia Di i czerwony pawilon”
  • Nathaniel Hawthorne "Szkarłatna litera"
  • Petra Hulova „Czas czerwonych gór”
  • Ma Jian "Czerwony pył"
  • Clara Olink Kelly „Szkarlatne Drzewo Nadziei"
  • Antonina Kozłowska "Czerwony rower"
  • Michelle Lesbre "Czerwona sofa"
  • Dorota Masłowska "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną"
  • Anchee Min "Czerwona Azalia"
  • Orhan Pamuk “Nazywam się Czerwień”
  • Santiago Roncagliolo "Czerwony kwiecień"
  • Lavanya Sankaran "Czerwony dywan"
  • Stendhal "Czerwone i czarne"
  • Su Tong "Zawieście czerwone latarnie"
  • Magdalena Tulli "W czerwieni"
  • Boris Vian „Czerwona trawa”
  • Alice Walker "Kolor purpury"

Niebieski

  • Edyta Czepiel "Jasne błękitne okna"
  • David Davidar "Dom Blekitnych Mango"
  • Wiktor Gomulicki „Wspomnienia niebieskiego mundurka”
  • Iris Johansen “Błękitny aksamit”
  • Maureen Johnson „13 małych błękitnych kopert”
  • Lesley Lokko "Szafranowe niebo"
  • Morell Virginia „Nil Błękitny: Rzeka magii i tajemnic”
  • Igor Newerly "Wzgórze błękitnego snu"
  • Victor Pelevin "The Blue Lantern"
  • Anthony Piers „Błękitny adept”
  • Prose Francine „Błękitny anioł”
  • Raj Kamal Jha "The Blue Bedspread"
  • Susan Vreeland "Girl in a Hyacinth Blue"

Różowy

  • Hanna Krall "Różowe strusie pióra"
  • Virginia Woolf "Morświn w różowym oknie"
  • Bohumil Hrabal „Różowy kawaler”

Sepia

  • Kazuo Ishiguro "Pejzaż w kolorze sepii"
  • Isabel Allende "Portret w sepii"

Srebrny

  • Jojo Moyes "Srebrna zatoka"
  • Tołstoj Aleksiej Konstantynowicz „Książę Srebrny”

Zielony

  • „Sir Gawain and the Green Knight’
  • Kingsley Amis "Zielony człowiek"
  • Fannie Flag "Smażone, zielone pomidory"
  • Susan Fletcher „Eve Green”
  • S. King „Zielona mila”
  • M.V. Llosa „Zielony dom”
  • Iris Murdoch „Zielony rycerz”
  • Eduardo Mendoza "Oliwkowy labirynt"
  • J.R.R. Tolkien “Pan Gawin i Zielony Rycerz”

Złoty

  • "Kwiaty śliwy w złotym wazonie”
  • Stefan Chwin „Złoty pelikan”
  • Gulik van, Sędzia Di i złote morderstwa.
  • Doris Lessing "Złoty notes"
  • Yukio Mishima "The Temple of the Golden Pavillion"
  • Philip Pullman „Złoty kompas”
  • Lisa See "Na Złotej Górze"

 Żółty

  • Chimananda Ngozie Adichie “Połówka żółtego słońca”
  • Lewis Buzbec "The Yellow-lighted Bookshop"
  • Charlotte Perkins Gilman “Żółta tapeta”
  • Julio Llamazares “Żółty deszcz”
  • Georges Simenon “Żółty pies”
 
1 , 2 , 3
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Wyróżnienia
Top 5 najnowszych lektur
Bliskie mi adresy
Najpopularniejsze notki
O mnie
Przeczytane w 2017
Przeczytane w 2016
Przeczytane w 2015
Przeczytane w 2014
Przeczytane w 2013
Przeczytane w 2012
Przeczytane w 2011
Przeczytane w 2010
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2007
Akcje czytelnicze Miasta Książek
Polskie blogi o książkach - polecam!
Blogi różne (polecam!)
Angielskie strony o książkach
Angielskojęzyczne blogi o książkach
Napisz do mnie
Podziel się czytaniem
Szablon pochodzi stąd
Zdarzyło się dziś
Tagi



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...