środa, 24 maja 2017

Cicho się tu zrobiło ostatnio. Im więcej się dzieje w mojej głowie, tym mniej na blogu. Ponieważ założyłam kiedyś, że nie będę tu pisała z poczucia obowiązku, pozwalam sobie na tę ciszę, choć wiem, że możecie się niecierpliwić. W końcu maj, nowości tyle, że nie starcza księgarnianych półek i mojej podłogi na nie. Leżą w stosach – reportaż Kamila o holenderskiej spermie, debiut Horsta, wyszperana w antykwariacie powieść o Namibii. Chcę je czytać, ale nie teraz, nie w tej chwili.

Czytam za to lektury do szkoły reportażu, większość nie po raz pierwszy, ale jednak teraz to czytanie jest trochę inne. Niektórych nie mogę wyrzucić z głowy, zajmują całą przestrzeń. Najpierw przez dwa tygodnie chodziłam z „Panią Stefą”, zapomnianą bohaterką, która po cichu robiła swoje w strasznych czasach. Potem na kilka dni nie mogłam opuścić pewnej pacyficznej wyspy, która jest tak niepodobna do raju, że bardziej chyba już nie można („Jutro przypłynie królowa”). Wreszcie z lekkim ociąganiem sięgnęłam po „Dzisiaj narysujemy śmierć”. Pamiętałam tę książkę bardzo dobrze. Nie wiem, czy w ogóle da się ją zapomnieć, ale skoro przypominałam sobie wszystkie lektury zadane na ten zjazd, sięgnęłam i po tę. Spędziłam nad nią wiele dni  (nie umiałam przeczytać więcej niż kilkanaście stron dziennie). Czytałam o Ruandzie, o Leo, którego matka wypchnęła wraz z braćmi przez małe okienko, o pięcioletnim Vincencie, który nie uciekł, o Juliette, która ocaliła tylko jedno dziecko. Czytałam i nie było we mnie miejsca na żadne inne lektury.

Przeczytajcie tę książkę, jeśli jej jeszcze nie znacie. Ci ludzie zasługują na to, żebyśmy się o nich dowiedzieli, tym bardziej, że mordercom chodziło właśnie o to, aby wymazać ich z powierzchni ziemi. Nie pozwólmy na to. Nie bójcie się. Będzie bolało, bo jak miałoby nie boleć? Będziecie może płakać, odkładać książkę po kilkunastu stronach, ale potem otworzycie ją znowu. Nie wiem, czy ktoś pisze o ludobójstwie tak, jak Tochman, który składa te swoje słowa tak pięknie i tak przerażająco zarazem.

Nie można po prostu tej książki odłożyć na półkę i sięgnąć po kolejną, dlatego jeszcze trochę sobie tutaj pomilczę. Za dzień czy dwa coś poczytam, napiszę recenzję, obejrzę odcinek serialu. Ale jeszcze nie dzisiaj.



| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Wyróżnienia
Top 5 najnowszych lektur
Bliskie mi adresy
Najpopularniejsze notki
O mnie
Przeczytane w 2017
Przeczytane w 2016
Przeczytane w 2015
Przeczytane w 2014
Przeczytane w 2013
Przeczytane w 2012
Przeczytane w 2011
Przeczytane w 2010
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2007
Akcje czytelnicze Miasta Książek
Polskie blogi o książkach - polecam!
Blogi różne (polecam!)
Angielskie strony o książkach
Angielskojęzyczne blogi o książkach
Napisz do mnie
Podziel się czytaniem
Szablon pochodzi stąd
Zdarzyło się dziś
Tagi



Miasto Książek on Facebook









Blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...